Romuald Szeremietiew: Dyskutant zadał mi kilka pytań na które chcę odpowiedzieć
31.10.2017 14:02

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dyskutant podpisujący się „Maciek Warda” zadał mi kilka pytań na które chcę odpowiedzieć.
Pyt. Panie Romualdzie, czy pan też uważa, tak jak opozycja totalna, że obecny szef MON jest "ruskim agentem"? Z całym jego proamerykańskim i anty kremlowskim działaniem? Dlatego powinien odejść?
Odp. Powiedziałem, że powinien podać się do dymisji jeśli nie zgadza się ze zwierzchnikiem sił zbrojnych. Ale można by odwołać prezydenta i minister wtedy pozostanie. Jeśli jednak prezydenta nie da się odwołać, a minister uprze się przy swoim, to przez następne parę lat w sprawach obronnych będzie blokada. Natomiast nie wypowiadam się na temat kto jest, a kto nie jest "ruskim agentem" bowiem są tacy którzy twierdzą, że i ja nim jestem.
Pyt. Czy, to, że pan Antonii jasno zdefiniował zagrożenia (Rosja) i pod tym kątem dokonuje reorganizacji armii (czemu przyklasnął nawet pan Siemoniak w radiowej Trójce) to powód do jego dymisji?
Odp. Nie to nie jest powód do dymisji. Swoją drogą na temat zagrożeń ze strony Rosji mówię od długiego czasu (proszę to sprawdzić) i nawet słyszałem wiele razy, że jestem "rusofobem" i oskarżenia, że niepotrzebnie "straszę" Polaków Rosją.
Pyt. Czy może wierzy pan, że FSB i GRU odpuściły sobie Polskę jako jedyny kraj i nie ma z ich strony zagrożenia? Zna pan bardziej nieprzejednanego i nieprzekupnego ministra, odpowiedniego, by wspierać i chronić SKW? Dlatego trzeba go uwalić?
Odp. Na temat zagrożeń, także ze strony rosyjskiej agentury wpływu, mówiłem/pisałem wiele razy. Gdyby Pan znał moje wypowiedzi, to nie zadawałby Pan takiego pytania.
Pyt. A byłe WSI rozpłynęły się w powietrzu ? I dlatego deratyzacja armii i uczelni wojskowych, jakiej podjął się Macierewicz, jest zła? To jest dobry powód do usunięcia go?
Odp. Przekonanie, że rozwiązane WSI nadal działa kierowane w niewidzialny dla polskiego kontrwywiadu sposób jest niemądre. Natomiast nazwana przez Pan "deratyzacja armii" to wylewanie dziecka z kąpielą - myśli Pan, że służba dziś zwalnianych wojskowych w Iraku, Afganistanie, studia na zachodnich uczelniach wojskowych i miniony czas (ponad dwadzieścia lat) to za mało, aby stwierdzić, czy ktoś jest czy nie jest lojalnym oficerem WP ?
Pyt. A może uważa pan że eksperci w osobach pana Targalskiego i Bartosiaka bredzą, uważając że raport Strategiczny Przegląd Obronny budzi wielkie nadzieje na nową jakość polskiej geostrategii? Za to powinien beknąć stanowiskiem?
Odp. Uważam, że wspomniani eksperci rzeczywiście "bredzą" a do tego wspomniany przez Pana raport SPO jest TAJNY więc skąd Pan wie jaka ma on wartość.
Pyt. A może wtóruje pan zakodowanemu chórowi antypisu, który rąsia w rąsię z panem Dukaczewskim uważa, że "wszystko co robi Macierewicz jest katastrofalne, bo jest oszołomem". To jest ten merytoryczny argument za jego odwołaniem?
Odp. Sugerowanie, że komuś "wtóruję" jest dla mnie obraźliwe. Moje poglądy na kwestie obronne są o dawna ugruntowane, stałe i głosiłem je na długo nim Antoni Macierewicz zainteresował się resortem obrony. Proszę więc mnie nie wstawiać w jakieś koniunkturalne formacje antypisowskie. Proszę przyjąć, że popieram Dobrą Zmianę i chciałbym, aby ona dotarła też do MON.
Pyt. Czy może katastrofa Smoleńska, do której kompleksowego wyjaśnienia dąży minister (a będąca zupełnie pobocznym przejawem działalności szefa MON, jeśli wziąć pod uwagę sprawy obronności kraju), jest argumentem, by Macierewicz odszedł w cień historii?
Odp. Pan Macierewicz strasznie długo dąży do "kompleksowego wyjaśnienia" katastrofy smoleńskiej i szkoda, że obecnie jest to dla niego sprawa "poboczna". Być może nie starcza mu sił, aby jednocześnie kierować MON-em i wyjaśniać katastrofę.
---------------------------------
Pan "Maciek Warda"
Szanowny Panie,
