Paweł Janowski: Jest Trump, jest duma
30.06.2017 15:01

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jak podała PAP prezydent Stanów Zjednoczonych będzie miał wystąpienie na placu Krasińskich przed pomnikiem Bohaterów Powstania Warszawskiego. Donald Trump osobiście wybrał to miejsce. Dla nas jest oczywistym przekaz – symboliczna pochwała polskiego bohaterstwa, walki niezłomnej i realizacji marzeń o wolności. Wszyscy Polacy wiedzą, że Powstanie Warszawskie jest w naszych dziejach „oknem wolności”, przez które pokolenie Kolumbów, ich rodziców i dziadków, ujrzało Polskę Niepodległą. Dobrze, że prezydent Trump będzie przemawiał w towarzystwie Powstańców.
Przy okazji tej wizyty prezydent Andrzej Duda przypomniał, że Polska i Chorwacja będą współgospodarzami lipcowego szczytu Trójmorza - grupie 12 państw Europy Środkowo-Wschodniej, położonych między Bałtykiem, Morzem Śródziemnym i Morzem Czarnym. "Pierwotny plan był taki, że szczyt będzie się odbywał we Wrocławiu, ale z uwagi na to, że okoliczności się zmieniły, jesteśmy zmuszeni, ze względów logistycznych i ze względów bezpieczeństwa przenieść ten szczyt państw Trójmorza do Warszawy". Zwrócił uwagę, że pani prezydent Chorwaccji Kolinda Grabar-Kitarović, czując się współgospodarzem szczytu Trójmorza, zapraszała Trumpa i "poczyniła wiele starań w tym kierunku, żeby prezydent Donald Trump spotkał się w ramach inicjatywy Trójmorza z państwami Europy środkowej". Te starania zostały uwieńczone sukcesem. Kolejny powód do radości dla naszej ojczyzny. Dzięki dobrej aktywności prezydenta Andrzeja Dudy i ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego Polska odzyskuje należne jej miejsce i staje się liderem regionu.
A tymczasem w zakamarkach Polski smutno. Szkoda, ale niestety trzeba to odnotować. Bezsenne noce przed towarzyszami z Platformy Wyborczej. Mózgi kierowników z okolic polskojęzycznych mediów pracują jak kombajny w czasie żniw. Zadanie jest jedno - zepsuć wizytę prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. Wymyślić jakieś aferki, oczernić Polaków, podstawić komuś nogę, rzucić w rząd medialnym zgniłym jajkiem. Fakenewsy już się robią. Współczuję serdecznie towarzyszom. Były trociny, ale paliwa z tego ani na 5 minut nie wystarczyło. Była udawana muzułmanka w pożyczonej chustce i też niewiele wyszło. Jak nie idzie, to nie idzie. I nie pójdzie.
Dlatego pan zarządzający masą upadłościową Platformy z tej okazji ogłosił kapitulację swej partii w nadchodzących wyborach samorządowych. Domyślałem się, że w nich drzemią wielkie pokłady ofiarności w imię wyższych… cyferek na koncie, ale żeby tak bezgranicznie oddać się w ręce kierowników z Brukseli. Cóż jednak zrobić, gdy rozkazy z biura politycznego Związku Postkomunistycznych Korporacji Rozbójniczych są takie, a nie inne. Pan Grzegorz Marzyciel ogłosił, że miasta, w których wygra Platforma przyjmą imigrantów. W imię grantów - zapomniał dodać.
Trzeba docenić jego szczerość. Tak, proszę Państwa. Strach pomyśleć, co opowiadałaby pani Ewa, o panu Donaldzie nie wspominając.
Wspierajmy Grzegorza w jego działaniach i nagłaśniajmy plany polityczne jego partii. Niech Fejsbuki i Twittery, niech stacje radiowe i telewizyjne, nich gazety i słupy ogłoszeniowe cytują pana Grzegorza. Należy mu się. I Polsce należy się prawda o zamiarach masy upadłościowej o ładnej nazwie Platforma Wyborcza. Towarzysze z partii już stanęli na pierwszej linii frontu walki o poszanowanie dla ideologii hybrydowego islamu w naszej ojczyźnie. Prezydent Gdańska, który kiedyś ciągnął samolot Marcina P. i wciąż szuka po mieście swoich mieszkań, teraz chce przytulić uchodźców. Brawo, brawo.
Prezydent Poznania też szeroko otwiera ramiona dla "niepełnoletnich inaczej" z Aryki i Pakistanu. Barwo, brawo. Dajcie imigrantów i trochę grantów - wołają. Oby wszyscy Polacy usłyszeli ich wołanie w 2018 r. A my tymczasem cieszmy się, że w lipcu prezydent Donald Trump uhonoruje Polskę.
Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika "Czas Solidarności"
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność"
A tymczasem w zakamarkach Polski smutno. Szkoda, ale niestety trzeba to odnotować. Bezsenne noce przed towarzyszami z Platformy Wyborczej. Mózgi kierowników z okolic polskojęzycznych mediów pracują jak kombajny w czasie żniw. Zadanie jest jedno - zepsuć wizytę prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. Wymyślić jakieś aferki, oczernić Polaków, podstawić komuś nogę, rzucić w rząd medialnym zgniłym jajkiem. Fakenewsy już się robią. Współczuję serdecznie towarzyszom. Były trociny, ale paliwa z tego ani na 5 minut nie wystarczyło. Była udawana muzułmanka w pożyczonej chustce i też niewiele wyszło. Jak nie idzie, to nie idzie. I nie pójdzie.
Dlatego pan zarządzający masą upadłościową Platformy z tej okazji ogłosił kapitulację swej partii w nadchodzących wyborach samorządowych. Domyślałem się, że w nich drzemią wielkie pokłady ofiarności w imię wyższych… cyferek na koncie, ale żeby tak bezgranicznie oddać się w ręce kierowników z Brukseli. Cóż jednak zrobić, gdy rozkazy z biura politycznego Związku Postkomunistycznych Korporacji Rozbójniczych są takie, a nie inne. Pan Grzegorz Marzyciel ogłosił, że miasta, w których wygra Platforma przyjmą imigrantów. W imię grantów - zapomniał dodać.
Trzeba docenić jego szczerość. Tak, proszę Państwa. Strach pomyśleć, co opowiadałaby pani Ewa, o panu Donaldzie nie wspominając.
Wspierajmy Grzegorza w jego działaniach i nagłaśniajmy plany polityczne jego partii. Niech Fejsbuki i Twittery, niech stacje radiowe i telewizyjne, nich gazety i słupy ogłoszeniowe cytują pana Grzegorza. Należy mu się. I Polsce należy się prawda o zamiarach masy upadłościowej o ładnej nazwie Platforma Wyborcza. Towarzysze z partii już stanęli na pierwszej linii frontu walki o poszanowanie dla ideologii hybrydowego islamu w naszej ojczyźnie. Prezydent Gdańska, który kiedyś ciągnął samolot Marcina P. i wciąż szuka po mieście swoich mieszkań, teraz chce przytulić uchodźców. Brawo, brawo.
Prezydent Poznania też szeroko otwiera ramiona dla "niepełnoletnich inaczej" z Aryki i Pakistanu. Barwo, brawo. Dajcie imigrantów i trochę grantów - wołają. Oby wszyscy Polacy usłyszeli ich wołanie w 2018 r. A my tymczasem cieszmy się, że w lipcu prezydent Donald Trump uhonoruje Polskę.
Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika "Czas Solidarności"
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność"

