[Iść czy nie iść - recenzja] "Osierocony Brooklyn". Z zespołem Tourette'a za pan brat
![[Iść czy nie iść - recenzja] "Osierocony Brooklyn". Z zespołem Tourette'a za pan brat](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/a2fd4bbc-fc3a-4882-b22b-facd5e43f3ac/41298.jpg?p=article_hero_mobile)
W większości przypadków choroba potrafi pokrzyżować szyki wielu osobom. Plany legły w gruzach. Trzeba żyć z tym – nie bójmy się użyć tego sformułowania – chwastem. Główny bohater filmu „Osieroconego Brooklynu” Lionel Essrog udowadnia świata, że można rozwikłać najtrudniejsze zagadki, mając taki chwast w głowie.
Akcja filmu rozgrywa się w latach 50. XX wieku w Nowym Jorku. Tutaj należą się słowa uznania Edwardowi Nortonowi odtwórcy głównej roli w "Osierocony Brooklynie", gdyż w drobiazgowy sposób pokazał kulisy życia w mieście na wschodnim wybrzeżu USA. Warto podkreślić, że Norton jest wielozadaniowym robotem w tym filmie, gdyż w nim zagrał, wyreżyserował, napisał scenariusz oraz go wyprodukował. Istna Zosia Samosia. Dał radę. Jak na dobry początek dał radę z 4 funkcjami, które Norton zarzucił sobie na plecy.
Wracamy do fabuły. Norton wciela się w postać detektywa cierpiącego na zespół Tourette’a w wielu momentach ciężko powstrzymać śmiech przez zagrywkami aktora. Essrog chce na własną rękę rozwikłać swojego swojego mentora i jedynego przyjaciela Franka Minny (Willis). Szkoda, że Willis tak krótko zagościł na ekranie. No cóż taki scenariusz...
Posiadając kilka poszlak i szalonym umysłem Lionel odkrywa sekrety na najwyższych szczeblach władzy w Nowym Jorku. A w tle mamy bardzo dużo jazzu i to jest kolejny mocny punkt tego filmu. Ciekawym smaczkiem jest rola Michaela Kennetha Williamsa, który wciela się w postać nowojorskiego jazzmana, mocno inspirowanego Milesem Davisem.
Iść czy nie iść. Zdecydowanie iść. Jeżeli lubicie wcielić się w rolę Sherolcka Holmesa - w tym przypadku z Tourette’m - który rozwiąże skomplikowaną zagadkę w tle muzyki jazzowej. Jest to film zdecydowanie dla ciebie. Jeżeli uwielbiasz fajerwerki, szybką akcję, teledyskowy montaż i lubisz czuć piniądz to ta produkcja nie jest dla ciebie. Rozsiądź się wygodnie w fotelu i poczuj się jak wyjątkowy śledczy, który z góry skazany na niepowodzenie potrafi zdziałać cuda. Jeśli…
Film w kinach od 20 grudnia. Dystrybutor: Warner Bros.
Bartosz Boruciak
Wracamy do fabuły. Norton wciela się w postać detektywa cierpiącego na zespół Tourette’a w wielu momentach ciężko powstrzymać śmiech przez zagrywkami aktora. Essrog chce na własną rękę rozwikłać swojego swojego mentora i jedynego przyjaciela Franka Minny (Willis). Szkoda, że Willis tak krótko zagościł na ekranie. No cóż taki scenariusz...
Posiadając kilka poszlak i szalonym umysłem Lionel odkrywa sekrety na najwyższych szczeblach władzy w Nowym Jorku. A w tle mamy bardzo dużo jazzu i to jest kolejny mocny punkt tego filmu. Ciekawym smaczkiem jest rola Michaela Kennetha Williamsa, który wciela się w postać nowojorskiego jazzmana, mocno inspirowanego Milesem Davisem.
Iść czy nie iść. Zdecydowanie iść. Jeżeli lubicie wcielić się w rolę Sherolcka Holmesa - w tym przypadku z Tourette’m - który rozwiąże skomplikowaną zagadkę w tle muzyki jazzowej. Jest to film zdecydowanie dla ciebie. Jeżeli uwielbiasz fajerwerki, szybką akcję, teledyskowy montaż i lubisz czuć piniądz to ta produkcja nie jest dla ciebie. Rozsiądź się wygodnie w fotelu i poczuj się jak wyjątkowy śledczy, który z góry skazany na niepowodzenie potrafi zdziałać cuda. Jeśli…
Film w kinach od 20 grudnia. Dystrybutor: Warner Bros.
Bartosz Boruciak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.12.2019 17:04
Komentarze
Osiem osób, w tym czworo dzieci, postrzelonych w Nowym Jorku w Dzień Niepodległości
05.07.2026 12:10

