Nieudany model integracji migrantów w Austrii

- W austriackim Ebreichsdorf grupa młodocianych migrantów jest oskarżana o serię brutalnych ataków na dzieci, w tym pobicia, groźby nożem i upokarzanie ofiar.
- Sprawa wywołała debatę o skuteczności integracji migrantów oraz bezpieczeństwie publicznym, a część polityków domaga się zaostrzenia prawa wobec nieletnich sprawców przemocy.
- Artykuł wskazuje na przestępczość wśród cudzoziemców w Austrii i Niemczech i rosnące napięcia wokół polityki migracyjnej w Europie.
W małym miasteczku Ebreichsdorf w Dolnej Austrii (bezirk Baden) od kilku miesięcy panuje strach wśród lokalnych rodzin. Grupa około dziesięciu chłopców, których media określają jako „islamską Buberlbande” albo „islamską dziecięcą bandę”, terroryzuje austriackie dzieci na placach zabaw, w parkach i po drodze ze szkoły. Dziwnie byłoby pisać o sporach i potyczkach dzieci - to nie są jednak zwykłe dziecięce awantury. W tym przypadku chodzi bowiem o regularne ataki z użyciem hulajnóg elektrycznych, kijów i składanych noży. Zaatakowane przez bandę młodocianych imigrantów dzieci padają ofiarą pobić, gróźb, upokorzeń, a nawet molestowania seksualnego. I choć ataki trwały już od dawna, austriackie media dopiero teraz zaczęły to wszystko nagłaśniać.
Atak z nożem w ręku
Do pierwszych ataków dochodziło prawdopodobnie już w 2025. Rodzice zaatakowanych dzieci opowiadają wszak o serii zdarzeń, które zaczęły się już w zeszłym roku, ale nasiliły w ostatnich miesiącach. Najgłośniejszy przypadek dotyczy dziewięcioletniej dziewczynki: w publicznym parku Calisthenics grupa chłopców na hulajnogach najpierw werbalnie zaczepiała swoją ofiarę. Potem, gdy dziewczynka wracała do domu, członkowie nieformalnej bandy otoczyli ją, obrzucili obelgami, a na koniec brutalnie zaatakowali. Jeden z napastników miał w ręku składany nóż, którym wygrażał dziewczynce, drugi zaś (wiadomo tylko z pewnością, iż napastników było kilku) uderzył ją kijem w twarz i w brzuch. Dziewczynka, leżąc już na ziemi, błagała by młodzi imigranci zostawili ją w spokoju. Uratowała ją dopiero przechodząca kobieta z psem, która interweniowała, przeganiając atakujących.
Inny incydent: czwórka austriackich chłopców została staranowana hulajnogami przez tę samą grupę. Kiedy chłopcy zostali powaleni na ziemię, napastnicy zmusili ich do klękania i całowania ich butów. Zniszczeniu uległy dwa skutery, na których poruszali się uprzednio zaatakowani. Rodzice napadniętych dzieci od razu zgłosili sprawę na policję. Zgłoszeń na tę samą bandę jest też więcej – w innych mowa o znieważaniu, pobiciach, zniszczeniu mienia, dalszych groźbach nożem, a nawet molestowaniu.
O „molestowaniu seksualnym”, o które oskarżana jest „islamska Buberlbande” w Ebreichsdorf, wiadomo na razie bardzo niewiele. Wzmianka o „sexueller Belästigung” pojawiła się dotąd w jednym artykule – tym z portalu exxpress.at z 12 maja 2026 roku. Nie podano jednak dalszych szczegółów: czy chodziło o nieprzyzwoite komentarze, dotykanie, obnażanie, czy coś poważniejszego. Ze względu na domniemany młody wiek ofiary austriackie media są też wyjątkowo ostrożne.
Policja potwierdza, że traktuje sprawę poważnie.
Sprawcy
Lewicowo-progresywne media z Austrii albo pomijają sprawę, albo traktują ją zdawkowo. Media niezależne i prawicowe (exxpress.at, unzensuriert.at) opisują zaś napastników z tych zgłoszeń wprost jako „islamską grupę” lub „młodych muzułmanów” – często jako „schutzsuchende Kinder”, czyli dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową. Czyli de facto migrantów z krajów muzułmańskich, którzy przybyli do Austrii w ramach polityki pro-azylowej. Część z nich ma poniżej 14 lat. Wiadomo też, że właśnie dlatego dwa zgłoszone w tej historii incydenty już umorzono – w Austrii dzieci poniżej tego wieku nie podlegają odpowiedzialności karnej. To daje, niestety, poczucie bezkarności napastnikom.
Burmistrz miasteczka, Wolfgang Kocevar z SPÖ (socjaliści) jak na razie milczy, ale presja na władze lokalne rośnie. Z kolei polityk FPÖ (neoliberałowie) Udo Landbauer nie owija w bawełnę i nazywa sprawców „młodymi, islamskimi terrorystami” i „importowaną przemocą”. Neoliberał dodaje też bez ogródek: „Młodzi Austriacy muszą klękać przed muzułmanami i całować im buty, a chuligani grożą im nożami. To przekracza wszelkie granice! To czysta przestępczość cudzoziemców i efekt postępującej islamizacji naszych miast”. Polityk, razem z wieloma innymi politykami prawicy, domaga się więc znalezienia sprawców, ich remigracji, oraz ogólnego obniżenia wieku karnego i natychmiastowego zatrzymania łatwego azylu.
Nieudana integracja
Ta historia nie dzieje się w próżni. Austriacy i Niemcy od lat słyszą, że migracja z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej to szansa dla ich krajów na ubogacenie kulturowe. Tymczasem tysiące młodych muzułmanów, którzy przybyli do Europy jako dzieci lub nastolatkowie po 2015 roku, nie integrują się z resztą społeczeństwa, przenosząc tutaj wzorce kulturowe, w których dominacja, przemoc i brak szacunku dla „niewiernych” (a zwłaszcza dla dziewczynek i słabszych) są czymś normalnym. W wielu (kryminalnych) przypadkach chodzi o chłopców wychowanych w kulturze, gdzie siła i groźba to sposób na załatwianie spraw, a kobiety i dzieci „obcych” są łatwym celem.
Statystyki policyjne potwierdzają ten obraz. W Austrii w 2024 roku obcokrajowcy stanowili prawie 47 proc. wszystkich podejrzanych o przestępstwa, choć ich udział w populacji jest znacznie mniejszy (kilkanaście proc.). W grupie młodzieży (10–18 lat) odsetek nie-Austriaków wśród sprawców przemocy jest jeszcze wyższy – sięga 40–48 proc. w zależności od kategorii. Podobnie w Niemczech: w 2025 roku odnotowano około 29 tysięcy ataków nożem, a cudzoziemcy są w nich wyraźnie nadreprezentowani. Najbardziej przemocowi są z reguły imigranci z Syrii, Afganistanu i Turcji.
Komentarze
Ten kraj zaostrza przepisy. Wysokie mandaty za brak opon zimowych

Wypadek z udziałem Polaków w Austrii. Pilny komunikat MSZ

"Straciliśmy kontrolę nad granicami". Szefowa MSW Wielkiej Brytanii bije na alarm
Austriacki aktywista grozi Polsce odebraniem ziem zachodnich. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Trzy zakonnice-seniorki uciekły z domu opieki. Włamały się do swojego dawnego klasztoru

