Paweł Janowski: Juncker Flaszkobrody

Im ciemniej, tym jaśniej – powiedziała Zofia z Radości pod Warszawą. Im gorzej, tym lepiej – piszą na murach anarchiści z Owsiakowa. A szef Komisji Europejskiej Jan Klaudiusz Flaszkobrody z Luksemburga zaproponował 13 września 2017 r. nową sentencję - Im mniej, tym więcej. I słusznie. Po co Donald, skoro może być Jan? Po co jeden fotel, skoro może być tapczanik - suma foteli przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa Komisji Europejskiej. Janek siądzie wygodnie i z Klaudiuszem wszystko sobie wyjaśni. Zaplanuje, narysuje i wybuduje. A Donalda popchnie w stan niebytu, czyli spoczynku. Lub oskarżenia. Ale to może Zbyszek załatwi.
Musimy odnotować, że pan Flaszkobrody zastrzegł, że sam nie będzie się starał o Fotel poszerzony. No jasne. On na pewno nie będzie się starał. W ogóle nie będzie się starał. Podobnie, jak tajny współpracownik Bolkosław. Nie będzie chciał, ale będzie musiał. Tak to już mają specjaliści od zakrętów dziejowych i przekrętów historycznych. Zawsze działają w imię wyższych przelewów i misji. Koledzy będą go błagać, a on łaskawie się zgodzi. W ostateczności jakiegoś Zderzaka wystawi.
Po tym, jak ten wybitny klepacz łysin podzielił się myślą o nowym Fotelu poszerzonym, podniósł się i odniósł się do kwestii migracji. Jest fachowcem dodajmy. On tam ciągle między pokojami śmiga i doskonale wie co znaczy niezamierzona migracja. Masowa i nieustanna. On przecież tak od świtu do zmroku migruje, od ściany do ściany, od drzwi do podłogi, od czoła do flaszki, z sypialni do łazienki. Ciężki jego los i dlatego proszę nie śmiać się. Ten pan naprawdę jest wyczerpany i zdrożony bardzo. Kto by tyle pięter od świtu do gwinta wytrzymał. On jest pełen poświęcenia, a tak niewielu go docenia.
Wspomniany dzień jest historyczny jeszcze z jednego względu. Między jedną flaszką a drugim klepaniem po glacach Jan do Klaudiusz powiedział, a media odnotowały: "Więcej demokracji oznacza więcej efektywności, skuteczności na szczeblu europejskim". Potem podszedł do ściany, oparł się serdecznie i efektywnie. Ściana nie miała nic przeciwko. Nawet nie drgnęła. Jedynie Drzwi Główne z litością spojrzały na Donalda pieczołowicie składającego marynarkę. Łza się w oku zakręciła, wszak to już po raz ostatni.
Chwilę nostalgii popsuły Drzwi Boczne, które nagle się otworzyły i przeciąg rozczochrał grzywki najważniejszych urzędników na świecie. Tupeciki latały po sali. Wąsy się czochrały, oczy przecierały. Sekretarze i sekretarki rzuciły się na podłogę, pod nogi, na regały. Pełne poświęcenia i nadziei na pozostanie przy biurku próbowały uratować twarze swych mocodawców. Ale nadaremne były to próby. Grzywki odklejone wyleciały przez okno. Zostały świecące czoła i puste twarze, na podłodze leżały rozrzucone słowa Jana skierowane do Polaków: "Poprosiliśmy Polskę o wyjaśnienia, przedstawiono je nam, my uznaliśmy, że są niewystarczające, i obecnie zastanawiamy się nad innymi krokami, jakie moglibyśmy wobec Polski podjąć". Polacy, jak usłyszeli, to ze śmiechu popłakali się gremialnie. I echo tego śmiechu szwenda się od Bałtyku do Tatr.
Na koniec Jan wziął Klaudiusza pod rękę, bo wyczerpany ledwie stał na nogach, pozbierał swoje potłuczone myśli i podszedł do ogołoconych urzędników by tradycyjnie klepnąć każdego w czoło. Odchodząc spojrzał w gwiazdy żółte, malowane i podzielił się na odchodne myślami swymi. Widział w uniesieniu swym ponadnarodowe listy kandydatów do parlamentu, drelichowe mundurki dla wszystkich, nieprzebrane szeregi flaszek pełnych złotego nektaru, kieszenie pełne kasy i tłumy wyznawców błagających o więcej Bolszewii w Brukseli rytmicznie bijących pokłony na europejskim asfalcie.
Jan uśmiechnął się do Klaudiusza i pocałował się serdecznie i efektywnie. Jan troszczy się o Klaudiusza. Jan nigdy Klaudiusza nie zostawi. Potem chwycił bezpański tupecik, wsunął w kieszeń i poszedł pokłonić się Spinellemu i Leninowi. Bolszewia po liftingu nadciąga. Ale, jak mówi Zosia z Radości - może im ciemniej w Brukseli, tym jaśniej w Polsce? Może.
Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika "Czas Solidarności"
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność"
Po tym, jak ten wybitny klepacz łysin podzielił się myślą o nowym Fotelu poszerzonym, podniósł się i odniósł się do kwestii migracji. Jest fachowcem dodajmy. On tam ciągle między pokojami śmiga i doskonale wie co znaczy niezamierzona migracja. Masowa i nieustanna. On przecież tak od świtu do zmroku migruje, od ściany do ściany, od drzwi do podłogi, od czoła do flaszki, z sypialni do łazienki. Ciężki jego los i dlatego proszę nie śmiać się. Ten pan naprawdę jest wyczerpany i zdrożony bardzo. Kto by tyle pięter od świtu do gwinta wytrzymał. On jest pełen poświęcenia, a tak niewielu go docenia.
Wspomniany dzień jest historyczny jeszcze z jednego względu. Między jedną flaszką a drugim klepaniem po glacach Jan do Klaudiusz powiedział, a media odnotowały: "Więcej demokracji oznacza więcej efektywności, skuteczności na szczeblu europejskim". Potem podszedł do ściany, oparł się serdecznie i efektywnie. Ściana nie miała nic przeciwko. Nawet nie drgnęła. Jedynie Drzwi Główne z litością spojrzały na Donalda pieczołowicie składającego marynarkę. Łza się w oku zakręciła, wszak to już po raz ostatni.
Chwilę nostalgii popsuły Drzwi Boczne, które nagle się otworzyły i przeciąg rozczochrał grzywki najważniejszych urzędników na świecie. Tupeciki latały po sali. Wąsy się czochrały, oczy przecierały. Sekretarze i sekretarki rzuciły się na podłogę, pod nogi, na regały. Pełne poświęcenia i nadziei na pozostanie przy biurku próbowały uratować twarze swych mocodawców. Ale nadaremne były to próby. Grzywki odklejone wyleciały przez okno. Zostały świecące czoła i puste twarze, na podłodze leżały rozrzucone słowa Jana skierowane do Polaków: "Poprosiliśmy Polskę o wyjaśnienia, przedstawiono je nam, my uznaliśmy, że są niewystarczające, i obecnie zastanawiamy się nad innymi krokami, jakie moglibyśmy wobec Polski podjąć". Polacy, jak usłyszeli, to ze śmiechu popłakali się gremialnie. I echo tego śmiechu szwenda się od Bałtyku do Tatr.
Na koniec Jan wziął Klaudiusza pod rękę, bo wyczerpany ledwie stał na nogach, pozbierał swoje potłuczone myśli i podszedł do ogołoconych urzędników by tradycyjnie klepnąć każdego w czoło. Odchodząc spojrzał w gwiazdy żółte, malowane i podzielił się na odchodne myślami swymi. Widział w uniesieniu swym ponadnarodowe listy kandydatów do parlamentu, drelichowe mundurki dla wszystkich, nieprzebrane szeregi flaszek pełnych złotego nektaru, kieszenie pełne kasy i tłumy wyznawców błagających o więcej Bolszewii w Brukseli rytmicznie bijących pokłony na europejskim asfalcie.
Jan uśmiechnął się do Klaudiusza i pocałował się serdecznie i efektywnie. Jan troszczy się o Klaudiusza. Jan nigdy Klaudiusza nie zostawi. Potem chwycił bezpański tupecik, wsunął w kieszeń i poszedł pokłonić się Spinellemu i Leninowi. Bolszewia po liftingu nadciąga. Ale, jak mówi Zosia z Radości - może im ciemniej w Brukseli, tym jaśniej w Polsce? Może.
Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika "Czas Solidarności"
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność"

