Grudzień 1970 i stan wojenny – pamiętamy! Nowe wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność”

KUP TUTAJ wydanie specjalne "Tygodnika Solidarność".
W jednym z telewizyjnych programów publicystycznych doszło niedawno do kuriozalnej sytuacji. Przedstawiciel lewicowej formacji Unii Pracy w rozmowie z reprezentantem NSZZ "Solidarność" bronił gen. Wojciecha Jaruzelskiego i decyzji o wprowadzeniu w 1981 r. stanu wojennego. Argumentował przy tym, że to "Solidarność" rzekomo niszczyła zakłady pracy i funkcjonariuszy służb mundurowych! Jego wypowiedź spotkała się z ostrą i celną ripostą, ale takie wydarzenia pokazują dobitnie, że mimo upływu dekad przypominanie prawdy o masakrze robotników w grudniu 1970 r. i oraz zbrodniach i represjach stanu wojennego wciąż jest niezbędne.
Najnowszą publikacją na ten temat jest wydanie specjalne "Tygodnika Solidarność" pt. "Czarne Grudnie. Grudzień 1970 i stan wojenny", które można kupić w sklepie internetowym Solidarność lub w salonach prasowych (m.in. sieci Empik). W magazynie znajdziemy nie tylko podsumowanie ustaleń historyków odkrywające "białe plamy" na mapie dramatycznej historii lat 70. i 80. XX wieku, ale również rozmowy z bohaterami tamtych wydarzeń. Historycy i publicyści odpowiadają również na pytania: dlaczego Polacy tak mało wiedzą o tych wydarzeniach? Dlaczego potrzebujemy zbiorowej pamięci na ten temat? Jak godnie i sprawiedliwie upamiętnić i uhonorować ofiary oraz osoby represjonowane? Dlaczego sprawcy zbrodni nie zostali sprawiedliwie ukarani? W numerze także m.in. nie publikowane wcześniej zdjęcia z Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej oraz Archiwum Historycznego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Piotr Duda: Nierozliczone zbrodnie komunizmu to wstyd
- W polskim życiu publicznym wciąż istnieją tematy, które powinny budzić wstyd każdej kolejnej ekipy rządzącej. To nierozliczone zbrodnie komunizmu. Kiedy w grudniu 1970 roku na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga polała się krew robotników, Polacy zobaczyli prawdziwe oblicze władzy ludowej. Władzy, która kazała strzelać do własnych obywateli, którzy domagali się jedynie chleba i godności. Zginęło kilkadziesiąt osób, setki zostały ranne, tysiące aresztowano. Do dziś żaden z tych, którzy wydali rozkazy, nie odpowiedział za tę zbrodnię w sposób, jaki należy się ofiarom i ich rodzinom. To samo milczenie, ta sama obojętność, powróciły w grudniu 1981 roku - pisze we wstępie do wydania przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.

- Zbrodniarze umierali w spokoju, często z państwowymi emeryturami i orderami. Ich ofiary - ludzie Solidarności, działacze, robotnicy, księża - do końca życia nosili w sobie blizny po tamtym czasie. Wielu z nich wciąż czeka na prawdę i na symboliczne zadośćuczynienie. To haniebne, że po tylu latach wciąż trzeba przypominać o odpowiedzialności tych, którzy deptali ludzką godność i niszczyli życie w imię obrony reżimu. Niewiarygodne jest również to, że już w wolnej Polsce ci, którzy stali wcześniej po stronie komunistycznych oprawców, robili kariery w polityce i biznesie, a niektórzy z nich stawiani bywają nawet w roli autorytetów. NSZZ Solidarność od 45 lat domaga się rozliczenia komunistycznych zbrodni, w poczuciu obowiązku wobec tych, którzy zginęli, walcząc o wolność dla nas wszystkich. Dobrze wiemy, że nie da się budować zdrowego państwa na fundamencie kłamstwa i przemilczenia. Naród, który nie nazwie po imieniu dobra i zła, skazuje się na amnezję moralną - dodaje przewodniczący "Solidarności".
To była zbrodnia przeciwko ludzkości
- To nie były "wydarzenia", "wypadki" czy "chuligańskie zamieszki", jak przedstawiała to komunistyczna propaganda. Zarówno w grudniu 1970 roku, jak i w latach 1981-1983 mieliśmy do czynienia z zaplanowanymi i konsekwentnie przeprowadzonymi zbrodniami komunistycznymi. Była to świadoma obrona swojej uprzywilejowanej pozycji i władzy przez funkcjonariuszy komunistycznego systemu, którzy za nic mieli prawo, wolność narodu, godność człowieka, dobro pracowników ledwo wiążących koniec z końcem i upadlanych w komunistycznej rzeczywistości - pisze w edytorialu Michał Ossowski, redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność".
Mecenas Piotr Łukasz Andrzejewski - obrońca w procesach politycznych w okresie PRL, który sam również działał w opozycji antykomunistycznej - przekonuje w rozmowie z Barbara Michałowską, że w grudniu 1970 r. mieliśmy do czynienia ze zbrodnią przeciwko ludzkości, działaniami mającymi ochronić elitę władzy komunistycznej przed - używając jej języka - "kontrrewolucją".

