Stanisław "Seaman" Januszewski: Kiedy minister odchodzi, nie zatrzymuj go siłą...
10.01.2018 16:23

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Polska jest o niebo ważniejsza od największego nawet Polaka i tym chyba kierował się Jarosław Kaczyński, kiedy dokonywał takiego, a nie innego rozstrzygnięcia wyniszczającego PiS sporu pomiędzy Pałacem a MON-em.
"Nie ma co już wojować. Idziemy dalej! Polska przed nami, musimy być lepsi, bardziej profesjonalni! Nie wpychajmy Pana Prezydenta w objęcia wrogów, nie porównywajmy do agentów i takich złych ludzi jak Wałęsa" - napisał wczoraj prof. Sławomir Cenckiewicz, a ja polecam te słowa ku opamiętaniu bezkrytycznych fanów Antoniego Macierewicza.
Antoni Macierewicz bywał wielki, nawet często bywał. Ale jest tylko człowiekiem. To jego ambicja i upór wywołała niszczący konflikt w obozie władzy. Na domiar złego odniosłem wrażenie, że minister nie zamierzał go przerwać, wręcz przeciwnie, wyglądało, jakby go podsycał. To się musiało skończyć, jeśli Dobra Zmiana miała przetrwać.
Opinia Sławomira Cenckiewicza jest wagi ciężkiej - niewielu ludzi w Polsce tak blisko z Antonim Macierewiczem współpracowało, znało go tak dobrze i w sensie merytorycznym tak wiele mu zawdzięczało. Jeśli więc Cenckiewicz zdobył się na taki dystans do kwestii zdymisjonowania AM, to powinno dać do myślenia każdemu, nie tylko jego bezkrytycznym wielbicielom.
Polska jest o niebo ważniejsza od największego nawet Polaka i tym chyba kierował się Jarosław Kaczyński, kiedy dokonywał takiego, a nie innego rozstrzygnięcia wyniszczającego PiS sporu pomiędzu Pałacem a MON-em. Pisząc to, co napisał, Cenckiewicz musiał mieć pewność, że odchodzący minister nie zamierza rozbijać Zjednoczonej Prawicy. Raczej na pewno to wiedział.
Ze zrozumieniem przyjęliśmy fakt, że Kaczyński nie pretenduje do premierostwa, gdyż to osłabiało szanse obozu PiS na zwycięstwo wyborcze w 2015 roku. Analogiczna jest sytuacja z Macierewiczem - z nim w rządzie i na świeczniku nie ma szans na zdobycie większości konstytucyjnej w następnych wyborach. Żadnych szans na przyciągnięcie znaczącej ilości nowych wyborców. A na współpracę Kukiza nie ma co liczyć, to mrzonki. Ta rekonstrukcja i w takiej formie była wręcz konieczna.
Jest też dowód "negatywny" - po ogłoszeniu zmian w polskim rządzie, Donald Tusk wściekle zaatakował Polskę. Bowiem im lepiej dla Polski, tym gorzej dla ambicji Tuska. On wie, co się święci, nie można mu odmówić politycznego nosa. On zdaje sobie sprawę, że PiS zrobił pierwszy, ale wielki krok na drodze ku nowej konstytucji. A jak ktoś inny zauważył, ta rekonstrukcja sprawiła, że wczoraj świat zawalił się na głowę totalnej opozycji.
Antoni Macierewicz bywał wielki, nawet często bywał. Ale jest tylko człowiekiem. To jego ambicja i upór wywołała niszczący konflikt w obozie władzy. Na domiar złego odniosłem wrażenie, że minister nie zamierzał go przerwać, wręcz przeciwnie, wyglądało, jakby go podsycał. To się musiało skończyć, jeśli Dobra Zmiana miała przetrwać.
Opinia Sławomira Cenckiewicza jest wagi ciężkiej - niewielu ludzi w Polsce tak blisko z Antonim Macierewiczem współpracowało, znało go tak dobrze i w sensie merytorycznym tak wiele mu zawdzięczało. Jeśli więc Cenckiewicz zdobył się na taki dystans do kwestii zdymisjonowania AM, to powinno dać do myślenia każdemu, nie tylko jego bezkrytycznym wielbicielom.
Polska jest o niebo ważniejsza od największego nawet Polaka i tym chyba kierował się Jarosław Kaczyński, kiedy dokonywał takiego, a nie innego rozstrzygnięcia wyniszczającego PiS sporu pomiędzu Pałacem a MON-em. Pisząc to, co napisał, Cenckiewicz musiał mieć pewność, że odchodzący minister nie zamierza rozbijać Zjednoczonej Prawicy. Raczej na pewno to wiedział.
Ze zrozumieniem przyjęliśmy fakt, że Kaczyński nie pretenduje do premierostwa, gdyż to osłabiało szanse obozu PiS na zwycięstwo wyborcze w 2015 roku. Analogiczna jest sytuacja z Macierewiczem - z nim w rządzie i na świeczniku nie ma szans na zdobycie większości konstytucyjnej w następnych wyborach. Żadnych szans na przyciągnięcie znaczącej ilości nowych wyborców. A na współpracę Kukiza nie ma co liczyć, to mrzonki. Ta rekonstrukcja i w takiej formie była wręcz konieczna.
Jest też dowód "negatywny" - po ogłoszeniu zmian w polskim rządzie, Donald Tusk wściekle zaatakował Polskę. Bowiem im lepiej dla Polski, tym gorzej dla ambicji Tuska. On wie, co się święci, nie można mu odmówić politycznego nosa. On zdaje sobie sprawę, że PiS zrobił pierwszy, ale wielki krok na drodze ku nowej konstytucji. A jak ktoś inny zauważył, ta rekonstrukcja sprawiła, że wczoraj świat zawalił się na głowę totalnej opozycji.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.01.2018 16:23
Wiceszef MSWiA odnosi się do publikacji Onetu. "Ani słowa prawdy"
27.08.2021 10:03
Brak słów. Skiba na rocznicę tragedii smoleńskiej: „Macierewicza (…) świetny biznes przeliczany na miliony”, „HITY ŚCIEMY”
10.04.2021 18:10
Już w 2018 roku „Observer” pisał: Amerykańscy szpiedzy wiedzieli, że Rosjanie kłamią o katastrofie
10.04.2021 16:40
Publikacja nt. Grota omówiona przez MON, a Lewica żąda interwencji prezydenta
26.01.2021 14:57

