[Tylko u nas] Gracjan Kalandyk dla Tysol.pl: "Każdy mój kolejny fan staje się członkiem mojej watahy"
![[Tylko u nas] Gracjan Kalandyk dla Tysol.pl: "Każdy mój kolejny fan staje się członkiem mojej watahy"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/1ff2e072-78bd-4164-9421-38c4d68b27ac/50481.jpg?p=article_hero_mobile)
Nigdy nie patrzyłem na innych. Robię swoje i nie interesują mnie inni wykonawcy. Nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał robić coś pod innych. Trzeba być zgodnym ze swoim wewnętrznym ja.
- Chcesz być młodym i spragnionym krwi wilkiem w przemyśle muzycznym?
- (śmiech) Jest w tym troszeczkę prawdy.
- I co chcesz wyszarpać?
- Każdy mój kolejny fan staje się członkiem mojej watahy. Utwór "Wilk" podbija stacje radiowe i serwisy streamingowe. Szykuję się na jak największe łowy, a co z tego wyjdzie? Pożyjemy, zobaczymy.
- Co cię doprowadza do wściekłości?
- Brak niezależności i wolności.
- Niezależność i wolność przełożyła się na to, że założyłeś własną firmę wydawniczą?
- Tak. Przez kilka lat współpracowałem z Universal Music Polska. Jak to w dużej firmie fonograficznej wiele rzeczy się przedłuża i rozciąga i nie ma zbyt dużo wolności. Mimo wszystko moja płyta "Dwa słowa" była zrobiona po mojemu. To był mój autorski materiał. Nie korzystaliśmy z piosenek z publishingu. Przy tekstach współpracowałem m.in. z Igorem Herbutem, Dominiką Barabas, Pawłem "Leskim" Leszoskim. No cóż.. zakończyłem współpracę z Universalem i powstała firma Black Cat Divison, której nakładem wydałem singiel "Wilk". Otwieram się również na współpracę z innymi wykonawcami, których z chęcią przyjmę do wytwórni. Szukam świeżej krwi.
- W twoim gatunku muzycznym duża wytwórnia jest w wielu przypadkach niezbędna, a ty przeszedłeś na swoje.
- Bo to jest najlepsza droga do rozwoju artysty. Chociaż duża wytwórnia to lepsze dojście do stacji radiowych. Jednak wolność i niezależność jest dla mnie bardzo ważna i postanowiłem, że będę działać na własną rękę. Na razie mi się to udaje. Jestem spełniony i wiele rozgłośni radiowych gra "Wilka".
- Kiedy i na co ostrzysz kły?
- Ostrzę kły na kolejnych fanów, rozgłośnie radiowe i sukcesy muzyczne. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli.
- Czym chcesz się wyróżnić spośród innych polskich wokalistów, których jest bardzo dużo?
- Nigdy nie patrzyłem na innych. Robię swoje i nie interesują mnie inni wykonawcy. Nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał robić coś pod innych. Trzeba być zgodnym ze swoim wewnętrznym ja.
- Są sytuacje, gdy jesteś pokorny?
- Zawsze jestem pokorny. Moje doświadczenia zawodowe nauczyły mnie pokory.
- Talent show pomaga czy przeszkadza?
- Zdecydowanie pomaga. Dzięki talent show otworzyła się droga do Universal Music Polska. Było dużo występów. Zdobywasz doświadczenie na dużych scenach, co jest bardzo ważne dla artysty. Praca z kamerą i świadomość, ze ogląda cię kilka milionów widzów przed telewizorami. Na pewno też występ w takim programie pozwala walczyć ze stresem. Jeżeli ktoś chce się pozbyć tremy, to polecam talent show.
- Znowu poszedłbyś do szkoły muzycznej?
- Poszedłbym. Dowiedziałem się dużo ważnych i ciekawych informacji o muzyce.
- "Wilk" odzwierciedla twoją nadchodzącą płytę?
- Tak. Druga płyta będzie zdecydowanie inna od mojego debiutu. Będę pracował z innymi muzykami i realizatorami. Będą rockowe brzmienia z elektroniką. Nie będzie miłosnych ballad. Obiecuję, że będzie dużo energii i wilczy pazur.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