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.09.2017 15:18
Komentarze
Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości. Rząd Tuska w tarapatach
09.07.2026 09:38

Komentarzy: 0
Prawie co czwarty Polak uważa, że po skandalu w Warszawskim Szpitalu Południowym powinien odejść cały rząd na czele z premierem Donaldem Tuskiem - wynika z sondażu SW Research dla „Wprost”.
Czytaj więcej
Komisja Europejska ma osiem dni na decyzję ws. przejęcia właściciela TVN
06.07.2026 18:53

Komentarzy: 0
Przejęcie Warner Bros. Discovery, właściciela TVN, przez Paramount Skydance uzyskało już zgodę władz USA. Kluczowa decyzja należy jednak do Komisji Europejskiej, która w najbliższych dniach zakończy dwa postępowania mogące przesądzić o losach transakcji wartej około 110 mld dolarów.
Czytaj więcej
„Bezczelny typ”. Czarnek ostro odpowiada Tuskowi na konwencji PiS
04.07.2026 17:28

Komentarzy: 0
Podczas 14. konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości „Myśląc Polska”, która odbyła się w sobotę w Warszawie, Przemysław Czarnek ostro skrytykował rządzących. Kandydat PiS na premiera szczególnie mocno wypowiedział się pod adresem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz premiera Donalda Tuska.
Czytaj więcej
Gigantyczna kara dla Google. Jest decyzja TSUE
02.07.2026 12:26
Euro w Polsce? Jest nowy raport Komisji Europejskiej
28.06.2026 17:43

Komentarzy: 0
Komisja Europejska opublikowała najnowszy raport konwergencji, z którego wynika, że Polska nadal nie spełnia większości warunków niezbędnych do przyjęcia wspólnej waluty. Dokument pokazuje, że perspektywa wejścia do strefy euro pozostaje odległa, a rząd nie przedstawił harmonogramu działań w tym kierunku.
Czytaj więcej
