Paweł Janowski: Leopold II Ludobójca
19.07.2018 21:33

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Fani Guya Verhofstadta marzą o postawieniu mu pomnika. Wyznawcy brukselizmu rewolucyjnego chcieliby w Polsce zaprowadzić prawdziwy, europejski, nowoczesny porządek. Bardzo by chcieli. No i niech sobie chcą. Polacy pamiętają dokonania wybitnych zachodnich polityków. A skoro mowa o panu Guyu, to może przypomnijmy postać zasłużonego dla wolności, równości i braterstwa króla Leopolda II Ludobójcy, z dynastii Koburg.
Był królem Belgów w latach 1865-1909. W 1885 został władcą Wolnego Państwa Konga, wówczas kolonii w środkowej Afryce. Przez wiele lat była to jego prywatna własność, w której zaprowadził "porządek" po swojemu. Stworzył fasadową organizację, Międzynarodowe Stowarzyszenie Konga, i zaczął rozgłaszać, że jego celem jest walka z handlem niewolnikami w Afryce Środkowej oraz niesienie postępu mieszkańcom dorzecza rzeki Kongo. Mówił nawet o stworzeniu wolnych republik tubylców. Kłamał w żywe oczy. I przez wiele lat udawało mu się ukrywać prawdę.
Tymczasem w żadnej z ówczesnych kolonii nie doszło do tak potwornej rzezi jak w Kongu, nigdzie nie było takiego okrucieństwa i nigdzie liczba ofiar nie była tak ogromna. Niepohamowana chciwość i żądza władzy tego człowieka doprowadziła do katastrofy. Pod jego oświeconymi rządami wymordowano ok. 8 mln ludzi. Mieszkańcy Konga ginęli nie tylko w wyniku terroru, ale też z powodu sadystycznych upodobań zarządców "majątku" europejskiego satrapy. Urządzali polowania na Afrykanów, a z zamordowanych ludzi robili sobie trofea.
"Belgowie wydawali rozkazy, a kary swoim pobratymcom musieli wymierzać czarni żołnierze Force Publique, którzy sami byli niewolnikami, bo nikt nie wstępował do armii dobrowolnie. Tubylców zmuszano do służby, karano chłostą «chicotte», a za dezercję zabijano. Większość belgijskich urzędników oraz oficerów wolała wydać rozkaz i zostawić brudną robotę czarnoskórym, ale wielu wręcz lubowało się w zadawaniu bólu i śmierci. Wolne Państwo Kongo stało się rajem dla sadystów" - tak opisuje ówczesne działania Adam Hochschild, badacz tego tematu w "Do Rzeczy" w czerwcu 2017 r.
Oczywiście skoncentrowali się na ograbieniu tego kraju, zwłaszcza z kauczuku i kości słoniowej. To słowem przypomnienia umiłowania ekologii przed przodków dzisiejszych gwiazd polityki brukselskiej. Świat dowiedział się o prawdziwych działaniach Leopolda II Ludobójcy w 1908 r., dzięki artykułom dziennikarza i polityka Edmunda Morela. Oburzenie rozlało się po Europie i skutkowało przejęciem kontroli nad terytorium przez Belgię.
Mimo krytycznej oceny rządów i braku sprzeciwu wobec kolonialnego wyzysku wielu Belgów nadal darzy tego barbarzyńskiego władcę ogromnym sentymentem i szacunkiem, czego dowodem są liczne pomniki m.in. w centrum Brukseli czy w Laeken, w oficjalnej siedzibie króla Belgów, a także parki, szkoły i instytucje noszące jego imię. Nic, tylko brać przykład z Belgów.
Porównując dokonania Leopolda z innymi zbrodniarzami, trzeba przyznać, że belgijski król powinien zająć wysokie miejsce w rankingu. Tuż za Stalinem, Hitlerem, Mao Zedongiem i Pol Potem. Może ich pomniki też ktoś w Brukseli postawi? Leopoldowi będzie raźniej. Warto przypominać postać tego barbarzyńcy i jego dokonania. Król Leopold II Ludobójca wciąż przygląda się z wysokości pomników urzędnikom brukselskim i nie tylko. I chyba nikomu nie przeszkadza. Pan Guy jakoś się nie oburza, nieprawdaż?
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (29/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Tymczasem w żadnej z ówczesnych kolonii nie doszło do tak potwornej rzezi jak w Kongu, nigdzie nie było takiego okrucieństwa i nigdzie liczba ofiar nie była tak ogromna. Niepohamowana chciwość i żądza władzy tego człowieka doprowadziła do katastrofy. Pod jego oświeconymi rządami wymordowano ok. 8 mln ludzi. Mieszkańcy Konga ginęli nie tylko w wyniku terroru, ale też z powodu sadystycznych upodobań zarządców "majątku" europejskiego satrapy. Urządzali polowania na Afrykanów, a z zamordowanych ludzi robili sobie trofea.
"Belgowie wydawali rozkazy, a kary swoim pobratymcom musieli wymierzać czarni żołnierze Force Publique, którzy sami byli niewolnikami, bo nikt nie wstępował do armii dobrowolnie. Tubylców zmuszano do służby, karano chłostą «chicotte», a za dezercję zabijano. Większość belgijskich urzędników oraz oficerów wolała wydać rozkaz i zostawić brudną robotę czarnoskórym, ale wielu wręcz lubowało się w zadawaniu bólu i śmierci. Wolne Państwo Kongo stało się rajem dla sadystów" - tak opisuje ówczesne działania Adam Hochschild, badacz tego tematu w "Do Rzeczy" w czerwcu 2017 r.
Oczywiście skoncentrowali się na ograbieniu tego kraju, zwłaszcza z kauczuku i kości słoniowej. To słowem przypomnienia umiłowania ekologii przed przodków dzisiejszych gwiazd polityki brukselskiej. Świat dowiedział się o prawdziwych działaniach Leopolda II Ludobójcy w 1908 r., dzięki artykułom dziennikarza i polityka Edmunda Morela. Oburzenie rozlało się po Europie i skutkowało przejęciem kontroli nad terytorium przez Belgię.
Mimo krytycznej oceny rządów i braku sprzeciwu wobec kolonialnego wyzysku wielu Belgów nadal darzy tego barbarzyńskiego władcę ogromnym sentymentem i szacunkiem, czego dowodem są liczne pomniki m.in. w centrum Brukseli czy w Laeken, w oficjalnej siedzibie króla Belgów, a także parki, szkoły i instytucje noszące jego imię. Nic, tylko brać przykład z Belgów.
Porównując dokonania Leopolda z innymi zbrodniarzami, trzeba przyznać, że belgijski król powinien zająć wysokie miejsce w rankingu. Tuż za Stalinem, Hitlerem, Mao Zedongiem i Pol Potem. Może ich pomniki też ktoś w Brukseli postawi? Leopoldowi będzie raźniej. Warto przypominać postać tego barbarzyńcy i jego dokonania. Król Leopold II Ludobójca wciąż przygląda się z wysokości pomników urzędnikom brukselskim i nie tylko. I chyba nikomu nie przeszkadza. Pan Guy jakoś się nie oburza, nieprawdaż?
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (29/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.07.2018 21:33
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Szczerbaty bigos
02.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Czas jest trudny, czas społecznej kwarantanny. Zrobiłem przegląd zapasów: chleb jest, kefir jest, jajka są. Bigosu mam dla pułku wojska, a miodu dla batalionu. Jeszcze zgrzewka wody, 3 metry kiełbasy i 3 litry musztardy. Stanąłem, spojrzałem wokół. Wiele półek grzmiało ciszą. Makaron i ryż domagały się wzmocnienia swoich szeregów. Worek cebuli w kącie wyciskał ze mnie strumienie łez, którymi płynęły ostatnie szare komórki. Mózg mi opustoszał. Pomyślałem, że trzeba co nieco przynieść. W trosce o polski budżet. No i przyniosłem. Już jestem spokojny, mogę przez miesiąc nie wychodzić z domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Koronawirus kontra fala Solidarności
25.03.2020 21:50

