[Tylko u nas] Paweł Zagańczyk dla Tysol.pl: "Gdyby Bach żył, to komponowałby na akordeon"
03.04.2019 21:50
![[Tylko u nas] Paweł Zagańczyk dla Tysol.pl: "Gdyby Bach żył, to komponowałby na akordeon"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/9ac95441-0ce9-45ba-b159-4c21f4013a66/31031.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wiele osób mówi mi po koncercie, że grało na akordeonie i żałują, że nie dokończyli edukacji na tym instrumencie. Cześć osób mówi, że ich rodzina ma w domu akordeon. Kiedyś każdy robotnik mógł w stanie kupić sobie akordeon. Dlatego wstyd, ciąża, syntezator marszczony, prosiak, świnia. Żadne określenie nie jest w stanie mnie zdziwić. Akordeon obecnie nie przeżywa renesansu, on go już przeżył. W programie dobrej filharmonii masz już akordeon.Dwóch rektorów Akademii Muzycznych w Polsce to są akordeoniści. – mówi Paweł Zagańczyk muzyk, akordeonista, wykładowca akademicki w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Do kogo kierujesz swoją najnowszą płytę?
- Moja płyta jest białym krukiem. Ona nie ma konkretnego kierunku. To nie będzie produkt, który się będzie sprzedawał. Jednak akordeon ciągle szturmuje rynek w różnych wydaniach. Jest wielu takich jak ja. Robimy coś podobnego. Mój krążek nie jest od poniedziałku do piątku, ale tam emocje zagrały. Tam jest brygada kompozytorów i akordeonistów.
- Obrażasz się jak ktoś porówna cię do Marcina Wyrostka czy Czesława Mozila?
- To będzie plus. Ale jak się Czesław pojawia, to już nie bo on reprezentuje inny gatunek muzyczny
- Dlaczego?
-Jemu akordeon dodaje barwy. Czesław to jest głos i sposób bycia. Akordeon jest tylko dodatkiem. Za porównanie do Wyrostka się nie obrażę. Mieliśmy przekonanie, że jak Marcin trafił do głównego obiegu, to ustawią się kolejki dzieci do szkół muzycznych.
- Nie ustawiły się?
- Nie.
- Dlaczego kiedyś akordeon był określany jako "wstyd"?
- To jest instrument biesiadny. Wiele osób mówi mi po koncercie, że grało na akordeonie i żałują, że nie dokończyli edukacji na tym instrumencie. Cześć osób mówi, że ich rodzina ma w domu akordeon. Kiedyś każdy robotnik mógł w stanie kupić sobie akordeon. Dlatego wstyd, ciąża, syntezator marszczony, prosiak, świnia. Żadne określenie nie jest w stanie mnie zdziwić. Akordeon obecnie nie przeżywa renesansu, on go już przeżył. W programie dobrej filharmonii masz już akordeon. A wracając do Marcina Wyrostka on wnosi dużo dobrego do muzyki. Motion Trio robi dobre rzeczy. Podziwiam ich za to, że systematycznie wypuszczają nowe projekty.
- To jest ciekawe, że mówisz miłe rzeczy o konkurencji.
- A jakbyś mówił o ludziach, których spotykałeś na konkursach akordeonowych, z którymi wypiłeś pierwszy kieliszek. Miałem wrażenie, że wszyscy byliśmy wówczas w worku zwanym "wstyd" i ciężko pracowaliśmy na dzisiejszą pozycję akordeonu. Dwóch rektorów Akademii Muzycznych w Polsce to są akordeoniści. Gdyby Bach żył i znał akordeon, to miałby w nosie klawesyn i ograny. Tylko komponowałby na akordeon.
- Jesteś wykładowcą?
- Tak na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Staram się dbać o studentów, po to żeby coś ciekawego się narodziło na rynku muzycznym. Mam nadzieję, że któryś z moich uczniów przyjdzie do ciebie z lepsza płytą od mojej.
- Ile kosztuje dobry akordeon koncertowy?
- W granicach 50-100 tysięcy złotych. Musimy wyłożyć te pieniądze. Nie mamy wyjścia. Dziecięcy model kosztuje 16 tysięcy złotych.
