Stanisław "Seaman" Januszewski: Tydzień z życia sfer publicznych między Szczerbą, Tyszką a Dodą
24.11.2017 17:33

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W tym czasie, kiedy Michnik zstępuje do podziemia, Szczerba spada z piedestału, a Doda trafia do kryminału – prezes Kaczyński wertuje w ławach poselskich Atlas Kotów. I to się właśnie nazywa znak czasu.
Wiadomo już jak żyć po ewentualnym zamknięciu Gazety Wyborczej. Adam Michnik zadeklarował, że będzie ją wydawał w podziemiu. Nie została rozstrzygnięta tylko kwestia pseudnimu konspiracyjnego dla Michnika. Przecież w podziemiu bez tego ani rusz. Może wybierze coś z dziejów honoru w Polsce, np. "Czesiek"? Inne propozycje mile widziane.
Trwa wyborcza orgia u Petru. On sam najpierw nie brał pod uwagę, że może przegrać, następnie uznał swoich rywali za element demokracji, a potem za ferment wewnętrzny i nie chodziło mu bynajmniej o ożywcze działanie. Wybory obrazowo podsumowała posłanka Scheuring-Wielgus, która uznała, że "nie zmienia się kierowcy w czasie jazdy, zmienia się silnik, koła i części, które nie działają." Koleżanka S-W nie ujawniła, jakie części nie działają ani kto jest tym kiepskim silnikiem Nowoczesnej, który musowo w czasie jazdy wymienić.
W trakcie kolejnego występu na mównicy poseł Szczerba z partii obywatelskiej rżnął drukami ustawy o podłogę izby. Za ten kiepski numer zebrał baty nawet od swoich i musiał przepraszać. Szczerba jest podręcznikowym przypadkiem celebryckiego uzależnienia od mediów. Popadł w nałóg w czasie ubiegłorocznego puczu i trzyma go do dzisiaj. Upozował się na surowego Katona, nie przyjmując do wiadomości, że z każdego celebryty prędzej czy później wychodzi soczysty pajac. Musiał przekonać się osobiście.
Wujek Władek Dobra Rada jak zwykle mądrych sentencyj pełen. Władysław Frasyniuk nieubłaganie wytyka opozycji błędy i wypaczenia. Słabo ocenia pomyślunek liderów - nie wierzy, że "Petru ze Schetyną coś obmyślą". Determinację widzi jedynie u grandziarzy mieniących się obywatelami RP. Zważywszy, że niedawno Frasyniuk - jako ostatnia nadzieja czerskich - wiódł opozycyjny lud na barykady, to pytanie o jego pomyślunek jest retoryczne.
Paweł Kukiz wydał oświadczenie: "Niemniej nie uważam, by ta reforma sądownictwa była prawdziwą reformą sądownictwa." Moim zdaniem niepotrzebnie się fatygował, bo wszystkim wiadomo, że nie może być prawdziwą żadna reforma, której nie firmują Tyszka z Kukizem. To jest po prostu niemożliwe.
W tym czasie, kiedy Michnik zstępuje do podziemia, Szczerba spada z piedestału, a Doda trafia do kryminału - prezes Kaczyński wertuje w ławach poselskich Atlas Kotów. I to się właśnie nazywa znak czasu.
Trwa wyborcza orgia u Petru. On sam najpierw nie brał pod uwagę, że może przegrać, następnie uznał swoich rywali za element demokracji, a potem za ferment wewnętrzny i nie chodziło mu bynajmniej o ożywcze działanie. Wybory obrazowo podsumowała posłanka Scheuring-Wielgus, która uznała, że "nie zmienia się kierowcy w czasie jazdy, zmienia się silnik, koła i części, które nie działają." Koleżanka S-W nie ujawniła, jakie części nie działają ani kto jest tym kiepskim silnikiem Nowoczesnej, który musowo w czasie jazdy wymienić.
W trakcie kolejnego występu na mównicy poseł Szczerba z partii obywatelskiej rżnął drukami ustawy o podłogę izby. Za ten kiepski numer zebrał baty nawet od swoich i musiał przepraszać. Szczerba jest podręcznikowym przypadkiem celebryckiego uzależnienia od mediów. Popadł w nałóg w czasie ubiegłorocznego puczu i trzyma go do dzisiaj. Upozował się na surowego Katona, nie przyjmując do wiadomości, że z każdego celebryty prędzej czy później wychodzi soczysty pajac. Musiał przekonać się osobiście.
Wujek Władek Dobra Rada jak zwykle mądrych sentencyj pełen. Władysław Frasyniuk nieubłaganie wytyka opozycji błędy i wypaczenia. Słabo ocenia pomyślunek liderów - nie wierzy, że "Petru ze Schetyną coś obmyślą". Determinację widzi jedynie u grandziarzy mieniących się obywatelami RP. Zważywszy, że niedawno Frasyniuk - jako ostatnia nadzieja czerskich - wiódł opozycyjny lud na barykady, to pytanie o jego pomyślunek jest retoryczne.
Paweł Kukiz wydał oświadczenie: "Niemniej nie uważam, by ta reforma sądownictwa była prawdziwą reformą sądownictwa." Moim zdaniem niepotrzebnie się fatygował, bo wszystkim wiadomo, że nie może być prawdziwą żadna reforma, której nie firmują Tyszka z Kukizem. To jest po prostu niemożliwe.
W tym czasie, kiedy Michnik zstępuje do podziemia, Szczerba spada z piedestału, a Doda trafia do kryminału - prezes Kaczyński wertuje w ławach poselskich Atlas Kotów. I to się właśnie nazywa znak czasu.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.11.2017 17:33
"Trzeba anulować, bo przegramy". Awantura w Sejmie po głosowaniu, wzburzenie opozycji
22.11.2019 09:51

Komentarzy: 0
Czy podczas nocnego głosowania w Sejmie doszło do skandalu? Marszałek Sejmu Elżbieta Witek anulowała głosowanie ws. wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa. Kontrowersje budzi fakt, że stało się to po tym, jak usłyszała od jednej z posłanek PiS: "Trzeba anulować, bo my przegramy". Zdaniem pani marszałek to posłowie Platformy jako pierwsi prosili o powtórzenie głosowania z powodu nie działających kart do głosowania.
Czytaj więcej
[video] Szczerba z Trzaskowskim rozdają ulotki na skrzyżowaniu w W-wie. Zainteresowanie? Sami zobaczcie
09.10.2019 22:00
Szczerba składa wniosek o naganę dla Pawłowicz. „W czwartek zawiadomienie do Prokuratury”
12.09.2019 11:14
Szczerba w sprawie ścieków w Wiśle wywołał… Lecha Kaczyńskiego. Szybka odpowiedź internautów
29.08.2019 20:11
S. Tyszka: „Nie zgadzamy się na zbyt daleko idącą ingerencję Unii w sprawy wewnętrzne”
04.04.2019 17:56



