Szukaj
Konto

Pozłacany wiek Polski

Zdzisław Krasnodębski
Źródło: Tygodnik Solidarność | Zdzisław Krasnodębski
Afery i skandale są dobrym wskaźnikiem tego, jaki jest stan jakiejś społeczności, jakie jest jej morale, poczucie przyzwoitości, ale także stan zamożności i hierarchia społeczna. To, co nas oburza, co nam się nie mieści w głowie, ale także odwrotnie – to, jakie wykroczenia i przestępstwa są popełniane i przez kogo, pozwala nam lepiej zrozumieć, w jakiej epoce żyjemy.

Otóż dzisiejsze wydarzenia pokazują, że Polska wkroczyła w swój „Gilded Age”, czyli pozłacany wiek. Lata 90. to dość typowa przestępczość kraju biednego, peryferyjnego, jakieś w gruncie rzeczy biedamafie, gangi złodziei samochodów, jacyś efemeryczni oligarchowie, byli cinkciarze, przydrożna prostytucja. Komunistyczna nomenklatura się uwłaszczała, w awanturniczym, dzikim kapitalizmie rządziło prawo pięści, a zatrudnienie się w zagranicznej korporacji było uchwyceniem Pana Boga za nogi, a tzw. zwykli ludzie masowo wyjeżdżali na „saksy”, by utrzymać rodzinę.

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.09.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 35/2026