Bruksela dokręca śrubę polityki klimatycznej. System ETS ma objąć spalarnie śmieci

- UE chce objąć spalarnie odpadów systemem EU ETS.
- Operatorzy będą musieli płacić za każdą tonę wyemitowanego CO2.
- Branża ostrzega przed wzrostem kosztów i wyższymi opłatami za śmieci.
Spalarnie odpadów mają zostać objęte systemem ETS
Unia Europejska kontynuuje działania związane z realizacją celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, a jednym z kolejnych elementów tej polityki jest propozycja włączenia instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych do unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS). Oznaczałoby to, że operatorzy spalarni na terenie całej Unii Europejskiej będą musieli kupować uprawnienia do emisji za każdą tonę wyemitowanego dwutlenku węgla.
Na czym polega proponowana zmiana?
Do tej pory system EU ETS obejmował przede wszystkim energetykę, przemysł ciężki oraz lotnictwo. Instalacje termicznego przekształcania odpadów komunalnych pozostawały poza tym mechanizmem. Nowa propozycja Komisji Europejskiej zakłada zmianę tych zasad.
Podmioty objęte systemem ETS muszą nabywać na rynku uprawnienia odpowiadające ilości wyemitowanych gazów cieplarnianych.
Według założeń Komisji Europejskiej nowe przepisy mają:
-
zachęcać do recyklingu i ponownego wykorzystania surowców poprzez zwiększenie kosztów spalania odpadów,
-
ograniczyć ilość odpadów trafiających do spalarni,
-
skłonić operatorów do inwestowania w technologie wychwytywania, składowania i wykorzystania dwutlenku węgla (CCS/CCU).
Branża alarmuje o skutkach nowych przepisów
Propozycja Komisji Europejskiej spotkała się ze zdecydowaną krytyką ze strony operatorów spalarni oraz organizacji reprezentujących sektor gospodarki odpadami. Przedstawiciele branży argumentują, że system nie obciąża producentów opakowań i tworzyw sztucznych, które nie nadają się do recyklingu, lecz przenosi koszty na instalacje komunalne zajmujące się zagospodarowaniem odpadów.
Eksperci zwracają również uwagę na możliwość wzrostu tzw. opłat na bramie (gate fee). Ich zdaniem konieczność zakupu uprawnień do emisji CO2 może podnieść koszty przyjmowania odpadów przez spalarnie, co ostatecznie może przełożyć się na wyższe rachunki za odbiór śmieci dla mieszkańców oraz samorządów. Branża wskazuje także na ryzyko zwiększenia ilości odpadów trafiających na składowiska. Jeżeli spalanie stanie się zbyt kosztowne, część odpadów może zostać przekierowana właśnie tam, mimo że składowiska wiążą się z emisją metanu.
Operatorzy podkreślają również, że znajdują się na końcu procesu gospodarowania odpadami i nie mają wpływu na to, z jakich materiałów produkowane są towary oraz opakowania.
Zmiany mają być wprowadzane stopniowo
Przedstawiciele Unii Europejskiej podkreślają, że projekt nie ma jeszcze ostatecznego kształtu i nadal jest przedmiotem negocjacji. Już od 2024 roku obowiązuje jednak wymóg monitorowania, raportowania i weryfikacji (MRV) emisji ze spalarni odpadów komunalnych we wszystkich państwach członkowskich.
Na podstawie zebranych danych Komisja Europejska przygotuje raport oceniający skutki planowanych zmian. Dopiero po jego analizie mają zapaść decyzje dotyczące pełnego objęcia spalarni systemem EU ETS. Najczęściej wskazywanym terminem wejścia nowych opłat jest rok 2028 lub 2030.