- Dlaczego akordeony są takie drogie?
- Tam jest drewno, metal, stroiki i bardzo dokładna robota. Zbudowanie dobrego instrumentu trwa 6 miesięcy.
- Czujesz oddech konkurencji na plecach?
- Prowadzę ogólnopolski akordeonowy portal - Notes. Mówimy dobrze o akordeonistach. Cieszę się, że poziom gry ciągle rośnie.
- Muzycy z Pomorza zawsze mieli szerokie horyzonty. Jak to jest w twoim przypadku?
- Jazz na Pomorzu ma się znakomicie. Mamy ten oddech, którego brakuje w Warszawie.
- Takiej muzyce, którą ty wykonujesz, potrzebny jest mecenat?
- To jest potrzebna moja najnowsza płyta kosztowała 30 tysięcy złotych. Województwo Pomorskie i miasto Gdańsk lubią wspierać takie rzeczy. Nie ważne kto rządzi.
- To jest muzyka na dni miast?
- Nie. Chociaż zaryzykowałbym i jakby ktoś miał życzenie, mógłbym wystąpić na takim wydarzeniu. Jednak musiałbym przebudować formę. "Globulus" tytuł mojej najnowszej płyty oznacza guzik, a dokładniej akordeonowy guzik. Ta płyta nie trafi do mas. Nie ma takiego zadania. To jest dźwięk, który opisuje, co się dzieje w środowisku akordeonowym.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
- Moja płyta jest białym krukiem. Ona nie ma konkretnego kierunku. To nie będzie produkt, który się będzie sprzedawał. Jednak akordeon ciągle szturmuje rynek w różnych wydaniach. Jest wielu takich jak ja. Robimy coś podobnego. Mój krążek nie jest od poniedziałku do piątku, ale tam emocje zagrały. Tam jest brygada kompozytorów i akordeonistów.
- Obrażasz się jak ktoś porówna cię do Marcina Wyrostka czy Czesława Mozila?
- To będzie plus. Ale jak się Czesław pojawia, to już nie bo on reprezentuje inny gatunek muzyczny
- Dlaczego?
-Jemu akordeon dodaje barwy. Czesław to jest głos i sposób bycia. Akordeon jest tylko dodatkiem. Za porównanie do Wyrostka się nie obrażę. Mieliśmy przekonanie, że jak Marcin trafił do głównego obiegu, to ustawią się kolejki dzieci do szkół muzycznych.
- Nie ustawiły się?
- Nie.
- Dlaczego kiedyś akordeon był określany jako "wstyd"?
- To jest instrument biesiadny. Wiele osób mówi mi po koncercie, że grało na akordeonie i żałują, że nie dokończyli edukacji na tym instrumencie. Cześć osób mówi, że ich rodzina ma w domu akordeon. Kiedyś każdy robotnik mógł w stanie kupić sobie akordeon. Dlatego wstyd, ciąża, syntezator marszczony, prosiak, świnia. Żadne określenie nie jest w stanie mnie zdziwić. Akordeon obecnie nie przeżywa renesansu, on go już przeżył. W programie dobrej filharmonii masz już akordeon. A wracając do Marcina Wyrostka on wnosi dużo dobrego do muzyki. Motion Trio robi dobre rzeczy. Podziwiam ich za to, że systematycznie wypuszczają nowe projekty.
- To jest ciekawe, że mówisz miłe rzeczy o konkurencji.
- A jakbyś mówił o ludziach, których spotykałeś na konkursach akordeonowych, z którymi wypiłeś pierwszy kieliszek. Miałem wrażenie, że wszyscy byliśmy wówczas w worku zwanym "wstyd" i ciężko pracowaliśmy na dzisiejszą pozycję akordeonu. Dwóch rektorów Akademii Muzycznych w Polsce to są akordeoniści. Gdyby Bach żył i znał akordeon, to miałby w nosie klawesyn i ograny. Tylko komponowałby na akordeon.
- Jesteś wykładowcą?
- Tak na Akademii Muzycznej w Gdańsku. Staram się dbać o studentów, po to żeby coś ciekawego się narodziło na rynku muzycznym. Mam nadzieję, że któryś z moich uczniów przyjdzie do ciebie z lepsza płytą od mojej.
