Szukaj
Konto

Absurd w Kanadzie. Matka oskarża lekarzy, że zniszczyli życie jej dziecku, bo określili jego płeć

Absurd w Kanadzie. Matka oskarża lekarzy, że zniszczyli życie jej dziecku, bo określili jego płeć
Źródło: pixabay.com
Ośmiomiesięczna Kanadyjka Searyl Atli zostanie pierwszym dzieckiem, w którego akcie urodzenia nie będzie zaznaczona płeć? Przyczynia się do tego matka dziewczynki. Oskarża ona lekarzy, że określając płeć jej dziecka na podstawie widocznych narządów płciowych, zniszczyli jej życie.
Matką Searyl jest Kori Doty, kanadyjska aktywistka należąca do organizacji "Gender-Free ID". Walczy ona o nieorzekanie w dokumentach płci dziecka tuż po jego urodzeniu. Według aktywistki nie da się określić płci niemowlęcia. Możliwe jest to dopiero wtedy, kiedy człowiek jest dorosły.
Doty wielokrtonie podkreślała w wywiadach, że sama jest osobą, która nie identyfikuje się z żadną płcią (ani żeńską ani męską). Żąda aby mówić do niej "ono". Aktywistka żali się, że kiedy ona się urodziła lekarze po obserwacji narządów płciowych orzekli jej płeć i - jak zaznacza - pomylili się. Swoje oskarżenia Doty przekazała m.in. poprzez telewizję CBC.

Sprawa Doty jest w sądzie. Media kanadyjskie żywo interesują się tą kwestią, w przeciwieństwie do nękania obrończyni życia Mary Wagner przez tamtejszy wymiar sprawiedliwości.

Matka ośmiomiesiecznej Searyl walczy w sądzie z władzami o to, aby wydawały dokumenty bez oznaczania płci. Kiedy w karcie zdrowia dzieczynki nie wskazano płci, lokalne władze odmówiły wydania aktu urodzenia bez określenia płci.

I.K.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.07.2017 17:22