Andrzej Rybicki dla TS: Wbrew twierdzeniu J. Sellina nie trwa żaden konstruktywny dialog z ministerstwem

Wbrew twierdzeniu Jarosława Sellina nie trwa żaden konstruktywny dialog Solidarności muzealnej oraz społeczności Dziady Kultury z ministerstwem. Ubiegłoroczne spotkania zaowocowały złożeniem w ministerstwie projektu Ustawy o zbiorach muzealnych i muzeach – nowelizacji obecnej Ustawy o muzeach, o której wspomina minister, ale chyba trafił do zamrażarki.
W numerze 17 "Tygodnika Solidarność" ukazał się wywiad z wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego Jarosławem Sellinem. Chcę odnieść się do opinii, które zostały przez wiceministra wyartykułowane.
Pan Sellin mówi, że istotą muzeów jest edukacja. Nie mogę się z tym zgodzić. Zadaniem muzeów jest nieustająca ochrona narodowego, a szerzej cywilizacyjnego dziedzictwa o nieodnawialnym charakterze. Badanie i przywracanie pamięci wszelkich aspektów naszej przeszłości. Tej materialnej, ale i tej niematerialnej; duchowej, przyrodniczej. Dbanie o to, żeby je przekazać potomnym w jak najlepszym stanie, opatrzone najszerszą wiedzą. Nie można też pominąć najważniejszej roli muzeów - gromadzenia dowodów działalności państwa i narodu. Edukacja zaś jest jednym z kilku równoważnych zadań pełnionych przez muzea w społeczeństwie. Nie można szkół i domów kultury zastępować muzeami. Skoro w ostatnich latach znacząco ograniczono lekcje historii w szkołach, należy zadać pytanie, czy według słów ministra Jarosława Sellina szkoły mają oddać swoją rolę społeczną muzeom? Stąd też pojawia się pytanie o rolę pracowników muzeów: muzealników, w społeczeństwie. Naszym zdaniem zawód ten, uznawany przez środowisko za zawód zaufania publicznego, ze względu na jego społeczną rolę i określony ustawą wymiar etyczny, nie jest zamkniętą korporacją. Aby go wykonywać, nie trzeba składać nie tylko egzaminów przeprowadzanych przez przedstawicieli korporacji - taka nie istnieje, ale w ogóle jakichkolwiek. Jest więc powszechnie dostępny dla osób posiadających określone ustawą kwalifikacje. Na wyższe stanowiska - kustosz czy kustosz dyplomowany, kwalifikacje potwierdza komisja ministerialna. W procedurze awansu zawodowego nie ma miejsca na procedurę korporacyjną. Muzealnicy, podobnie jak minister, są przeciw korporacjom i korporacyjnym sposobom zarządzania instytucjami kultury.
Bywa że korporacje służą przede wszystkim wyłonionym w nie zawsze transparentnych i jawnych dla osób spoza zawodowego kręgu władzom wykonawczym korporacji, które wypowiadając się w imieniu wszystkich wykonujących dany zawód, w rzeczywistości często realizują swoje własne partykularne interesy.
Andrzej Rybicki
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (19/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj
Pan Sellin mówi, że istotą muzeów jest edukacja. Nie mogę się z tym zgodzić. Zadaniem muzeów jest nieustająca ochrona narodowego, a szerzej cywilizacyjnego dziedzictwa o nieodnawialnym charakterze. Badanie i przywracanie pamięci wszelkich aspektów naszej przeszłości. Tej materialnej, ale i tej niematerialnej; duchowej, przyrodniczej. Dbanie o to, żeby je przekazać potomnym w jak najlepszym stanie, opatrzone najszerszą wiedzą. Nie można też pominąć najważniejszej roli muzeów - gromadzenia dowodów działalności państwa i narodu. Edukacja zaś jest jednym z kilku równoważnych zadań pełnionych przez muzea w społeczeństwie. Nie można szkół i domów kultury zastępować muzeami. Skoro w ostatnich latach znacząco ograniczono lekcje historii w szkołach, należy zadać pytanie, czy według słów ministra Jarosława Sellina szkoły mają oddać swoją rolę społeczną muzeom? Stąd też pojawia się pytanie o rolę pracowników muzeów: muzealników, w społeczeństwie. Naszym zdaniem zawód ten, uznawany przez środowisko za zawód zaufania publicznego, ze względu na jego społeczną rolę i określony ustawą wymiar etyczny, nie jest zamkniętą korporacją. Aby go wykonywać, nie trzeba składać nie tylko egzaminów przeprowadzanych przez przedstawicieli korporacji - taka nie istnieje, ale w ogóle jakichkolwiek. Jest więc powszechnie dostępny dla osób posiadających określone ustawą kwalifikacje. Na wyższe stanowiska - kustosz czy kustosz dyplomowany, kwalifikacje potwierdza komisja ministerialna. W procedurze awansu zawodowego nie ma miejsca na procedurę korporacyjną. Muzealnicy, podobnie jak minister, są przeciw korporacjom i korporacyjnym sposobom zarządzania instytucjami kultury.
Bywa że korporacje służą przede wszystkim wyłonionym w nie zawsze transparentnych i jawnych dla osób spoza zawodowego kręgu władzom wykonawczym korporacji, które wypowiadając się w imieniu wszystkich wykonujących dany zawód, w rzeczywistości często realizują swoje własne partykularne interesy.
Andrzej Rybicki
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (19/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 09.05.2017 15:35
Komentarze
Problemy w Luwrze. Mona Lisa zostanie przeniesiona?
24.01.2025 19:27

Komentarzy: 0
Władze włoskiego regionu Lombardia wyraziły w piątek gotowość przyjęcia na jakiś czas obrazu "Mona Lisa" Leonarda da Vinci, który znajduje się w Luwrze w Paryżu. Tak w Mediolanie odpowiedziano na nagłośnione we Włoszech informacje o poważnych problemach muzeum w stolicy Francji.
Czytaj więcej
Lwów odbuduje muzeum jednego z banderowskich zbrodniarzy
02.01.2025 17:07
Mechanik konserwujący windę "nie zrozumiał nowoczesnego dzieła sztuki" i wyrzucił je do śmieci
09.10.2024 00:32

Komentarzy: 0
Mechanik zajmujący się konserwacją wind w muzeum LAM w Lisse wyrzucił do śmieci dzieło sztuki zatytułowane "All The Good Times We Spent Together" – poinformował we wtorek portal dziennika "The Guardian". Pomyłka wynikła z faktu, że dzieło sztuki wygląda jak… dwie nieco zgniecione puszki po piwie.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Monika Małkowska: Synestezja w galeriach
24.09.2024 22:27
We Lwowie zostanie odbudowane muzeum wołyńskiego zbrodniarza Romana Szuchewycza
09.07.2024 19:29