Komentarzy: 0
Gdy wirus zaatakował Europę, co zrobili Niemcy i Francuzi? Zablokowali dystrybucję maseczek ochronnych. Gdy Polska i inne racjonalne państwa zamknęły granice, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, co zrobili Niemcy i Bruksela? Gniewali się i fukali, a po kilku dniach sami zamknęli granice. Gdy rząd Mateusza Morawieckiego po kilkunastu zarażeniach wprowadził poważne obostrzenia chroniące Polaków, to co zrobili Hiszpanie i Brytyjczycy? Kpili sobie, przesiadywali w pubach i maszerowali na 120-tysięcznym marszu feministek w Madrycie. A gdzie są dzisiaj? Każdy widzi.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wyciekły tajne nagrania
20.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Narada miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sztab kryzysowo-wyborczy zebrał się w trybie nadzwyczajnym w jednej z piwnic pałacu dewelopera znanego w kręgach warszawskich. Nie było zasięgu, nie było dostępu, ale była Wtyczka. Ładna, inteligentna i obawiająca się o swoją przyszłość. Jej poświęceniu zawdzięczamy te bezcenne informacje.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wielkie Wiertło. Nowoczesny kicz
16.03.2020 17:00

Komentarzy: 0
Łódź ma jednorożca, Gdańsk rydwan. Warszawa pozazdrościła. Wybitne gremium speców od przestrzennej nicości – urzędnicy i architekci, tak długo szli, szli, szli, aż w końcu doszli. I wykręcili Wiertło. Do takich rewelacyjnych wniosków estetycznych doszło jury. Zaskoczyli wszystkich. Dlaczego nie zaproszono artystów rzeźbiarzy? Nie wiem. Tymczasem 27 lutego 2020 r. ogłoszony został zwycięski projekt pomnika Bitwy Warszawskiej z 1920 r. Monument ma stanąć na placu Na Rozdrożu. Wygrał projekt pracowni Mirosława Nizio.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Kwiat morderca
05.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Lubię rosiczkę. Bardzo. W dzisiejszych czasach ta roślinka jest bezcenna. Charakterna i bardzo nienowoczesna. Lubię jej charakter. Ale panowie europosłowie, europosłanki i wszystkie eurokońcówki podobno mają w planach wpisać tę roślinkę na listę zwierząt do odstrzału
Czytaj więcej