Szukaj
Konto

Zbigniew Kuźmiuk: Rozmowy Trump-Putin i wielodniowa histeria, rozmowy Merkel-Putin i medialna cisza

21.08.2018 18:37
Zbigniew Kuźmiuk: Rozmowy Trump-Putin i wielodniowa histeria, rozmowy Merkel-Putin i medialna cisza
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
Po spotkaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, które odbyło się 16 lipca w stolicy Finlandii- Helsinkach w części mediów w Polsce rozpętała się wielodniowa histeria, na temat przebiegu i treści rozmów między obydwoma przywódcami.
Dziennikarze, eksperci byli wręcz przekonani, że prezydent Trump podczas dwugodzinnej rozmowy z prezydentem Putinem prowadzonej "w cztery oczy" "sprzedał" nie tylko Ukrainę Rosji, ba więcej "sprzedał" całą Europę Środkowo-Wschodnią, uzyskując za to wsparcie Rosji dla swojej rozgrywki z Iranem i Chinami.

Ba często to spotkanie określano w mediach mianem Jałta 2.0, co było jednoznaczną sugestią, że Europa znowu została podzielona na strefy wpływów teraz pomiędzy Rosją i Stanami Zjednoczonymi.

Konferencja prasowa po tym spotkaniu mimo tego, że pełna uprzejmości zarówno Trumpa dla Putina jak i odwrotnie, jakiejś szczególnej atmosfery zbliżenia pomiędzy obydwoma przywódcami nie potwierdziła, ale dziennikarze i eksperci wiedzieli lepiej.

Ba kilkanaście dni po tym spotkaniu Departament Stanu poinformował, że USA nakładają na Rosję nowe sankcje, w związku z tym, że Rosja użyła broni chemicznej bądź biologicznej do ataku na Siergieja Skripala i jego córkę na terenie W. Brytanii.

Atak miał miejsce w marcu tego roku przy użyciu substancji o nazwie Nowiczok najprawdopodobniej wyprodukowanej na terenie Rosji i wprawdzie obydwie ofiary przeżyły, ale skutki użycia tej substancji okazały się niezwykle groźne dla wielu osób, które zajmowały się ratowaniem poszkodowanych.

Atak potępiła cała Europa, w wyniku porozumienia kilkanaście krajów UE wydaliło rosyjskich dyplomatów, w ramach retorsji Rosja uczyniła to samo i sprawa przycichła, teraz jednak Amerykanie przyłączają się do europejskich restrykcji, wprowadzając sankcje.

Po sobotnich 3 godzinnych rozmowach kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Mosebregu w Brandenburgii, przez media w Polsce zaledwie przemknęły informacje o najważniejszych problemach tam poruszonych, choć przecież rozmawiali przywódcy naszych dwóch wielkich sąsiadów, z których ten ze Wschodu jest nam wręcz ostentacyjnie nieprzychylny.

Poruszano ponoć sprawy rozwiązania z udziałem Rosji kryzysu syryjskiego i ukraińskiego, choć w obydwu przypadkach do ich wywołania w sposób zasadniczy przyczyniły się działania tego kraju.

Szczególnie realizacja tzw. porozumień mińskich idzie jak po grudzie, mimo tego, że minęło już ponad 3 lata od ich zawarcia, to w zasadzie nie udało się zrealizować w pełni żadnego z jego punktów.

Oczywiście podczas rozmów Merkel-Putin, była omawiana również realizacja gazociągu Nord Stream 2, mimo tego, że jak twierdzą przywódcy obydwu krajów, inwestycja ta ma charakter prywatny.

Wprawdzie oficjalnego komunikatu z rozmów tej sprawie nie było, ale rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow po ich zakończeniu stwierdził, "że podczas spotkania obydwie strony stwierdziły, że projekt ten jest wyłącznie komercyjny, korzystny i konkurencyjny, dlatego trzeba podjąć działania, aby ochronić go od możliwych obciążeń, działań szkodliwych ze strony osób trzecich, tak by ostatecznie doprowadzić do jego zakończenia".

Jak można się domyślać mówiono o ochronie firm biorących udział w tym przedsięwzięciu (w tym pięciu zachodnich koncernów) przed ewentualnymi sankcjami, jakie mogą zostać nałożone na nie przez Stany Zjednoczone (jak twierdzą amerykańskie media, pakiet takich sankcji jest już przygotowany).

A więc współpraca gospodarcza pomiędzy Niemcami i Rosją ma się dobrze i dwustronne porozumienia między tymi krajami w różnych sprawach nie są gorszące, ale według większości mediów w Polsce to USA "sprzedają" Rosji interesy krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.08.2018 18:37