Prof. Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Kotłuje się w Sahelu
31.05.2017 13:45

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Inni Tuaregowie Kadafiego przystali do kalifatystów (islamistów), a ściślej założonej w 2011 r. konkurencyjnej do ALM Ansar Dine (Obrońcy Wiary). Pozostają oni w sojuszu z Al Kaidą w Islamskim Mahrebie (AQIM). Jednocześnie utworzono też Ruch na Rzecz Jedności i Dżihadu w Afryce Zachodniej (MUJWA). Współpracują z Ansar Dine. To współpraca taktyczna w imię dżihadu i walki z niewiernymi i apostatami, czyli z chrześcijanami i animistami, władzami państwowymi i Zachodem.
Niedługo potem starano się stworzyć dużo bardziej szeroki front w formie organizacji "Społeczność" (Umma). Kieruje nią Algierczyk Mokhtar Belmokhtar z AQIM.
Umma w zasadzie wchłonęła APM, ALM i "Sprzymierzonych krwią" (Signatories of Blood). Członkowie Umma to Tuaregowie, Arabowie, Berberowie i czarni Afrykanie. Ale wnet okazało się, że był to tylko sojusz taktyczny sekularystów i islamistów. Już w 2013 r. sekularni nacjonaliści tuarescy w Mali porzucili kalifatystów i przeszli na stronę francuską. Dzięki nim Francuzi eksterminowali w dużym stopniu oddziały islamistyczne wywodzące się ze "Społeczności", kontrolowanej przez Al Kaidę. Między 2013 a 2015 r. w większości sekularna orientacja tuareska poczęła znów przenikać na północny wschód, czyli do Libii. AQUIM sięgnął na południe, do Nigerii. Tam bowiem terroryści z Boko Haram od dawna symbolicznie wyrażali sympatię do Osamy bin Ladena. Obecnie Boko Haram podzieliło się jednak na dwie gałęzie. Celem obu pozostaje przywrócenie kalifatu Sekoto.
Jednak stary przywódca Abubakar Shekau nadal fanatycznie stosuje skrajnie brutalne środki. Jego konkurent Abu Musab al-Barnawi udaje umiarkowanego ekstremistę. Armia nigeryjska sprawiła obu manto, a więc Boko Haram przegrupowuje się w głąb buszu, na wschód, a operacyjnie dosięga Czadu, Kamerunu i Nigeru, dodatkowo destabilizując te kraje. Ostatnio Abu Bakr al-Baghdadi, samozwańczy kalif Państwa Islamskiego, kazał Shekau i al-Barnawiemu podporządkować się Państwu Islamskiemu. Jednak ubiegli go inni islamiści, tworząc na przełomie 2013 i 2014 r. organizację "Strażnicy", z połączenia MUJWA i "Sprzymierzonych krwią". Sprzymierzyli się z ISIS (Daesz) oraz "Żołnierzami Kalifatu". W ciągu następnych dwóch lat "Strażnicy" objęli swymi operacjami Mali, Burkina Faso, Niger, Nigerię, Maroko, Alberię, Libię i Czad. Oprócz ideologii i religii kocioł sahelski dodatkowo podgrzewają plemienne i wewnątrzplemienne animozje. Sekularni Tuaregowie nacjonaliści, wspierający rząd w Bamako, biją się z Tuaregami islamistami, którzy tę władzę chcą obalić.
Czarni Afrykanie, szczególnie wywodzący się z Fulani lud Bambara, sformowali milicję i walczą ze wszystkimi Tuaregami. Ale Fulani islamiści, zgrupowani we Froncie Wyzwolenia Masiny (LFM), prowadzą dżihad przeciw Tuaregom nacjonalistom. Jakby tego nie było dość, pojawili się szyici z Libanu, misjonarze z Hezbollahu, finansowani przez Iran. W związku z tym w niektórych wioskach Sahelu są po dwa meczety: sunnicki i szyicki. I nawzajem się nienawidzą. No i naturalnie nienawidzą Żydów i chrześcijan oraz animistów. W imię Allaha.
Marek Jan Chodakiewicz
Washington, Dc, 27 maja 2017
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Umma w zasadzie wchłonęła APM, ALM i "Sprzymierzonych krwią" (Signatories of Blood). Członkowie Umma to Tuaregowie, Arabowie, Berberowie i czarni Afrykanie. Ale wnet okazało się, że był to tylko sojusz taktyczny sekularystów i islamistów. Już w 2013 r. sekularni nacjonaliści tuarescy w Mali porzucili kalifatystów i przeszli na stronę francuską. Dzięki nim Francuzi eksterminowali w dużym stopniu oddziały islamistyczne wywodzące się ze "Społeczności", kontrolowanej przez Al Kaidę. Między 2013 a 2015 r. w większości sekularna orientacja tuareska poczęła znów przenikać na północny wschód, czyli do Libii. AQUIM sięgnął na południe, do Nigerii. Tam bowiem terroryści z Boko Haram od dawna symbolicznie wyrażali sympatię do Osamy bin Ladena. Obecnie Boko Haram podzieliło się jednak na dwie gałęzie. Celem obu pozostaje przywrócenie kalifatu Sekoto.
Jednak stary przywódca Abubakar Shekau nadal fanatycznie stosuje skrajnie brutalne środki. Jego konkurent Abu Musab al-Barnawi udaje umiarkowanego ekstremistę. Armia nigeryjska sprawiła obu manto, a więc Boko Haram przegrupowuje się w głąb buszu, na wschód, a operacyjnie dosięga Czadu, Kamerunu i Nigeru, dodatkowo destabilizując te kraje. Ostatnio Abu Bakr al-Baghdadi, samozwańczy kalif Państwa Islamskiego, kazał Shekau i al-Barnawiemu podporządkować się Państwu Islamskiemu. Jednak ubiegli go inni islamiści, tworząc na przełomie 2013 i 2014 r. organizację "Strażnicy", z połączenia MUJWA i "Sprzymierzonych krwią". Sprzymierzyli się z ISIS (Daesz) oraz "Żołnierzami Kalifatu". W ciągu następnych dwóch lat "Strażnicy" objęli swymi operacjami Mali, Burkina Faso, Niger, Nigerię, Maroko, Alberię, Libię i Czad. Oprócz ideologii i religii kocioł sahelski dodatkowo podgrzewają plemienne i wewnątrzplemienne animozje. Sekularni Tuaregowie nacjonaliści, wspierający rząd w Bamako, biją się z Tuaregami islamistami, którzy tę władzę chcą obalić.
Czarni Afrykanie, szczególnie wywodzący się z Fulani lud Bambara, sformowali milicję i walczą ze wszystkimi Tuaregami. Ale Fulani islamiści, zgrupowani we Froncie Wyzwolenia Masiny (LFM), prowadzą dżihad przeciw Tuaregom nacjonalistom. Jakby tego nie było dość, pojawili się szyici z Libanu, misjonarze z Hezbollahu, finansowani przez Iran. W związku z tym w niektórych wioskach Sahelu są po dwa meczety: sunnicki i szyicki. I nawzajem się nienawidzą. No i naturalnie nienawidzą Żydów i chrześcijan oraz animistów. W imię Allaha.
Marek Jan Chodakiewicz
Washington, Dc, 27 maja 2017
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.05.2017 13:45
Hiszpania: dżihadysta, który zaatakował kościoły w Algeciras zeznał, że chciał zabić kapłanów
19.05.2023 14:54

