[Iść czy nie iść - recenzja] "Bad Boys for Life”, czyli panowie wracają do gry.
![[Iść czy nie iść - recenzja] "Bad Boys for Life”, czyli panowie wracają do gry.](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/602f5e06-e0b4-44b1-ab4d-393ec96e7888/43517.jpg?p=article_hero_mobile)
Kino to nie tylko ambitna sztuka, która dąży do zbiorowego katharsis. Kino to również rozrywka z przymrużeniem oka, przy której możemy się zrelaksować, pośmiać i dobrze pobawić. Taki jest „Bad Boys for life”. I ta produkcja spełniła moje oczekiwania.
Słoneczne Miami, piękne widoki, szybkie samochody. Hola, hola, nie tak. Marcus Burnett (Martin Lawrence) przekazuje bardzo ważną informację swojemu partnerowi Mike’owi Lowreyowi (Will Smith), że zamierza odejść na emeryturę.
Po uroczystej imprezie zorganizowanej przez świeżo upieczonego emeryta, Mike zostaje postrzelony przez zabójcę o imieniu Armando (Jacob Scipio) na zlecenie Isabel Aretas (Kate del Castillo), która chce dokonać zemsty na wszystkich, którzy przyczynili się do upadku kartelu Aretas, zarządzanego przez nią i jej męża Benito, który trafił do więzienia, gdzie następnie zmarł.
Mike bardzo szybko wraca do formy. Po rekonwalescencji prosi Marcusa o pomoc w złapaniu mordercy. Burnett mówi przyjacielowi, że rozmawiał z Bogiem i przysiągł mu, że jeżeli Mike przeżyje, to porzuca zabijanie na zawsze. Jednak czego się nie robi dla przyjaciół, przecież Bóg wie, z kim miał do czynienia. Pamiętajcie, braci się nie traci.
Co mi się podobało? Bardzo dużo rzeczy. Spodziewałem się gorszego filmu i odgrzewania kotleta na sentymentalnej marce. Na szczęście się pomyliłem. Zabawne dialogi, zdjęcia ukazujące piękno Miami, gra aktorska duetu Lawrence i Smith. Czuć z ekranu dobrą energię, która była na planie. A jeżeli jej nie było, to panowie dobrze ją zagrali. Jeżeli oczekuje czegoś konkretnego od komedii sensacyjnej albo filmu sensacyjnego z elementami komedii, to najnowsza część "Bad Boysów" spełniła moje oczekiwania na tyle, że chciałbym dołączyć do ich duetu. Chociaż do nich dołączą się pewna grupa, która pomaga czy szkodzi? Sami zobaczycie.
Iść czy nie iść. Iść, jeżeli lubisz pościgi, strzelanki, kino akcji z humorem. Iść, jeżeli chcesz się rozerwać i odpocząć w kinie, a przede wszystkim zapomnieć o prozie życia. Nie iść, jeżeli uwielbiasz kino artystyczne, to nie jest ten adres. "Bad boys" udowodnili widzom i krytykom, że wciąż mają siły i u nich wszystko gra. Docenili to zarówno widzowie jak i recenzenci filmowi. A to może oznaczać jedno, że będzie czwarta część przygód niesfornego duetu. I tak się stanie. Zaręczam to.
Film w kinach od 24 stycznia. Dystrybutor: UIP
Bartosz Boruciak

Po uroczystej imprezie zorganizowanej przez świeżo upieczonego emeryta, Mike zostaje postrzelony przez zabójcę o imieniu Armando (Jacob Scipio) na zlecenie Isabel Aretas (Kate del Castillo), która chce dokonać zemsty na wszystkich, którzy przyczynili się do upadku kartelu Aretas, zarządzanego przez nią i jej męża Benito, który trafił do więzienia, gdzie następnie zmarł.
Mike bardzo szybko wraca do formy. Po rekonwalescencji prosi Marcusa o pomoc w złapaniu mordercy. Burnett mówi przyjacielowi, że rozmawiał z Bogiem i przysiągł mu, że jeżeli Mike przeżyje, to porzuca zabijanie na zawsze. Jednak czego się nie robi dla przyjaciół, przecież Bóg wie, z kim miał do czynienia. Pamiętajcie, braci się nie traci.
Co mi się podobało? Bardzo dużo rzeczy. Spodziewałem się gorszego filmu i odgrzewania kotleta na sentymentalnej marce. Na szczęście się pomyliłem. Zabawne dialogi, zdjęcia ukazujące piękno Miami, gra aktorska duetu Lawrence i Smith. Czuć z ekranu dobrą energię, która była na planie. A jeżeli jej nie było, to panowie dobrze ją zagrali. Jeżeli oczekuje czegoś konkretnego od komedii sensacyjnej albo filmu sensacyjnego z elementami komedii, to najnowsza część "Bad Boysów" spełniła moje oczekiwania na tyle, że chciałbym dołączyć do ich duetu. Chociaż do nich dołączą się pewna grupa, która pomaga czy szkodzi? Sami zobaczycie.
Iść czy nie iść. Iść, jeżeli lubisz pościgi, strzelanki, kino akcji z humorem. Iść, jeżeli chcesz się rozerwać i odpocząć w kinie, a przede wszystkim zapomnieć o prozie życia. Nie iść, jeżeli uwielbiasz kino artystyczne, to nie jest ten adres. "Bad boys" udowodnili widzom i krytykom, że wciąż mają siły i u nich wszystko gra. Docenili to zarówno widzowie jak i recenzenci filmowi. A to może oznaczać jedno, że będzie czwarta część przygód niesfornego duetu. I tak się stanie. Zaręczam to.
Film w kinach od 24 stycznia. Dystrybutor: UIP
Bartosz Boruciak