- Ile kosztuje dobry akordeon koncertowy?
- W granicach 50-100 tysięcy złotych. Musimy wyłożyć te pieniądze. Nie mamy wyjścia. Dziecięcy model kosztuje 16 tysięcy złotych.
- Dlaczego akordeony są takie drogie?
- Tam jest drewno, metal, stroiki i bardzo dokładna robota. Zbudowanie dobrego instrumentu trwa 6 miesięcy.
- Czujesz oddech konkurencji na plecach?
- Prowadzę ogólnopolski akordeonowy portal - Notes. Mówimy dobrze o akordeonistach. Cieszę się, że poziom gry ciągle rośnie.
- Muzycy z Pomorza zawsze mieli szerokie horyzonty. Jak to jest w twoim przypadku?
- Jazz na Pomorzu ma się znakomicie. Mamy ten oddech, którego brakuje w Warszawie.
- Takiej muzyce, którą ty wykonujesz, potrzebny jest mecenat?
- To jest potrzebna moja najnowsza płyta kosztowała 30 tysięcy złotych. Województwo Pomorskie i miasto Gdańsk lubią wspierać takie rzeczy. Nie ważne kto rządzi.
- To jest muzyka na dni miast?
- Nie. Chociaż zaryzykowałbym i jakby ktoś miał życzenie, mógłbym wystąpić na takim wydarzeniu. Jednak musiałbym przebudować formę. "Globulus" tytuł mojej najnowszej płyty oznacza guzik, a dokładniej akordeonowy guzik. Ta płyta nie trafi do mas. Nie ma takiego zadania. To jest dźwięk, który opisuje, co się dzieje w środowisku akordeonowym.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.04.2019 21:50
O włos od tragedii. Wypadek z udziałem polskiego piosenkarza
01.02.2026 15:58

Komentarzy: 0
Michał Wiśniewski opublikował w mediach społecznościowych emocjonalne nagranie, w którym opowiedział o niebezpiecznym zdarzeniu drogowym z jego udziałem. Lider zespołu Ich Troje poinformował, że został uderzony przez rozpędzony samochód, którego kierowca uciekł z miejsca kolizji.
Czytaj więcej
Niebezpieczna umowa UE–Brazylia. Poważnie zagrożone jest bezpieczeństwo państw
27.01.2026 14:34

Komentarzy: 0
Komisja Europejska i Brazylia przyjęły we wtorek wzajemne decyzje w sprawie adekwatności, potwierdzając, że ich poziomy ochrony danych są porównywalne. Uznając wysokie standardy ochrony danych, które chronią konsumentów i obywateli po obu stronach, umowy te umożliwiają obecnie przedsiębiorstwom, władzom publicznym i badaczom swobodną wymianę danych między UE a Brazylią. To poważne zagrożenie dla wszystkich państw członkowskich UE.
Czytaj więcej
"Proszę Was o wsparcie". Natalia Kukulska przekazała smutne wieści
24.01.2026 18:09
Nie żyje legenda disco polo
18.01.2026 17:47

Komentarzy: 0
Środowisko muzyki disco polo pogrążyło się w żałobie. W wieku 50 lat zmarł Krzysztof Chiliński - współzałożyciel, wokalista i twarz legendarnego zespołu Vabank. Był on ostatnim żyjącym członkiem pierwotnego składu grupy, która w latach 90. cieszyła się popularnością na polskiej scenie muzyki tanecznej.
Czytaj więcej
Znana wokalistka przekazała niepokojące wieści. Fani nie będą zachwyceni
04.01.2026 20:31

Komentarzy: 0
Polska wokalistka rockowa Urszula musiała w ostatniej chwili odwołać zaplanowany na 5 stycznia 2026 koncert kolędowy we Wrzesińskim Ośrodku Kultury. Powodem okazały się problemy zdrowotne po intensywnym sylwestrze. Artystka, która niedawno wystąpiła w Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie, poinformowała o tym fanów na swoim profilu na Facebooku.
Czytaj więcej