Komentarzy: 0
Co najmniej osiem osób, w tym czworo dzieci, zostało postrzelonych w sobotę w dzielnicy Coney Island w Nowym Jorku – poinformowała w niedzielę miejscowa policja. Jedna z rannych osób jest w stanie krytycznym. Nie wiadomo, czy zdarzenie miało związek z obchodami Dnia Niepodległości USA.
Czytaj więcej
Szanty krótkowłosych Piratów. Recenzja płyty „Na setkę” grupy Pirates of Rock’n’roll
29.06.2026 12:27

Komentarzy: 0
W listopadzie przyszłego roku obchodzić będziemy czterechsetlecie bitwy pod Oliwą – morskiego starcia, które na redzie Bałtyku stoczyła polska marynarka dowodzona przez admirała Arenda Dickmanna z nacierającymi okrętami szwedzkimi. Polacy bitwę wygrali, jednak Dickmann zginął. Za to pogrzeb holenderski marynarz w polskiej służbie miał piękny, przed jego trumną pędzono 33 pary powiązanych ze sobą szwedzkich jeńców. Nie przypadkiem swoją opowieść zaczynam od tej historii. Bitwa pod Oliwą przewija się przez płytę gdańskiej kapeli Pirates of Rock’n’roll, której album „Na setkę” wydało niedawno wydawnictwo Olifant.
Czytaj więcej
Tożsamość Zagłębia Dąbrowskiego. Recenzja "Szulera" S. Reńcy
22.06.2026 09:47

Komentarzy: 0
Sebastian Reńca zaryzykował i podjął temat trudny z punktu widzenia aktualnych sporów historycznych toczonych wokół Zagłady i roli żydowskiej administracji i służb porządkowych w stworzonych przez niemieckich nazistów gettach na terenie Polski. Mimo wszystko Reńca to wyzwanie podjął i się obronił. Dochodzące z różnych baniek ideologicznych recenzje i komentarze pokazują rzecz w dzisiejszych czasach rzadką – uznanie dla książki z różnych, przeciwstawnych stron politycznej barykady.
Czytaj więcej
Swój własny krzyż. Recenzja filmu "Posłani"
14.06.2026 15:08

Komentarzy: 0
5 lat temu, 24 czerwca, Michał Ulewiński wziął na plecy swój własny krzyż i wyruszył w drogę. Nie ma w tych słowach żadnej przenośni. Ulewiński w Polskę poszedł z własnoręcznie wykonanym krzyżem, znak krzyża wydeptał też na mapie, a wszystko po to, by wymodlić nawrócenie i zjednoczenie Polaków. Ktoś mógłby pomyśleć, że jak na razie się to nie udało, a jednak – nie do końca tak jest, o czym opowiada film „Posłani” w reżyserii Dariusza Walusiaka, który wszedł do kin 22 maja br.
Czytaj więcej
Film "Gierek" po latach
12.06.2026 20:33

Komentarzy: 0
Na Netflixie trafiłem na film „Gierek” w reżyserii Michała Węgrzyna. Gigant streamingowy ciągle ma ten film w swojej ofercie. Oglądałem go w kinie w 2022 r. i byłem ciekaw, czy wrażenia się powtórzą. Po latach czasem pewne filmy zyskują w naszych oczach, inne zaś tracą. „Gierka” nie widziałem od kilku lat, stąd tym większa pokusa, by zerknąć i sprawdzić, jak przeszedł próbę czasu. Muszę przyznać, że ciągle jest to intrygujące dzieło.
Czytaj więcej