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.02.2020 17:41
Komentarze
Swój własny krzyż. Recenzja filmu "Posłani"
14.06.2026 15:08

Komentarzy: 0
5 lat temu, 24 czerwca, Michał Ulewiński wziął na plecy swój własny krzyż i wyruszył w drogę. Nie ma w tych słowach żadnej przenośni. Ulewiński w Polskę poszedł z własnoręcznie wykonanym krzyżem, znak krzyża wydeptał też na mapie, a wszystko po to, by wymodlić nawrócenie i zjednoczenie Polaków. Ktoś mógłby pomyśleć, że jak na razie się to nie udało, a jednak – nie do końca tak jest, o czym opowiada film „Posłani” w reżyserii Dariusza Walusiaka, który wszedł do kin 22 maja br.
Czytaj więcej
Film "Gierek" po latach
12.06.2026 20:33

Komentarzy: 0
Na Netflixie trafiłem na film „Gierek” w reżyserii Michała Węgrzyna. Gigant streamingowy ciągle ma ten film w swojej ofercie. Oglądałem go w kinie w 2022 r. i byłem ciekaw, czy wrażenia się powtórzą. Po latach czasem pewne filmy zyskują w naszych oczach, inne zaś tracą. „Gierka” nie widziałem od kilku lat, stąd tym większa pokusa, by zerknąć i sprawdzić, jak przeszedł próbę czasu. Muszę przyznać, że ciągle jest to intrygujące dzieło.
Czytaj więcej
Reżyser: AI nie daje pełnej kontroli nad procesem twórczym
11.06.2026 09:31

Komentarzy: 0
– Wiele osób uważa dziś, że AI pozwala realizować dokładnie to, co twórca ma w głowie. W moim doświadczeniu jest odwrotnie. To nie jest jeszcze poziom, który pozwala reżyserowi kontrolować wszystko tak precyzyjnie, jak podczas klasycznej produkcji. Dlatego widzę przyszłość tych narzędzi przede wszystkim jako element większego procesu. Można wykorzystać je do efektów specjalnych, wizualizacji czy przygotowania pewnych elementów świata przedstawionego, ale nie jako pełny zamiennik pracy twórczej – mówi Adam Nowak w rozmowie z Krzysztofem Karnkowskim.
Czytaj więcej
Bóg w komiksie. Recenzja „Biblii” Sergia Cariella i Douga Maussa
10.06.2026 13:18

Komentarzy: 0
Gdy parę lat temu ukazało się anime „Frieren. U kresu drogi”, internetowe środowiska chrześcijańskie w Polsce wręcz rzuciły się na nie, promując je w sposób niemal misyjny. Świadczy to o głodzie dobrej popkultury wśród osób religijnych – takiej, która rezonowałaby z ich przekonaniami. Nie jest tajemnicą, że od dziesiątków lat twórcy chrześcijańscy próbujący wejść na to terytorium popełniają nieustannie ten sam grzech: przekonani o wzniosłości idei ewangelizacji uważają, że ona sama uczyni z miernoty coś godnego uwagi. To jednak tak nie działa. Choć twórcy chrześcijańskich „produkcyjniaków” zbiorą aplauz w swoim środowisku i zaliczą serię zaproszeń od parafii, poza własną wieżą z kości słoniowej uznania raczej nie uświadczą. I nie dlatego, że świat jest dziś nieprzychylny chrześcijaństwu (to zawsze wygodna wymówka), ale dlatego, że tworzą rzeczy ckliwe, siermiężne i wtórne.
Czytaj więcej
Nie żyje legenda muzyki filmowej
03.06.2026 16:00

Komentarzy: 0
W wieku 75 lat zmarł we wtorek piosenkarz Peabo Bryson, znany m.in. z wykonania utworów do filmów Disneya. Informację o jego śmierci przekazała rodzina artysty w oświadczeniu cytowanym przez portal stacji CNN. Artysta był dwukrotnym laureatem nagród Grammy oraz Oscarów.
Czytaj więcej