[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: WiN: odpowiedź na czerwony terror

Zrzeszenie WiN szybko stało się najliczniejszą ogólnopolską organizacją niepodległościową. Szacuje się, że już w 1945 r. liczyła ona 20 tys. członków. Idee cywilnego oporu były realizowane wielotorowo. Z jednej strony -rozwijano propagandę niepodległościową, z drugiej - infiltrowano powstające struktury "ludowej" władzy. Z rządem londyńskim utrzymywano kontakty kurierskie i korespondencyjne.
Jeszcze przed zakończeniem wojny z Niemcami, kiedy od wschodu nadciągała Armia Czerwona, przywódcy Polskiego Państwa Podziemnego przygotowywali się na najczarniejszy scenariusz - konieczność przeciwstawienia się nowemu zaborcy. W tym celu, bazując na siatce i potencjale Armii Krajowej, zaczęto tworzyć nowe, ściśle zakonspirowane struktury. Najpierw powstała organizacja "Nie" ("Niepodległość"), następnie Delegatura Sił Zbrojnych (DSZ).
CZYTAJ TAKŻE: Bydgoskie obchody Sierpnia '80. Piotr Duda: Wygraliśmy wolną Polskę, bo byliśmy razem
Głównym celem WiN było doprowadzenie do wolnych wyborów w Polsce
Koncepcja przekształcenia organizacji wojskowej (DSZ) w zrzeszenie polityczne, nawiązujące do wzorów "Nie", pojawiła się wśród dowódców AK na przełomie maja i czerwca 1945 r., kiedy na podstawie porozumień jałtańskich miał powstać zdominowany przez komunistów Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Inicjatywa utworzenia nowej organizacji była bezpośrednią reakcją na terror komunistycznej bezpieki i NKWD oraz wynikała z poczucia odpowiedzialności dowódców za trwających w konspiracji i lesie żołnierzy AK. Przywódcy WiN stawali na czele oddziałów partyzanckich nie tylko po to, żeby je prowadzić do boju, lecz przede wszystkim bezpiecznie zdemobilizować i pomóc żołnierzom "urządzić się" w cywilu. Był to zatem kolejny etap procesu demontażu wojennej struktury organizacyjnej AK. Głównym celem WiN było doprowadzenie do wolnych wyborów w Polsce gwarantowanych przez aliantów. Wtedy żołnierze mieli bezpiecznie wrócić do domów.
Nadzieje na wolne wybory zniweczyło sfałszowanie przez komunistów wyników referendum
"Rozładowanie lasów" napotykało jednak wiele trudności. Ujawnionych w wyniku amnestii AK-owców "ludowa" władza aresztowała i skazywała na wieloletnie wyroki, często na karę śmierci. Dlatego też w strukturach WiN, zwłaszcza w województwach wschodnich, działały wywodzące się z AK oddziały partyzanckie. Miały one silne oparcie w terenie, gdyż społeczeństwo dobrze wiedziało, że WiN-owcy kontynuują dzieło Armii Krajowej.
Kolejne Zarządy Główne WiN bezpieka rozbiła w latach 1945-1947. Nadzieje na wolne wybory zniweczyło sfałszowanie przez komunistów wyników referendum (3 razy "TAK") w czerwcu 1946 r. Wówczas zmianie uległa taktyka WiN. Głównym zadaniem stało się informowanie światowej opinii o sytuacji w Polsce. Miał temu służyć m.in. "Memoriał do Rady Bezpieczeństwa ONZ", a także apele do Trybunału w Hadze czy prezydenta USA Harry’ego Trumana.
CZYTAJ TAKŻE: Nowy numer "Tygodnika Solidarność" - Prezes IPN: Potrzebujemy Solidarności
"To święto polskiego honoru". 83 lata temu powstała Armia Krajowa

Tadeusz Płużański: Bracia Ludwik i Leon Niemczykowie - niepojednani aż do śmierci

Tadeusz Płużański: Medalik z Matką Boską

Nie żyje powstaniec warszawski Ireneusz Rudnicki
Nowy numer „TS”: „Prawna historia Solidarności”

