Szukaj
Konto

TĘSKNOTA ZA CESARZEM?

20.12.2023 08:00
Komentarzy: 0
TĘSKNOTA ZA CESARZEM?

Obraz Etiopii, zwłaszcza w Europie, ale nie tylko ,zaś szczególnie w elitach intelektualnych, jest taki, jaki go stworzył Ryszard Kapuściński w powieści "Cesarz" o Hajle Sellasje I. Jaki? Ano degeneracja starego reżimu, pełnego nierówności ekonomicznych społecznych i politycznych. Czy jest prawdziwy?

Jestem w Etiopii z delegacją Parlamentu Europejskiego (jako zresztą jedyny Polak i jedyny konserwatysta w jej składzie). Rozmawiam z jednym z najsłynniejszych malarzy w dziejach tego kraju i wyczuwam nostalgię za czasami, w których Etiopia była krajem silnym, względnie bogatym, a przede wszystkim całym, bo wtedy jeszcze z odłączoną później Erytreą. Dziś Etiopia jest biedna i stargana konfliktami wewnętrznymi. Ich podłoże jest proste: walki głównych plemion o władzę nad Addis Abebą. Zwycięzca bierze wszystko. W tym kraju, zupełnie jak w Libanie i z tych samych stricte politycznych powodów, od lat nie robi się spisu powszechnego, choć od dawna powinien zostać przeprowadzony. O ile w Libanie chce się w ten sposób uniknąć pokazania, że liczba chrześcijan zmniejszyła się tak wyraźnie, że trudno byłoby proporcjami demograficznymi uzasadnić obowiązujący tam podział najważniejszych stanowisk wedle kryteriów wyznaniowych (prezydent - wyznawca Chrystusa, a odłamy islamu czyli szyici i sunnici biorą premiera i szefa parlamentu) - to tutaj nie tyle ważne są podziały religijne, co plemienne. Spis mógłby być niespodzianką dla największego i najdłużej rządzącego tutaj plemienia, czyli Amharów (ostatnie dane sprzed pięciu lat wskazują, że prawdopodobnie wyprzedzili ich Oromowie). A co do wyznania, wiadomo, że to nie tylko najstarsze państwo w Afryce, ale też najstarszy chrześcijański kraj, gdzie wyznawcy naszego Boga wśród około 114 milionowego (!) społeczeństwa stanowią prawie 2/3 mieszkańców (z czego "kościół etiopski" czyli ortodoksyjny skupia dobrze ponad 2/5 obywateli). W każdym razie liczba przeszło 52 milionów wyznawców Chrystusa robi wrażenie.

Chciałem tutaj dodać coś o "sercu Afryki", ale byłby to błąd, ponieważ Etiopczycy często podkreślają, że... nie są Afrykanami.

A dziś jadę tam, gdzie rebelianci walczą zbrojnie z władzą centralną, czyli na południe zamieszkiwane przez Tigrajczyków ( region Tigray)...

*tekst ukazał się na portalu dorzeczy.pl (18.12.2023)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.12.2023 08:00
Źródło: tysol.pl