Piekło z Ryśkiem Riedlem w tle. Recenzja książki
01.05.2017 17:17

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Maciej Sikorski to człowiek orkiestra: kochający, troskliwy ojciec i mąż, społecznik, miłośnik historii i teatru. W swojej książce „Byłem w piekle. Nie polecam” zaprasza czytelników do niezwykłej wędrówki po krętych drogach jego życia.
Książkę czyta się jednym tchem. Mimo że jest biografią, wciąga niczym dobry kryminał. Autor nie ubiera w piękne barwy swojego życiorysu, nie sprzedaje tanich opowiastek. Szczery do bólu sprawia, że krocząc przez drogi jego życia, odczuwamy prawdziwe emocje. Sikorski nie wstydzi się przyznać do popełnianych błędów, nie szuka usprawiedliwienia, nie obawia się łez i strachu wywołanego przez piekło, które sam sobie stworzył. Książka jest świadectwem człowieka, który chodząc po omacku i nie szukając Boga, został przez Niego znaleziony. A małe - wielkie cuda, które wydarzyły się w jego życiu, pokazują, że nigdy nie jest za późno, aby się uratować.
Autor opisuje dokładnie uczucia, jakie targają młodymi ludźmi, którzy buntując się na siłę, poszukują idoli, a swoją dorosłość manifestują narkotykami i alkoholem. Tak było w przypadku Macieja. Po rozstaniu się jego rodziców i przeprowadzce do Tychów próbował odnaleźć się w innej rzeczywistości. Ogromne poczucie osamotnienia, przybijające szare, tyskie blokowisko oraz chęć znalezienia autorytetu doprowadziły go do narkotyków. "Jaskinią zła", w której po raz pierwszy zetknął się z najmocniejszymi używkami, było mieszkanie kultowego wokalisty zespołu Dżem Ryśka Riedla.
Maciej Sikorski zanurzył się w marihuanie, heroinę zaczął brać kilka lat później. Pochłonęła go ezoteryka. Wyznacznikiem jego życia stał się tarot. Aż w końcu jedna z kart zaczęła go prześladować. Paniczny strach doprowadzał go do szaleństwa. W końcu opanował medytację i coraz głębiej wchodził w New Age. Mimo że był studentem prawa na Uniwersytecie Śląskim, nie skończył ze swoim mrocznym światem. Dziś zapewne byłby prawnikiem, gdyby nie narkotyki.
Kiedy popadł w tarapaty i zaszedł za skórę gangsterom, psychicznie wykończony targnął się na swoje życie. Położył się w wannie pełnej ciepłej wody i podciął sobie żyły. Cudem go uratowano. Tych dramatycznych wydarzeń nie wytrzymała jego ukochana i odeszła. Samotność, żal i smutek zaczął koić w buddyzmie Diamentowej Drogi, potem był Dzogczen, huna i reiki. Uważał, że znalazł ukojenie.
Tamto niezwykłe spotkanie odmieniło jego życie i rozpoczęło nieprawdopodobną drogę nawrócenia. Oczyszczenie, jakiego w książce dokonuje Maciej Sikorski, jest jak światło nadziei dla tych, którzy zakopani w śmieciach swojego życia nie widzą już żadnego sensu.
Izabela Kozłowska
[Maciej Sikorski "Byłem w piekle. Nie polecam", Wydawnictwo Niecałe, Bytom, 2017]
Cały artykuł znajduje się w numerze "TS" (17/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej TUTAJ.
Autor opisuje dokładnie uczucia, jakie targają młodymi ludźmi, którzy buntując się na siłę, poszukują idoli, a swoją dorosłość manifestują narkotykami i alkoholem. Tak było w przypadku Macieja. Po rozstaniu się jego rodziców i przeprowadzce do Tychów próbował odnaleźć się w innej rzeczywistości. Ogromne poczucie osamotnienia, przybijające szare, tyskie blokowisko oraz chęć znalezienia autorytetu doprowadziły go do narkotyków. "Jaskinią zła", w której po raz pierwszy zetknął się z najmocniejszymi używkami, było mieszkanie kultowego wokalisty zespołu Dżem Ryśka Riedla.
"Któregoś dnia Rysiek usłyszał, jak Pudel czy ktoś inny proponuje mi działkę. Zareagował bardzo nerwowo: - Sam wpieprzony jesteś w to gówno i jeszcze chcesz, żeby ktoś w to wdepnął? - krzyczał. Od tego czasu nikt już w jego domu nie zaproponował mi ćpania" - wspomina jedną z wizyt u Riedlów.
Maciej Sikorski zanurzył się w marihuanie, heroinę zaczął brać kilka lat później. Pochłonęła go ezoteryka. Wyznacznikiem jego życia stał się tarot. Aż w końcu jedna z kart zaczęła go prześladować. Paniczny strach doprowadzał go do szaleństwa. W końcu opanował medytację i coraz głębiej wchodził w New Age. Mimo że był studentem prawa na Uniwersytecie Śląskim, nie skończył ze swoim mrocznym światem. Dziś zapewne byłby prawnikiem, gdyby nie narkotyki.
Kiedy popadł w tarapaty i zaszedł za skórę gangsterom, psychicznie wykończony targnął się na swoje życie. Położył się w wannie pełnej ciepłej wody i podciął sobie żyły. Cudem go uratowano. Tych dramatycznych wydarzeń nie wytrzymała jego ukochana i odeszła. Samotność, żal i smutek zaczął koić w buddyzmie Diamentowej Drogi, potem był Dzogczen, huna i reiki. Uważał, że znalazł ukojenie.
"Któregoś dnia w sobotę wieczorem byłem na seminarium reiki. Przeżyłem wówczas coś niesamowitego. Nagle, gdy medytowaliśmy i przyzywaliśmy doktora Usui, przyszedł do mnie Jezus. Tak. Jezus Miłosierny. Był i wyciągał do mnie swe dłonie. Pojawił się, zapraszał mnie do siebie" - wspomina Maciej.
Tamto niezwykłe spotkanie odmieniło jego życie i rozpoczęło nieprawdopodobną drogę nawrócenia. Oczyszczenie, jakiego w książce dokonuje Maciej Sikorski, jest jak światło nadziei dla tych, którzy zakopani w śmieciach swojego życia nie widzą już żadnego sensu.
Izabela Kozłowska
[Maciej Sikorski "Byłem w piekle. Nie polecam", Wydawnictwo Niecałe, Bytom, 2017]
Cały artykuł znajduje się w numerze "TS" (17/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej TUTAJ.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.05.2017 17:17
Bezpieczna rozrywka w sieci. Jak odpowiedzialnie korzystać z gier online?
25.11.2025 11:12