Komentarzy: 0
Klub Lewicy popiera wniosek KO o zwołanie posiedzenia sejmowej komisji obrony w sprawie karabinków Grot i oczekuje interwencji prezydenta Andrzej Dudy w MON – poinformowali we wtorek posłowie Lewicy. Zwracali uwagę na wysoką cenę broni, za której 71 tys. sztuk MON zapłaciło 677 mln zł.
Czytaj więcej
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność": Czy rząd chce konfliktu z Solidarnością?
12.10.2020 18:50

Komentarzy: 0
– Różnice są twórcze, tworzą napięcie, a na rozwiązaniu napięcia polega postęp ludzkości. Rozwiązywaniu napięć służy dialog – to jeden z ważnych wątków najnowszej encykliki papieża Franciszka „Fratelli tutti”. Na ile owocny okaże się dialog społeczny w Polsce w ramach kompetencji władzy wykonawczej, zwłaszcza wobec wyzwań szczególnie trudnych, stojących przed tą władzą... Zwłaszcza gdy NSZZ „Solidarność” wzywa tę władzę/rząd do dialogu, do rozmów w sprawie wielkiego znaczenia: transformacji energetycznej – pisze w najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” Teresa Wójcik. To właśnie przyszłej współpracy Solidarności i i zrekonstruowanego rządu dotyczy najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”
Czytaj więcej


