Szukaj
Konto

Magdalena Okraska: Organizujmy się!

22.07.2025 10:56
Magdalena Okraska
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
W ostatnich dniach media obiegła wieść o zwycięskim strajku w fabryce Jeremias w Gnieźnie. Mówi się, że to najdłuższy od 36 lat strajk – trwał bowiem ponad miesiąc. Zatrudnieni żądali poprawy warunków pracy, dłuższych przerw i wyższych wynagrodzeń.

Protest organizowali pracownicy zrzeszeni w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Inicjatywa Pracownicza. Przez 41 dni domagali się spełnienia swoich postulatów, napotykając wszystkie przeszkody, które zazwyczaj napotyka się podczas strajków: pojawili się łamistrajkowie, opadał entuzjazm, za okres protestu strajkujący nie otrzymywali wynagrodzenia.

Wytrzymali. Zarząd spełni ich postulaty, choć niekoniecznie w 100% w żądanej przez nich formie: podwyżka wyniesie 700 zł brutto, przerwa zostanie wydłużona do 20 minut, wszystkie soboty oprócz jednej rozliczane będą jako nadgodziny. OPZZ Inicjatywa Pracownicza nazywa porozumienie godnym. Najdłuższy w dziejach III RP strajk przyniósł to, co przynieść miał.

Trzeba wytrwać

W Polsce bardzo rzadko jednak strajkują zakłady prywatne. Podobna jak w Jeremiasie sytuacja była w 2022 roku w fabryce Solaris Bus & Coach, gdzie po trwającym również prawie sześć tygodni strajku załoga osiągnęła porozumienie z pracodawcą, choć przez wiele dni wydawało się to niemożliwe. Założono nawet zbiórkę na pokrycie kosztów życia niedostających wypłaty pracowników - bo brak wynagrodzenia, gdy w domu czekają dzieci i kredyt, najbardziej negatywnie wpływa na morale protestujących. Historia obu tych strajków pokazuje jedną rzecz - trzeba wytrwać. Najpierw zorganizować się i podjąć protest, a potem wytrzymać. Strajk nie potrwa dwa dni ani tydzień. Na niekorzyść atmosfery między protestującymi i na niekorzyść przekonania o powodzeniu gra właśnie czas. Media nudzą się sprawą, dotychczas wspierający o niej zapominają.

Wtedy właśnie trzeba wytrzymać, choć niejeden by odpuścił.

Bądźmy solidarni

W ostatnich miesiącach wiele zakładów w Polsce podejmowało strajki, z sukcesem i bez. Pod koniec czerwca w zakładzie firmy Marelli w Bielsku-Białej kilkadziesiąt osób podjęło strajk ostrzegawczy i zaprzestało pracy w ramach od dawna trwającego konfliktu między związkami a zarządem. Strajk prowadziła Solidarność. W 2025 r. protestował już m.in. Autoliv w Jelczu-Laskowicach (postulaty płacowe), w kilku lokalizacjach protestowali pracownicy firmy Adler produkującej akcesoria do pojazdów silnikowych (postulaty płacowe i dotyczące warunków pracy), zrzeszeni w NSZZ "Solidarność" w Bampton Skoczów (chodziło o nieprzestrzeganie przez pracodawcę Kodeksu pracy). Związek Zawodowy Przeróbka walczy z planami likwidacji kopalni Bogdanka w Lubelskiem.

Wspierajmy te strajki i protesty, czytajmy postulaty zawiedzionych pracowników. Nie oceniajmy arbitralnie "komu się bardziej należy" , a kto "powinien wziąć się do roboty, bo dość już zarabia". Powodzenie tych strajków może przesądzić o powodzeniu naszego w przyszłości. Wspierajmy innych, by potem nikt nam nie wytknął, że to nasze postulaty są nieistotne. Bądźmy solidarni.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.07.2025 10:56
Źródło: Tygodnik Solidarność 29/2025