Komentarzy: 0
Gry online stały się jedną z najpopularniejszych form spędzania wolnego czasu. Wystarczy telefon, komputer lub konsola, żeby w kilka chwil przenieść się do wirtualnego świata i zagrać ze znajomymi. Coraz częściej to właśnie wieczorne mecze w ulubionej grze zastępują spotkania przy jednym stole. Warto jednak pamiętać, że rozrywka w sieci powinna iść w parze z bezpieczeństwem. Kilka prostych zasad potrafi uchronić przed utratą danych, pieniędzy i dobrego nastroju.
Czytaj więcej
Najlepsze gry online na wakacje, które warto mieć w swoim telefonie
18.08.2025 11:16

Komentarzy: 0
Lato sprzyja rozrywce w podróży, a smartfon staje się wygodnym centrum gier. Coraz więcej osób korzysta z kasynowych aplikacji mobilnych, aby w wolnych chwilach zagrać w ulubione tytuły bez względu na miejsce pobytu. Najlepsze kasynowe gry online na wakacje to te, które łączą prostą obsługę, płynną grafikę i możliwość gry w trybie mobilnym bez utraty jakości.
Czytaj więcej
Najczęściej pobierane gry mobilne w Polsce. Co najczęściej pojawia się na ekranach naszych smartfonów?
18.08.2025 11:08

Komentarzy: 0
Rynek gier mobilnych w Polsce rozwija się z roku na rok. Coraz więcej osób sięga po gry na smartfonie. Czasem dla relaksu, czasem z nudów, a czasem, by sprawdzić swoje umiejętności. W autobusie, w kolejce do lekarza, w domu, przed snem. Gry mobilne towarzyszą nam niemal wszędzie. I trudno się dziwić, bo wybór jest ogromny, a większość tytułów dostępna za darmo. Przyjrzeliśmy się najczęściej pobieranym grom w Polsce. Z podziałem na gatunki i z konkretnymi przykładami. Oto, co naprawdę przyciąga uwagę graczy.
Czytaj więcej
Wakacyjne hity w grach online – najlepsze propozycje na lato 2025
08.07.2025 18:12

Komentarzy: 0
Latem gry online zyskują wyjątkową popularność, a gracze coraz chętniej sięgają po najnowsze i najciekawsze tytuły. W świecie kasyn internetowych nie brakuje gier inspirowanych wakacyjną atmosferą – barwnych automatów, dynamicznych rozdań na żywo czy oryginalnych promocji sezonowych. Wakacyjne hity w grach online to zestawienie najpopularniejszych gier upalnych miesięcy, które przyciągają graczy kolorową grafiką, prostymi zasadami i atrakcyjnymi bonusami.
Czytaj więcej
"Góry Opawskie bez granic". Region ze wsparciem i nową energią
26.06.2025 22:38

Komentarzy: 0
Po zeszłorocznej tragedii, która dotknęła region Gór Opawskich, wielu zadawało sobie pytanie: co dalej? Dziś z dumą możemy powiedzieć, że region nie tylko się podnosi, ale i pięknieje, rozwija, a jego walory zaczynają być dostrzegane na nowo – po obu stronach granicy.
Czytaj więcej