[Tylko na Tysol.pl] Słynnego wywiadu TS ze Z. Herbertem Cz. 2. "Miłosz chciał Polskę przyłączyć do ZSRR"
28.07.2018 18:13
![[Tylko na Tysol.pl] Słynnego wywiadu TS ze Z. Herbertem Cz. 2. "Miłosz chciał Polskę przyłączyć do ZSRR"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/65b7c110-246a-4c03-b7fa-0f32eebca292/15470.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi [Czesław Miłosz - przyp. red.]- na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: „Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodźmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało -wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem - mówił Andrzejowi Gelbergowi i Annie Poppek Zbigniew Herbert w wywiadzie do do Nr 46(321) 11 listopada 1994 r. "Tygodnika Solidarność"
Andrzej Gelberg, Anna Poppek: Czy w tych paryskich alkoholowych zbrataniach Miłosz był szczery?
Zbigniew Herbert: Nie do końca. W gruncie rzeczy jest on zaplątany w sobie. Najważniejszy jego problem to brak poczucia tożsamości. Na ten poważny feler psychiczny znalazł radę: ogłosił się obywatelem Wielkiego Księstwa Litewskiego czy Republiki Obojga Narodów. To ładne i bardzo wygodne, a przy tym zwalnia od wszelkich obowiązków wobec aktualnej rzeczywistości. Jak ktoś inny, niezadowolony z otaczającego go świata mógłby powiedzieć: "Jestem Ateńczykiem z czasów Peryklesa, a te wasze spory w dzikiej północnej Europie nic mnie nie obchodzą". Ja mógłbym powiedzieć, że jestem obywatelem GALICJI i LODOMERII i pracuję nad tym, jak związać na wieczność ukochaną Galicję i LODOMERIĘ z ukochanym Cesarzem.
Miłosz jak mityczny PROTEUSZ ma tysiąc postaci - jest drzewem i obłokiem, strumieniem i skałą. Może ta zdolność do metamorfoz (także politycznych) jest cechą wybitnych poetów. Może, choć wątpię. Natomiast zgadzam się z Miłoszem, że nawet w czasie pożaru można i należy opisywać zachody słońca, aby nie wygasł mit arkadyjski, abyśmy nie wątpili, że szczęście jest osiągalne.
Jednak broni Pan Miłosza.
Wszystkie kłopoty wynikały z cech jego charakteru. Powiedział mi kiedyś: "Rozumiesz, ja chciałem i chcę służyć ... ". Naprawdę są tacy ludzie. Uważają, że swoją twórczością muszą komuś lub czemuś służyć. To znaczy być potrzebnym (łudzić się, że jesteśmy potrzebni).
#NOWA_STRONA#
Potem spotkał się Pan z nim dopiero w USA
Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi - na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: "Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało -wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem.
Skąd wtedy u Miłosza takie pomysły?
On jest człowiekiem rozdartym: o nieokreślonym statusie narodowym, metafizycznym, moralnym. ".Gnozą się bardzo zajmował - ja zresztą też, dopóki nie doszedłem do wniosku, że jest to niebezpieczne zawracanie głowy. Nie spotkałem bowiem absolutnego zła poza rasą ludzką. Przyznaję jednak, że gnostyczna wiara bardzo pomagała znosić komunizm, ale także usypiała naszą aktywność: bo jak powalić jednym zamachem Lucyfera i czy walka z I Sekretarzem, w którego wstąpił szatan, ma sens. Bawi się tym Kołakowski, być może aby zagłuszyć wyrzuty swego sumienia, na którym ciąży niejedno.
C.D.N.
Zbigniew Herbert: Nie do końca. W gruncie rzeczy jest on zaplątany w sobie. Najważniejszy jego problem to brak poczucia tożsamości. Na ten poważny feler psychiczny znalazł radę: ogłosił się obywatelem Wielkiego Księstwa Litewskiego czy Republiki Obojga Narodów. To ładne i bardzo wygodne, a przy tym zwalnia od wszelkich obowiązków wobec aktualnej rzeczywistości. Jak ktoś inny, niezadowolony z otaczającego go świata mógłby powiedzieć: "Jestem Ateńczykiem z czasów Peryklesa, a te wasze spory w dzikiej północnej Europie nic mnie nie obchodzą". Ja mógłbym powiedzieć, że jestem obywatelem GALICJI i LODOMERII i pracuję nad tym, jak związać na wieczność ukochaną Galicję i LODOMERIĘ z ukochanym Cesarzem.
Miłosz jak mityczny PROTEUSZ ma tysiąc postaci - jest drzewem i obłokiem, strumieniem i skałą. Może ta zdolność do metamorfoz (także politycznych) jest cechą wybitnych poetów. Może, choć wątpię. Natomiast zgadzam się z Miłoszem, że nawet w czasie pożaru można i należy opisywać zachody słońca, aby nie wygasł mit arkadyjski, abyśmy nie wątpili, że szczęście jest osiągalne.
Jednak broni Pan Miłosza.
Wszystkie kłopoty wynikały z cech jego charakteru. Powiedział mi kiedyś: "Rozumiesz, ja chciałem i chcę służyć ... ". Naprawdę są tacy ludzie. Uważają, że swoją twórczością muszą komuś lub czemuś służyć. To znaczy być potrzebnym (łudzić się, że jesteśmy potrzebni).
#NOWA_STRONA#
Potem spotkał się Pan z nim dopiero w USA
Był to 1968 czy 1969 rok. Powiedział mi - na trzeźwo - że trzeba przyłączyć Polskę do Związku Radzieckiego. Ja na to: "Czesiu, weźmy lepiej zimny tusz i chodmy na drinka". Myślałem, że to żart czy prowokacja. Lecz gdy powtórzył to na kolacji, gdzie byli Amerykanie, którym się to nawet bardzo spodobało -wstałem i wygarnąłem. Takich rzeczy nie można mówić nawet żartem.
Skąd wtedy u Miłosza takie pomysły?
On jest człowiekiem rozdartym: o nieokreślonym statusie narodowym, metafizycznym, moralnym. ".Gnozą się bardzo zajmował - ja zresztą też, dopóki nie doszedłem do wniosku, że jest to niebezpieczne zawracanie głowy. Nie spotkałem bowiem absolutnego zła poza rasą ludzką. Przyznaję jednak, że gnostyczna wiara bardzo pomagała znosić komunizm, ale także usypiała naszą aktywność: bo jak powalić jednym zamachem Lucyfera i czy walka z I Sekretarzem, w którego wstąpił szatan, ma sens. Bawi się tym Kołakowski, być może aby zagłuszyć wyrzuty swego sumienia, na którym ciąży niejedno.
C.D.N.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.07.2018 18:13
Słynnego wywiadu "TS" ze Zbigniewem Herbertem Cz. 1: "Pojedynkowałem się dwukrotnie. Raz poszło o kobietę"
02.04.2021 23:46