Komentarzy: 0
Marokańczyk Yasin Kanjaa, wyznawca radykalnego islamu, który w styczniu br. dokonał ataków na dwa kościoły w Algeciras, w południowej Hiszpanii, zeznał przed sądem, że działał z zamiarem zabicia księży katolickich. Podczas przesłuchań wyjaśnił, że nie spodobał mu się sposób modlitwy kapłanów odprawiających 25 stycznia br. wieczorem Msze w dwóch kościołach w centrum Algeciras.
Czytaj więcej
Bez ekshumacji nie postawimy kropki nad i
05.10.2022 14:56

Komentarzy: 0
– Druga strona głównie teoretyzuje, ignoruje archiwa do dużego stopnia, odrzuca tradycyjne reguły naukowe (a w tym nie tylko historii, ale i socjologii) i pisze pod z góry przyjętą tezę, że mord popełnili Polacy – mówił w wywiadzie z 2021 r. prof. Marek Jan Chodakiewicz, współautor książki „Jedwabne. Historia Prawdziwa”, w rozmowie z Mateuszem Kosińskim.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Islamski podbój i opór
15.09.2022 22:00

Komentarzy: 0
Zanim zjawili się wojskowi niewolnicy (o czym pisaliśmy uprzednio), w zniewoleniu dla islamu wielkiej połaci wtedy znanego świata brali udział nie tylko Arabowie muzułmanie, ale również i arabscy poganie, i chrześcijanie, co podkreśla Robert G. Hoyland, w książce „In God’s Path: The Arab Conquest and the Creation of the Islamic Empire” [Drogą Boga: Arabski podbój i utworzenie imperium islamskiego] (New York, NY: Oxford University Press, 2015).
Czytaj więcej
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”: „Co robić?” Prof. David Engels ostrzega Polaków w nowej książce
05.09.2022 18:50

Komentarzy: 0
– Francja i Niemcy, a właściwie prawie wszystkie kraje Europy Zachodniej, są stracone na kolejne lata i dekady. Polityczna poprawność, wokeizm, kultura śmierci, masowe migracje, islamizacja, połączenie ultraliberalizmu z gospodarką planową, globalizacja, ideologia LGBTQ i gender oraz infiltracja społeczeństwa i państwa przez niewielką lewicowo-liberalną elitę – to wszystko nie daje nadziei na przyszłość – mówi prof. David Engels w rozmowie z Cezarym Krysztopą. To właśnie najnowsza książka naszego publicysty jest tematem przewodnim najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność”.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Intymnie u szejka
03.03.2022 21:55

Komentarzy: 0
Bodaj najbardziej fascynujące w pracy Elizabeth Warnock Fernea, “Guests of the Sheik: An Ethnography of an Iraqi Village” (New York: Anchor Books, A Division of Random House, Inc., 1989). są wątki intymne. Znajdujemy odniesienie do aborcji w wiosce (s. 185), czy o zwyczaju zawierania małżeństw z kuzynami. Było to pozytywne w sensie gospodarczym, ale nie genetycznym (s. 155-158). No i niosło z sobą potencjalnie śmiertelne niebezpieczeństwo dla panny młodej:
Czytaj więcej