[Tylko u nas] Łysa Góra dla Tysol.pl: " Nie ma wyścigu szczurów wśród folkowych zespołów"
![[Tylko u nas] Łysa Góra dla Tysol.pl: " Nie ma wyścigu szczurów wśród folkowych zespołów"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/e0d2fc8d-882a-4b75-8fce-e765f312ba5f/32965.jpg?p=article_hero_mobile)
Chcemy się podpisywać własnym nazwiskiem pod tym, co robimy. Nie chcemy na siłę być sławni, ale też nie chcemy być anonimowi muzykami będącymi ciągle za „gwiazdą” – mówią Sylwia Biernat i Paweł Piotrowicz, członkowie zespołu Łysa Góra w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Jesteście muzykami z wieloletnim doświadczeniem dlaczego zdecydowaliście się na Łysą Górę?
Sylwia Biernat i Paweł Piotrowicz: Łysa Góra to jest to co kochamy i lubimy robić.
- Utrzymujecie się z Łysej Góry?
SB.: Jakoś żyję (śmiech).
PP.: Większość z nas żyje z muzyki a Łysa Góra zarabia już na siebie.
- Gratuluję.
SB.: Zespół utrzymuje się ze swojej twórczości.
PP.: To jest dobry rezultat, zważywszy, że nie jesteśmy mainstreamowym zespołem.
- Ile gracie koncertów rocznie?
SB.: Parędziesiąt rocznie. Zawsze podchodzimy profesjonalnie do koncertów.
PP.: Występujemy w dwóch odsłonach. Nasza trzecia płyta jest naszą folkową i ludową odsłoną. Dwie poprzednie płyty, to była muzyka heavyfolkowa albo metalfolkowa. Różnie to nazywają.
- Co się stało, że straciliście przedrostek heavy i metal?
PP.: Na trzeciej płycie jest to, co nam w duszy zagrało. Sięgnęliśmy po instrumenty tradycyjne: saz i fidel płocką.
- Co to jest saz i fidel płocka?
PP.: O fideli płockiej więcej powie Sylwia. Saz na którym gra nasz kolega Krzysiek jest instrumentem siedmiostrunowym, szarpanym. To wygląda jak mandolina. Tradycyjne instrumenty dodają naszej płycie mocno folkowego klimatu.
SB.: Jest to sześciostrunowy instrument smyczkowy. Trochę większy od skrzypiec.
- Zagralibyście na weselu?
SB. i PP.: Mieliśmy takie propozycje.
- Jaka jest kondycja polskiej sceny folkowej, jeżeli w ogóle możemy mówić o polskiej scenie folkowej?
SB.: Możemy mówić, możemy. Kondycja polskiej sceny folkowej jest całkiem niezła. Nie ma wyścigu szczurów wśród folkowych zespołów.
PP.: Nie zazdrościliśmy np. Tulii, kiedy brała udział w Eurowizji. Trzymaliśmy kciuki za dziewczyny. Szkoda, że nie udało im się dostać do finału. Zabrakło im dwóch punktów. Wracając do środowiska, to dużo rzeczy się dzieje. Są festiwale, są koncerty i są przede wszystkim słuchacze.
- Płyta "Oj dolo" mogłaby być ilustracją muzyczną do serialu czy do filmu?
SB.: Myśleliśmy o tym. Pojawiają się takie propozycje. Nie tylko od środowiska filmowego, ale także od teatrów.
- Wybraliście dość trudną drogę muzyczną. Jesteś utalentowani, wykształceni. Nie mieliście myśli, żeby rzucić folk i zacząć grać z kimś znanym dla statystycznych Kowalskich?
SB.: Chcemy się podpisywać własnym nazwiskiem pod tym, co robimy. Nie chcemy na siłę być sławni, ale też nie chcemy być anonimowi muzykami będącymi ciągle za "gwiazdą".
- Pawle wciąż udzielasz korepetycji?
PP.: Jeszcze tak, w mało popularnych godzinach (śmiech). Gram też w innych zespołach. Daję radę. W Łysej Górze jestem m. in. "szuflabasistą". Autorem tego instrumentu jest Brunon Niewiński. Zrobił instrument, ale nie wymyślił nazwy. Ochrzciliśmy go i został "szuflabasem".
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Sylwia Biernat i Paweł Piotrowicz: Łysa Góra to jest to co kochamy i lubimy robić.
- Utrzymujecie się z Łysej Góry?
SB.: Jakoś żyję (śmiech).
PP.: Większość z nas żyje z muzyki a Łysa Góra zarabia już na siebie.
- Gratuluję.
SB.: Zespół utrzymuje się ze swojej twórczości.
PP.: To jest dobry rezultat, zważywszy, że nie jesteśmy mainstreamowym zespołem.
- Ile gracie koncertów rocznie?
SB.: Parędziesiąt rocznie. Zawsze podchodzimy profesjonalnie do koncertów.
PP.: Występujemy w dwóch odsłonach. Nasza trzecia płyta jest naszą folkową i ludową odsłoną. Dwie poprzednie płyty, to była muzyka heavyfolkowa albo metalfolkowa. Różnie to nazywają.
- Co się stało, że straciliście przedrostek heavy i metal?
PP.: Na trzeciej płycie jest to, co nam w duszy zagrało. Sięgnęliśmy po instrumenty tradycyjne: saz i fidel płocką.
- Co to jest saz i fidel płocka?
PP.: O fideli płockiej więcej powie Sylwia. Saz na którym gra nasz kolega Krzysiek jest instrumentem siedmiostrunowym, szarpanym. To wygląda jak mandolina. Tradycyjne instrumenty dodają naszej płycie mocno folkowego klimatu.
SB.: Jest to sześciostrunowy instrument smyczkowy. Trochę większy od skrzypiec.
- Zagralibyście na weselu?
SB. i PP.: Mieliśmy takie propozycje.
- Jaka jest kondycja polskiej sceny folkowej, jeżeli w ogóle możemy mówić o polskiej scenie folkowej?
SB.: Możemy mówić, możemy. Kondycja polskiej sceny folkowej jest całkiem niezła. Nie ma wyścigu szczurów wśród folkowych zespołów.
PP.: Nie zazdrościliśmy np. Tulii, kiedy brała udział w Eurowizji. Trzymaliśmy kciuki za dziewczyny. Szkoda, że nie udało im się dostać do finału. Zabrakło im dwóch punktów. Wracając do środowiska, to dużo rzeczy się dzieje. Są festiwale, są koncerty i są przede wszystkim słuchacze.
- Płyta "Oj dolo" mogłaby być ilustracją muzyczną do serialu czy do filmu?
SB.: Myśleliśmy o tym. Pojawiają się takie propozycje. Nie tylko od środowiska filmowego, ale także od teatrów.
- Wybraliście dość trudną drogę muzyczną. Jesteś utalentowani, wykształceni. Nie mieliście myśli, żeby rzucić folk i zacząć grać z kimś znanym dla statystycznych Kowalskich?
SB.: Chcemy się podpisywać własnym nazwiskiem pod tym, co robimy. Nie chcemy na siłę być sławni, ale też nie chcemy być anonimowi muzykami będącymi ciągle za "gwiazdą".
- Pawle wciąż udzielasz korepetycji?
PP.: Jeszcze tak, w mało popularnych godzinach (śmiech). Gram też w innych zespołach. Daję radę. W Łysej Górze jestem m. in. "szuflabasistą". Autorem tego instrumentu jest Brunon Niewiński. Zrobił instrument, ale nie wymyślił nazwy. Ochrzciliśmy go i został "szuflabasem".
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 29.05.2019 20:00
Komentarze
Nie żyje Dolly Parton
25.08.2026 20:15
Magda Gessler rozpłakała się podczas wywiadu
25.08.2026 17:28
Znany wokalista odwołał koncert. Zwrócił się do fanów
16.08.2026 10:05