Komentarzy: 0
- "Blisko dziesięć lat temu Jacek Trznadel, robiąc z Panem wywiad do „Hańby domowej", rozpoczął od stwierdzenia: „Rozmawiamy 1 lipca 1985 roku". Zachowajmy tę tradycję. Jest 27 października 1994 r., pojutrze kończy Pan siedemdziesiąt lat i po tekście „Armia", zamieszczonym w „Tygodniku Solidarność", oczekuje Pan sekundantów" - tak Anna Poppek i Andrzej Gelberg rozpoczęli wywiad ze Zbigniewem Herbertem do nr 46(321) "Tygodnika Solidarność" z 11 listopada 1994 r.
Czytaj więcej
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": Stachursky wstrząśnie branżą muzyczną
05.05.2019 20:49

Komentarzy: 0
– Moja nadchodząca płyta wstrząśnie rynkiem muzycznym pod względem literackim – jakkolwiek tego nie nazwać – i muzycznym (...) Jestem szansonistą estradowym, ale też popularnym (śmiech) – mówi Stachursky, wokalista, kompozytor, autor tekstów w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem. To właśnie rozmowa z piosenkarzem jest okładkowym tematem #19 numeru „Tygodnika Solidarność”.
Czytaj więcej
[Tylko na Tysol.pl] Wywiadu TS ze Z. Herbertem Cz. 3. "Michnik. Przykład kariery komunistycznego DYZMY"
28.07.2018 23:42

Komentarzy: 0
- Z Michnikiem bardzo się przyjaźźniłem. Teraz jest to dla mnie zamknięta historia. Dlaczego nasza przyjaźń się skończyła? Otóż, przestałem rozumieć meandry jego myślenia, wierzyłem w jego intelekt, a także w zwykłą uczciwość -zawiodłem się. Nie rozumiem, dlaczego tylu moich znajomych oburza, gniewa, irytuje Michnik. Jest on klasycznym przykłdadem kariery komunistycznego DYZMY. Smutna historia wyjątkowo uzdolnionego, pełnego talentu chłopca, który doszedł do lat, kiedy to ludzie natarczywie pytają „co on właściwie zrobił z całą swoją heroiczną młodością?". A on stacza się po równi pochyłej, w gorączkowy aktywizm. Cynizm godny admiratora „Księcia" i najpospolitszy nihilizm. Zawiódł niemal wszystkich swoich przyjaciół, został wiemy konfekcji. Nosi dalej blujeansy, jakby dla podkreślenia, że nadal przyświeca mu cnota ubóstwa. Napisał ongiś książkę o Kościele i lewicy oraz szkice o współczesnej literaturze polskiej; naiwne, żarliwe - ujmujące. Teraz jest już tylko w swojej papierowej cytadeli otoczony grupą zapalonych wyznawców i wyznawczyń.- mówił Andrzejowi Gelbergowi i Annie Poppek Zbigniew Herbert w wywiadzie do do Nr 46(321) 11 listopada 1994 r. "Tygodnika Solidarność"
Czytaj więcej
20. rocznica śmierci Zbigniewa Herberta
28.07.2018 14:38
[Tylko na Tysol.pl] Otwieramy bloga Zbigniewa Herberta. Na początek "Pan Cogito - powrót"
06.01.2018 23:54

Komentarzy: 0
28 lipca 2018 roku będziemy obchodzili dwudziestą rocznicę śmierci wielkiego poety a zarazem, co poczytujemy sobie za ogromny honor, współpracownika Tygodnika solidarność, Zbigniewa Herberta. Rok 2018 Sejm Rzeczpospolitej Polskiej przez aklamację ogłosił Jego rokiem. Przeprowadziliśmy w archiwach Tygodnika kwerendę Jego publikacji. Niewykluczone, że niektóry zaginęły bezpowrotnie. Jednak to co odnaleźliśmy, będziemy na łamach Tysol.pl puiblikowali w ramach "bloga" ś.p. Zbigniewa Herberta
Czytaj więcej