- (śmiech) Jest w tym troszeczkę prawdy.
- I co chcesz wyszarpać?
- Każdy mój kolejny fan staje się członkiem mojej watahy. Utwór "Wilk" podbija stacje radiowe i serwisy streamingowe. Szykuję się na jak największe łowy, a co z tego wyjdzie? Pożyjemy, zobaczymy.
- Co cię doprowadza do wściekłości?
- Brak niezależności i wolności.
- Niezależność i wolność przełożyła się na to, że założyłeś własną firmę wydawniczą?
- Tak. Przez kilka lat współpracowałem z Universal Music Polska. Jak to w dużej firmie fonograficznej wiele rzeczy się przedłuża i rozciąga i nie ma zbyt dużo wolności. Mimo wszystko moja płyta "Dwa słowa" była zrobiona po mojemu. To był mój autorski materiał. Nie korzystaliśmy z piosenek z publishingu. Przy tekstach współpracowałem m.in. z Igorem Herbutem, Dominiką Barabas, Pawłem "Leskim" Leszoskim. No cóż.. zakończyłem współpracę z Universalem i powstała firma Black Cat Divison, której nakładem wydałem singiel "Wilk". Otwieram się również na współpracę z innymi wykonawcami, których z chęcią przyjmę do wytwórni. Szukam świeżej krwi.
- W twoim gatunku muzycznym duża wytwórnia jest w wielu przypadkach niezbędna, a ty przeszedłeś na swoje.
- Bo to jest najlepsza droga do rozwoju artysty. Chociaż duża wytwórnia to lepsze dojście do stacji radiowych. Jednak wolność i niezależność jest dla mnie bardzo ważna i postanowiłem, że będę działać na własną rękę. Na razie mi się to udaje. Jestem spełniony i wiele rozgłośni radiowych gra "Wilka".
- Kiedy i na co ostrzysz kły?
- Ostrzę kły na kolejnych fanów, rozgłośnie radiowe i sukcesy muzyczne. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli.
- Czym chcesz się wyróżnić spośród innych polskich wokalistów, których jest bardzo dużo?
- Nigdy nie patrzyłem na innych. Robię swoje i nie interesują mnie inni wykonawcy. Nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał robić coś pod innych. Trzeba być zgodnym ze swoim wewnętrznym ja.
- Są sytuacje, gdy jesteś pokorny?
- Zawsze jestem pokorny. Moje doświadczenia zawodowe nauczyły mnie pokory.
- Talent show pomaga czy przeszkadza?
- Zdecydowanie pomaga. Dzięki talent show otworzyła się droga do Universal Music Polska. Było dużo występów. Zdobywasz doświadczenie na dużych scenach, co jest bardzo ważne dla artysty. Praca z kamerą i świadomość, ze ogląda cię kilka milionów widzów przed telewizorami. Na pewno też występ w takim programie pozwala walczyć ze stresem. Jeżeli ktoś chce się pozbyć tremy, to polecam talent show.
- Znowu poszedłbyś do szkoły muzycznej?
- Poszedłbym. Dowiedziałem się dużo ważnych i ciekawych informacji o muzyce.
- "Wilk" odzwierciedla twoją nadchodzącą płytę?
- Tak. Druga płyta będzie zdecydowanie inna od mojego debiutu. Będę pracował z innymi muzykami i realizatorami. Będą rockowe brzmienia z elektroniką. Nie będzie miłosnych ballad. Obiecuję, że będzie dużo energii i wilczy pazur.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 07.07.2020 13:27
Komentarze
Wielkie święto w centrum Katowic. Znamy gwiazdy
28.07.2026 14:23
Polsat ogłosił kolejną gwiazdę jesiennej edycji „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”
18.07.2026 20:40
„Spoczywaj w pokoju". Żałoba w zespole Big Cyc
15.07.2026 21:09

Komentarzy: 0
Zespół Big Cyc poinformował o śmierci swojej wieloletniej menedżerki koncertowej Katarzyny Kołodziejczyk. Smutna wiadomość została opublikowana w mediach społecznościowych i poruszyła zarówno fanów, jak i osoby związane z grupą.
Czytaj więcej
Legendarny zespół zagra koncert w Polsce? Padła ważna deklaracja
14.07.2026 15:04

Komentarzy: 0
Fani The Rolling Stones w Polsce mogą mieć powody do zadowolenia. Mick Jagger w najnowszym wywiadzie odniósł się do możliwości kolejnego koncertu zespołu nad Wisłą i zasugerował, że legendarna grupa jeszcze może pojawić się przed polską publicznością.
Czytaj więcej
Sanah ogłosiła radosną nowinę
10.07.2026 18:05