Przebieg zbrodni na Wybrzeżu w 1970 roku - od Elbląga przez Gdańsk i Gdynię po Szczecin - opisują dr Artur Kubaj i Agnieszka Żurek, która pochyla się również nad rolą i pomocą Kościoła katolickiego dla protestujących robotników i ich rodzin. Przebieg procesu sprawców zbrodni z 1970 roku przedstawia Barbara Michałowska, a stan wiedzy i pamięci Polaków na temat tych historycznych wydarzeń opisuje Barbara Andrijanić.

Wśród ofiar masakry w grudniu 1970 oraz stanu wojennego było wiele osób młodych - dwudziestolatków, a nawet nastolatków. Dlaczego protestowali? Dlaczego żołnierze i milicjanci do nich strzelali? Czy obecna Polska jest Polską ich marzeń? Na te pytania odpowiada dr Jan Hlebowicz z gdańskiego oddziału IPN.
Ponadto w numerze m.in. opis krwawych pacyfikacji w grudniu 1981 roku najważniejszych zakładów pracy: kopalni "Wujek", Huty "Katowice" i kopalni "Piast".
Przebieg stanu wojennego w latach 1981-1983, w tym opór społeczny "Solidarności" i niepodległościowe manifestacji skierowane wobec reżimu Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego przedstawiają Barbara Michałowska, ks. Jarosław Wąsowicz SDB oraz Paweł Pietkun.
Joanna Lewandowska z Archiwum Historycznego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" opisuje nieznane dotąd reakcje na wprowadzenie stanu wojennego i wsparcie dla walczącej "Solidarności" na Filipinach.
Wśród autorów wydania specjalnego znajdują się m.in. dziennikarze "Tygodnika Solidarność" (Barbara Michałowska, Agnieszka Żurek, Marcin Krzeszowiec), historycy Instytutu Pamięci Narodowej - prof. Mirosław Szumiło, dr Jan Hlebowicz, dr Artur Kubaj - oraz publicyści historyczni i autorzy książek Tadeusz Płużański i Sebastian Reńca.
Całość uzupełniają przejmujące zdjęcia z Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej i Archiwum Historycznego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Tagi
"Najdłuższy protest przeciwko stanowi wojennemu". 44 lata temu zakończył się podziemny strajk w kopalni "Piast"
"Nie ma usprawiedliwienia dla przemocy". Solidarność wyraża oburzenie wobec brutalnej pacyfikacji protestu rolników w Brukseli
Ambasador PRL w USA uciekł Jaruzelskiemu osiem dni po wprowadzeniu stanu wojennego

"S" uczciła ofiary Grudnia '70 w Elblągu. Tygodnik Solidarność wyróżniony medalem "Janka Wiśniewskiego"
Obchody 55. rocznicy Grudnia '70 w Szczecinie. Piotr Duda: Wciąż trzeba przypominać o odpowiedzialności osób, które deptały ludzką godność


