Szukaj
Konto

Ryszard Czarnecki: Oczy na Egipt

10.02.2019 09:44
Ryszard Czarnecki: Oczy na Egipt
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Przy okazji załatwiania spraw z państwami muzułmańskimi (polityka migracyjna, gospodarka) szefowa brytyjskiego rządu będzie chciała „rzutem na taśmę” wynegocjować porozumienie z UE-27, aby uniknąć totalnego chaosu po brexicie. W interesie wszystkich – w tym Polski – jest by do tego „dealu” doszło. Ciekawe, czy do tego czasu Niemcy i Francja, nagle pokłócone o dyrektywę gazową i Nord Stream II, zdążą się pogodzić?
Losy Europy, a ściśle rzecz biorąc największego konfliktu na naszym kontynencie w ostatnich dekadach rozstrzygnąć się mogą poza Europą, a konkretnie w … Egipcie. Tak, dla Europejczyków przyzwyczajonych do tego, że istotny wpływ na losy UE i Europy ma pierwsze mocarstwo świata −USA - ta wiadomość może być szokiem. Ale to fakt. Nie chodzi jednak - hmm, przynajmniej na razie − o to, że ze 100 milionów Egipcjan parę milionów może zechcieć poszukać szczęścia w Europie i wtedy będziemy mieć poważny problem. Chodzę o fakt że właśnie w tym ważnym kraju na styku Azji i Afryki w końcu lutego odbędzie się szczyt UE − kraje arabskie, gdzie premier Jej Królewskiej Mości Theresa May będzie rozmawiała z premierami wszystkich(!) krajów Unii, a nie tylko z piątka najważniejszych, w tym z Polską. Przy okazji załatwiania spraw z państwami muzułmańskimi (polityka migracyjna, gospodarka) szefowa brytyjskiego rządu będzie chciała "rzutem na taśmę" wynegocjować porozumienie z UE-27, aby uniknąć totalnego chaosu po brexicie. W interesie wszystkich - w tym Polski - jest by do tego "dealu" doszło. Ciekawe, czy do tego czasu Niemcy i Francja, nagle pokłócone o dyrektywę gazową i Nord Stream II, zdążą się pogodzić?

*komentarz ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (09.02.2019)
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.02.2019 09:44