Na swoim profilu umieścił Pan informację, że studiował meteorologię i klimatologię. Trudno mi przyjąć, że na takiej podstawie uznał Pan, że może ocenić wartość merytoryczną i zasadność mojej krytyki postepowania ministra obrony.
Czy powodowały Panem może emocje?
Pozdrawiam
Romuald Szeremietiew
Odp. Powiedziałem, że powinien podać się do dymisji jeśli nie zgadza się ze zwierzchnikiem sił zbrojnych. Ale można by odwołać prezydenta i minister wtedy pozostanie. Jeśli jednak prezydenta nie da się odwołać, a minister uprze się przy swoim, to przez następne parę lat w sprawach obronnych będzie blokada. Natomiast nie wypowiadam się na temat kto jest, a kto nie jest "ruskim agentem" bowiem są tacy którzy twierdzą, że i ja nim jestem.
Pyt. Czy, to, że pan Antonii jasno zdefiniował zagrożenia (Rosja) i pod tym kątem dokonuje reorganizacji armii (czemu przyklasnął nawet pan Siemoniak w radiowej Trójce) to powód do jego dymisji?
Odp. Nie to nie jest powód do dymisji. Swoją drogą na temat zagrożeń ze strony Rosji mówię od długiego czasu (proszę to sprawdzić) i nawet słyszałem wiele razy, że jestem "rusofobem" i oskarżenia, że niepotrzebnie "straszę" Polaków Rosją.
Pyt. Czy może wierzy pan, że FSB i GRU odpuściły sobie Polskę jako jedyny kraj i nie ma z ich strony zagrożenia? Zna pan bardziej nieprzejednanego i nieprzekupnego ministra, odpowiedniego, by wspierać i chronić SKW? Dlatego trzeba go uwalić?
Odp. Na temat zagrożeń, także ze strony rosyjskiej agentury wpływu, mówiłem/pisałem wiele razy. Gdyby Pan znał moje wypowiedzi, to nie zadawałby Pan takiego pytania.
Pyt. A byłe WSI rozpłynęły się w powietrzu ? I dlatego deratyzacja armii i uczelni wojskowych, jakiej podjął się Macierewicz, jest zła? To jest dobry powód do usunięcia go?
Odp. Przekonanie, że rozwiązane WSI nadal działa kierowane w niewidzialny dla polskiego kontrwywiadu sposób jest niemądre. Natomiast nazwana przez Pan "deratyzacja armii" to wylewanie dziecka z kąpielą - myśli Pan, że służba dziś zwalnianych wojskowych w Iraku, Afganistanie, studia na zachodnich uczelniach wojskowych i miniony czas (ponad dwadzieścia lat) to za mało, aby stwierdzić, czy ktoś jest czy nie jest lojalnym oficerem WP ?
Pyt. A może uważa pan że eksperci w osobach pana Targalskiego i Bartosiaka bredzą, uważając że raport Strategiczny Przegląd Obronny budzi wielkie nadzieje na nową jakość polskiej geostrategii? Za to powinien beknąć stanowiskiem?
Odp. Uważam, że wspomniani eksperci rzeczywiście "bredzą" a do tego wspomniany przez Pana raport SPO jest TAJNY więc skąd Pan wie jaka ma on wartość.
Pyt. A może wtóruje pan zakodowanemu chórowi antypisu, który rąsia w rąsię z panem Dukaczewskim uważa, że "wszystko co robi Macierewicz jest katastrofalne, bo jest oszołomem". To jest ten merytoryczny argument za jego odwołaniem?
Odp. Sugerowanie, że komuś "wtóruję" jest dla mnie obraźliwe. Moje poglądy na kwestie obronne są o dawna ugruntowane, stałe i głosiłem je na długo nim Antoni Macierewicz zainteresował się resortem obrony. Proszę więc mnie nie wstawiać w jakieś koniunkturalne formacje antypisowskie. Proszę przyjąć, że popieram Dobrą Zmianę i chciałbym, aby ona dotarła też do MON.
Pyt. Czy może katastrofa Smoleńska, do której kompleksowego wyjaśnienia dąży minister (a będąca zupełnie pobocznym przejawem działalności szefa MON, jeśli wziąć pod uwagę sprawy obronności kraju), jest argumentem, by Macierewicz odszedł w cień historii?
Odp. Pan Macierewicz strasznie długo dąży do "kompleksowego wyjaśnienia" katastrofy smoleńskiej i szkoda, że obecnie jest to dla niego sprawa "poboczna". Być może nie starcza mu sił, aby jednocześnie kierować MON-em i wyjaśniać katastrofę.
---------------------------------
Pan "Maciek Warda"
Szanowny Panie,
Na swoim profilu umieścił Pan informację, że studiował meteorologię i klimatologię. Trudno mi przyjąć, że na takiej podstawie uznał Pan, że może ocenić wartość merytoryczną i zasadność mojej krytyki postepowania ministra obrony.
Czy powodowały Panem może emocje?
Pozdrawiam
Romuald Szeremietiew

