Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Radosław Liszewski [Weekend] dla Tysol.pl: "Muzyka ma łączyć, a nie dzielić"

29.12.2019 16:00
[Tylko u nas] Radosław Liszewski [Weekend] dla Tysol.pl: "Muzyka ma łączyć, a nie dzielić"
Źródło: TVP
Komentarzy: 0
 Doszliśmy do wniosku, że na takiej dużej imprezie gra się takie utwory, które publiczność zna doskonale i świetnie się przy nich bawi. Tam raczej nie ma miejsca na eksperymenty. Jednak w zanadrzu mam piosenkę, którą chciałbym wypromować i to byłoby dobre miejsce i dobry czas na takie działania.
- Czym zaskoczysz publiczność w sylwestrową noc czy jednak postawisz na sprawdzone hity?

- Doszliśmy do wniosku, że na takiej dużej imprezie gra się takie utwory, które publiczność zna doskonale i świetnie się przy nich bawi. Tam raczej nie ma miejsca na eksperymenty. Jednak w zanadrzu mam piosenkę, którą chciałbym wypromować i to byłoby dobre miejsce i dobry czas na takie działania.

- Dlaczego nie zaryzykować?

- Wiem, że jak zaśpiewam "Ona tańczy dla mnie", to będzie ogień. Jak zaśpiewam, "Za każdą chwilę z Tobą", to będzie huk. Jakbym zagrał nową piosenkę, to ludzie bardziej chcieliby jej posłuchać niż się przy niej bawić.

- Nie masz dosyć utworu "Ona tańczy dla mnie"?

- To jest mój Święty Graal. Dzięki której wszystko wystrzeliło. Stało się to, co mogłem wymarzyć. Po prostu wychodzę i ten utwór śpiewam. I tyle.

- Pamiętam jak w 2012 roku zagrałeś swój największy hit na Pl. Konstytucji w Warszawie. Dosłownie wszyscy bawili się przy tym utworze. Przy żadnym zespole nikt tak się nie bawił...

- Muzyka ma łączyć, a nie dzielić. Niedawno Michał Figurski zaprosił mnie na koncert "Za jedną kroplę krwi", który był organizowany przez jego fundację w warszawskiej Stodole. Byłem chyba pierwszym wykonawcą disco polo, który wystąpił w Stodole. Obok mnie był Peja, Coma, Paulina Przybysz czy Marek Torzewski. Nikt mnie nie wygwizdał. Wszyscy bawili się doskonale.

- Może wspólny utwór z Peją?

- Nie ma żadnego problemu, żeby nagrać utwory z raperami. Bez naszej wiedzy Sobota nawija do piosenki "Ona tańczy dla mnie". Uwierz mi, jak jechałem na dyskoteki, to wszędzie słyszałem wersję z Sobotą.

- Jak ty na to reagujesz?

- Cudownie. Muzyka ma łączyć, a nie dzielić. Spotykam się z różnymi artystami i gadamy na luzie.

- To media nakręcają konflikty?

- Ten konflikt między gatunkami muzycznymi odbywa się wyłącznie w mediach. Potrafię gadać z zespołem Pectus przez całą noc o wszystkim i o niczym. Jesteśmy przyjaciółmi, a mój target jest taki, a nie inny.

- Jak reagujesz na powstające jak grzyby po deszczu młode zespoły disco polo?

- Scena jest tak ogromna, że pomieści każdego. Nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego ludzie jarają się wyświetleniami. Z doświadczenia wiem, że nie ma to wpływu na liczbę koncertów.

- Ile najwięcej koncertów zagrałeś w weekend?

- 11 koncertów.

- O to tyle co Piękni i Młodzi. Jakie plany na nadchodzący rok?

- Single. Jeżeli zrobimy fajny singiel, to robię do tego teledysk i to leci. Jeżeli opakujemy kilkanaście singli, to wtedy robimy płytę. Płyta jest dzisiaj archaizmem.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.12.2019 16:00