Komentarzy: 0
Fani Skolima czekali na jego występ podczas tegorocznego Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie. Artysta ostatecznie nie pojawi się jednak na scenie. Powodem jest kontuzja nogi, której doznał kilka dni wcześniej podczas koncertu w Rewalu.
Czytaj więcej
Nie żyje ceniony brytyjski muzyk
08.08.2026 14:34

Komentarzy: 0
Nie żyje William Orbit, brytyjski producent i kompozytor. Artysta zmarł 23 lipca 2026 roku w swoim londyńskim domu. Miał 69 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina, publikując oficjalne oświadczenie w mediach społecznościowych. Przyczyna zgonu nie została podana.
Czytaj więcej
„WSJ”: Wywiad USA zmienił ocenę zagrożenia ze strony Rosji. Chodzi o państwa NATO
07.08.2026 18:12

Komentarzy: 0
Przywódca Rosji Władimir Putin może w ciągu najbliższych kilku lat spróbować przetestować determinację NATO poprzez ograniczony atak na jedno z państw sojuszniczych - wynika z nowych analiz wywiadu USA, o których napisał dziennik „Wall Street Journal”. Według opisanych przez „WSJ” ocen najbardziej skrajny scenariusz — ograniczone wtargnięcie lądowe — jest obecnie uznawany za mało prawdopodobny, choć analitycy oceniają, że ryzyko może z czasem rosnąć.
Czytaj więcej