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.06.2017 15:01
Proboszcz z Grenlandii: jesteśmy ludźmi, nie kawałkiem ziemi do przejęcia
08.01.2026 16:39

Komentarzy: 0
Komentując deklaracje prezydenta USA o tym, że Stany Zjednoczone potrzebują przejąć Grenlandię ze względów bezpieczeństwa, proboszcz katolickiej parafii w Nuuk na Grenlandii, ks. Tomaž Majcen, zaapelował o traktowanie Grenlandii jako wspólnoty osób, nie kawałka ziemi do przejęcia. Słoweński franciszkanin konwentualny w rozmowie z włoską agencją SIR wyraził zaniepokojenie słowami Donalda Trumpa i podkreślił, że „Grenlandia nie jest na sprzedaż”.
Czytaj więcej
"Jesteśmy na nogach od drugiej w nocy". Wenezuelscy biskupi zapewniają o modlitwie
03.01.2026 20:30

Komentarzy: 0
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli, arcybiskup Valencii, Jesús González de Zárate, skomentował nocne zajścia w Caracas zapewniając wiernych ze swojego kraju o czuwaniu i modlitwie biskupów w intencji całego narodu.
Czytaj więcej
Spotkanie z Zełenskim w Mar-a-Lago. Pierwsze słowa Trumpa
28.12.2025 19:44
Rozmowy pokojowe ws. Ukrainy w martwym punkcie
08.12.2025 15:58

Komentarzy: 0
Rozmowy nad planem pokojowym dla Ukrainy znalazły się w martwym punkcie – przyznał Wołodymyr Zełenski w rozmowie z agencją Bloomberg. Główna oś sporu dotyczy przyszłości Donbasu oraz systemu gwarancji bezpieczeństwa, które Kijów chce otrzymać od Stanów Zjednoczonych. Ukraiński prezydent otwarcie mówi, że „trzy strony mają różne wizje”, a USA nie udzielają odpowiedzi, których oczekuje Kijów.
Czytaj więcej
Trump, Putin i perspektywa kapitulacji Ukrainy…
23.11.2025 22:01

Komentarzy: 0
Trump uparcie dąży do zakończenia wyniszczającej wojny na Ukrainie przedstawiając swój 28 punktowy plan, który uwzględnia wiele żądań Putina. Arbiter Trump operuje z pozycji strategicznych interesów Ameryki, czyli jego głównym zmartwieniem jest wzrastająca potęga Chin, co również powinno martwić ich osłabionego wojną sąsiada, Rosję. Wskazując Putinowi, że może zakopać się w wyniszczającą siły i środki wojnę na Ukrainie przy okazji niebezpiecznie uzależniając się od Chin. Trump przekonuje Putina, że zakończenie wojny na Ukrainie jest dziś w strategicznym interesie Rosji.
Czytaj więcej
