Szukaj
Konto

Zbigniew Kuźmiuk: Schetyna dehumanizuje elektorat PiS i chce zostać premierem

17.10.2018 11:38
Zbigniew Kuźmiuk: Schetyna dehumanizuje elektorat PiS i chce zostać premierem
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
Na każdej kolejnej konwencji wyborczej Platformy i Nowoczesnej, Grzegorz Schetyna niewiele mówi o programie, który obydwa ugrupowania chcą realizować w samorządach, a przede wszystkim atakuje Prawo i Sprawiedliwość i dehumanizuje elektorat tego ugrupowania.
W ostatnią sobotę na konwencji Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu mówił, "że trzeba zmobilizować wszystkie pozytywne siły i strząsnąć ze zdrowego drzewa polskiego państwa PiS-owską szarańczę".

Odpowiedziały mu gromkie brawa całej sali i wręcz aplauz siedzących w pierwszych rzędach czołowych polityków obydwu partii między innymi europosła Adama Szejnfelda i poseł Katarzyny Lubnauer.

Mocno zareagowała na ten wpis wicemarszałek Sejmu i rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek która napisała na Twitterze "inwektywy Schetyny świadczą tylko o jego intelektualnej słabości i braku kultury. Nie mają Polakom nic do zaoferowania oprócz ciągłej awantury".

Bardzo krytycznie na ten wpis zareagowała Anna Maria Żukowska, rzecznik SLD, na Twitterze napisała "Sorry ale to język prosto z Der Strurmera. Wstyd @SchetynaPO. To naprawdę ohydne".

Z kolei publicysta z TVPInfo Dawid Wildstein napisał "Schetyna nazywa oponentów "szarańczą" wracając w ten sposób do nazistowskich i stalinowskich wzorców".

Niestety ze strony samego Schetyny ani innego polityka Platformy, nie było nawet żadnej reakcji, ani cienia refleksji i przeprosin wszak to atak na przynajmniej 40% tych którzy chcą iść do wyborów i głosować na Prawo i Sprawiedliwość.

Jednocześnie Grzegorz Schetyna na konwencji w Poznaniu ogłosił, że w najbliższym czasie zgłosi wniosek w Sejmie o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Mateusza Morawieckiego, ze swoją kandydaturą na jego następcę.

Jeżeli ten wniosek zostanie złożony , to będzie mógł być rozpatrywany dopiero w listopadzie, a więc już po rozstrzygnięciu wyborów samorządowych zarówno w I jak i II turze ale jak widać Koalicja Obywatelska po spodziewanej klęsce w wyborach samorządowych, chce natychmiast rozpoczynać kampanię parlamentarną.

Grzegorz Schetyna chce złożyć ten wniosek w sytuacji kiedy polska gospodarka należy do najszybciej rozwijających się w Europie, należymy do krajów o najniższym poziomie bezrobocia i bardzo dobrej sytuacji w finansach publicznych.

Przypomnijmy, że na początku września w komunikacie Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał szacunek PKB w II kwartale tego roku, z którego wynika, że niewyrównany sezonowo wzrósł on realnie o 5,1 proc. w stosunku do II kwartału 2017 roku.

Wzrost PKB w II kwartale jest więc podobny do tego z I kwartału, wtedy PKB niewyrównany sezonowo, wzrósł o 5,2 proc. w porównaniu z I kwartałem 2017, co oznacza, że przez całe pierwsze półrocze polska gospodarka rozwijała się na "piątkę z plusem".

Teraz już wiemy, że wzrost ten był oparty przede wszystkim na konsumpcji, trochę słabiej na ten wzrost złożyły się inwestycje, a także chyba ku zaskoczeniu wszystkich, pozytywny wpływ miał eksport netto.

Przypomnijmy także, że jak podał niedawno Eurostat, stopa bezrobocia w Polsce na koniec sierpnia 2018 roku, według tzw. metody BAEL (opartej na aktywności ekonomicznej ludzi w wieku zdolności do pracy), wyniosła tylko 3,4 proc.

Polska znalazła się na drugim miejscu (razem z Niemcami) wśród krajów o najniższym poziomie bezrobocia w UE (w liczbach bezwzględnych wyniosło ono poniżej 600 tysięcy osób i było o ponad 200 tysięcy niższe niż na koniec sierpnia 2017 roku).

Najniższe bezrobocie na koniec sierpnia 2018 roku Eurostat odnotował w Czechach -2,5 proc., na drugim miejscu Polska i Niemcy, bezrobocie na poziomie 3,4%, na 4 miejscu znalazły się Węgry 3,7 proc., a na 5 miejscu Malta-3,8 proc. na 6 miejscu Holandia z bezrobociem na poziomie 3,9 proc.

W tej sytuacji zgłaszanie wniosku o wotum nieufności wobec premiera zakrawa wręcz na kpinę ale jak widać Platforma i Nowoczesna z powodu braku jakiekolwiek sensownego programu, stawiają w dalszym ciągu na awanturę.

Mimo tego awantury prowadzone przez już blisko 3 lata zgodnie ze strategią "ulica i zagranica" nie dały żadnego rezultatu, i będą to odzwierciedlać wyniki wyborów samorządowych, to mają być kontynuowane zarówno w Sejmie jak i w przestrzeni publicznej.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.10.2018 11:38