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.10.2017 14:02
Prof. Romuald Szeremietiew: LWP, którego nie było
19.04.2020 19:50

Komentarzy: 0
Zabieram czasem głos w dyskusjach na tematy wojskowe. Wspomniałem kiedyś, że jako zdeklarowany przeciwnik komunistów nie mogłem w PRL zostać oficerem. Jeden z dyskutantów warknął, że „obrażam” służących wtedy żołnierzy zawodowych. „Z tego wniosek, że wszyscy, którzy zostali podówczas oficerami to komuchy, no bo nie mogli być antykomunistami, bo nie dostaliby gwiazdek.” I na koniec mój oponent wypalił: „Co to jest LWP? Bo o ile wiem, to czegoś takiego raczej nie było.”
Czytaj więcej
Prof. Szeremietiew o głosach polityków opozycji wzywających do buntu wobec państwa polskiego: To strach?
15.04.2020 13:07
Prof. Romuald Szeremietiew: "Wierni swoim poglądom..."
26.01.2020 19:00

Komentarzy: 0
„Nikt nie da nam niepodległości w prezencie. Musimy realizować ten cel licząc przede wszystkim na własne siły. Musimy je organizować do skutecznego działania. Aby to osiągnąć potrzebny jest wysiłek i ofiarność wszystkich tych, dla których idea Polski Niepodległej jest nadrzędna […]. Naszymi sojusznikami są Ci wszyscy, którzy sprawę niepodległości uważają za cel nadrzędny.”\nAkt Założycielski Polskiej Partii Niepodległościowej („Polska Niepodległa” 1985, nr 1, s. 13.)
Czytaj więcej
Prof. Romuald Szeremietiew: GG versus PRL?
19.01.2020 19:00

Komentarzy: 0
Wschodnia granica Polski, według opinii Zachodu, wyrażonej zarówno w 1920 roku (Linia Curzona) jak i w czasie II wojny światowej (konferencje w Teheranie i Jałcie) w zasadzie ma przebiegać na rzece Bug. Zasadniczym jednak - jak można sądzić – były nie tyle zgody USA i Wielkiej Brytanii na wytyczenie wschodniej granicy Polski przez Sowiety, ale ustalenie przez Hitlera i Salina linii rozgraniczenia interesów Niemiec i Rosji w Europie Środkowej, zapisane w pakcie Ribbentrop-Mołotow w sierpniu 1939 r. i skorygowane zgodnie z ustaleniami sowiecko-niemieckiego układu „o przyjaźni i granicy” z 28 września 1939 roku.
Czytaj więcej
Prof. Romuald Szeremietiew: Moskiewska farsa?
12.01.2020 19:00

Komentarzy: 0
Ataki propagandowe czasem są przygrywką do napaści zbrojnej. Propaganda ma wcześniej przekonać opinię i polityków innych krajów, że ofiara agresji na to zasługuje. Obserwując poczynania propagandystów Kremla, w czym uczestniczy także prezydent Federacji Rosyjskiej przypomnijmy, co przed 1939 rokiem robili niemieccy fachowcy od propagandy. Otóż podjęli oni ogromne starania, aby przekonać światową opinię publiczną o słuszności praw Rzeszy do polskiego Pomorza, Śląska i Wielkopolski. Wtedy, tak jak teraz w Rosji, organizatorami wrogich Polsce akcji propagandowych były osoby i urzędy państwowe, ministerstwa, wojsko (Reichswehra), a całością przedsięwzięć kierowały wyspecjalizowane komórki ministerstwa spraw zagranicznych (Auswärtiges Amt). W tym ważną rolę odgrywały placówki dyplomatyczne Niemiec wspomagające działalność propagandową prowadzoną na terenie innych państw.
Czytaj więcej
