Niechciany Warszyc? Urzędnicy blokują społeczną inicjatywę choć syn generała niezłomnego mieszka w Zabrzu
24.03.2019 22:21

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Czy władze Zabrza obudzą się z letargu i uczczą pamięć generała Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” – legendarnego dowódcy żołnierzy niezłomnych, którego rodzina uciekając przed śmiercią z rąk komunistycznej władzy, wybrała za swój nowy dom na wiele dekad właśnie to miasto? Tym pytaniem zakończyliśmy przed rokiem kolejną już publikację przypominającą, iż Zabrze w żaden sposób nie potrafi uczcić pamięci jednego z najznamienitszych żołnierzy niepodległościowego i patriotycznego podziemia, którego zamieszkały w Zabrzu - Rokitnicy rodzony syn (obecnie 83-letni Stanisław Sojczyński) z honorami przyjmowany jest na różnych państwowych uroczystościach. Niestety, czas mija, a oficjalnie zgłoszona przez tutejszą Radę Dzielnicy inicjatywa nazwania imieniem gen. Warszyca lokalnego, szerokiego deptaku łączącego osiedle w Rokitnicy z tutejszym kościołem, wydaje się być torpedowana przez urzędników miejskich.

foto: IPN
Do tematu wracamy w związku z obchodzonym w marcu Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Zwłaszcza, że wciąż żyjący syn legendarnego generała wcale nie jest osobą anonimową w Zabrzu. Jego matka była naczelnikiem poczty w Mikulczycach, a on sam po zakończeniu pracy w KWK Pstrowski, przez wiele dekad był kościelnym w rokitnickiej świątyni (nosi on dokładnie takie samo imię i nazwisko jak ojciec). Jest więc powszechnie lubiany i szanowany w swym środowisku. On sam jest niezwykle skromny, nie zabiega o honory i nie ma żadnych roszczeń względem władz samorządowych. Ze względu na sędziwy wiek i zdrowie, powoli ogranicza swoją aktywność, także w dziedzinie szerzenia historycznej pamięci o swym ojcu.
Piętrzenie trudności
Niestety, syn Warszyca o wiele częściej w minionych 20. latach zapraszany był na liczne, państwowe uroczystości do stolicy kraju, Pałacu Prezydenckiego czy różnych innych polskich miast, niż na jakiekolwiek wydarzenie patriotyczne w Zabrzu. Brak chęci uhonorowania pamięci Warszyca i jego rodziny w mieście tym bardziej dziwi, że nawet niedawno była okazja do choćby nadania jego imienia którejś dekomunizowanej ulicy. Władze samorządowe zaproponowały jednak wojewodzie uczczenie pamięci innych żołnierzy wyklętych.
- Po złożeniu wniosku rady dzielnicy wydawało się, że szczęśliwy finał naszych zmagań o uhonorowanie pamięci gen. Warszyca jest tylko kwestią czasu. Pozytywnie do tej propozycji odniósł się proboszcz naszej parafii, kuria diecezjalna, a nawet wiceprezydent Zabrza Krzysztof Lewandowski. Z czasem jednak urzędnicy wydziałów geodezji oraz infrastruktury komunalnej UM zaczęli piętrzyć trudności. Potraktowali szeroką promenadę jak zwykły chodnik i zasłaniając się przepisami zaczęli dowodzić, że nie nadaje się imienia bohaterów chodnikom
- mówi rozgoryczony Marcin Radziej, szef rokitnickiej rady dzielnicy, zawodowy związany z miejscową parafią oraz od dziecka mający bezpośredni kontakt z Sojczyńskim - synem.
Jak wspomina Radziej, wcześniej był rozważany przez radnych dzielnicowych także pomysł przemianowania ulicy Komuny Paryskiej, przy której od dawna mieszka syn generała, ale ostatecznie uznano, iż o wiele praktyczniejszym i mniej uciążliwym dla mieszkańców rozwiązaniem (z uwagi na konieczność wymiany dokumentów) - byłoby nadanie imienia Warszyca bezimiennej dotąd promenadzie, gruntownie zresztą odnowionej z pieniędzy budżetu partycypacyjnego.
Jak wspomina Radziej, wcześniej był rozważany przez radnych dzielnicowych także pomysł przemianowania ulicy Komuny Paryskiej, przy której od dawna mieszka syn generała, ale ostatecznie uznano, iż o wiele praktyczniejszym i mniej uciążliwym dla mieszkańców rozwiązaniem (z uwagi na konieczność wymiany dokumentów) - byłoby nadanie imienia Warszyca bezimiennej dotąd promenadzie, gruntownie zresztą odnowionej z pieniędzy budżetu partycypacyjnego.
- Zdarza się, że zwłaszcza ludzie starsi idący do kościoła promenadą mdleją i się przewracają, a wtedy zawsze są problemy z doprecyzowaniem dyżurnemu pogotowia ratunkowego, gdzie należy wysłać karetkę, bo deptak jako taki nie ma nazwy i próżno go szukać na mapach samochodowych. Gdyby pojawiła się wreszcie oficjalna, urzędowa nazwa, wszyscy by tylko na tym skorzystali
- tłumaczy Radziej.
Bohater niezłomny
Jak wynika z zapisów historycznych, pochodzący spod Częstochowy "Warszyc" początkowo był nauczycielem języka polskiego. Po wybuchu II wojny światowej, wcieleniu do wojska i upadku Państwa Polskiego, stał się jednym ze współzałożycieli Państwa Podziemnego i ważnym dowódcą oddziałów zbrojnych. Najpierw w spektakularny sposób walczył z Niemcami, a po zakończeniu wojny z dyktaturą komunistyczną w Polsce. Został zdradzony przez swego podwładnego i zamordowany przez aparat bezpieczeństwa PRLu po okrutnych torturach w 1947 roku. Miejsca bezimiennego pochówku jego ciała nie odnaleziono do dziś. Powstały o nim już filmy dokumentalne, ukazało się szereg publikacji książkowych. W 2009 roku ówczesny prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie awansował Sojczyńskiego na stopień generała brygady.
W sprawę uhonorowania bohatera w Rokitnicy mocno włączył się tutejszy radny PiS i nauczyciel - Sebastian Markisch. Od kilku miesięcy wydeptuje on ścieżki w urzędzie w tej sprawie.
W sprawę uhonorowania bohatera w Rokitnicy mocno włączył się tutejszy radny PiS i nauczyciel - Sebastian Markisch. Od kilku miesięcy wydeptuje on ścieżki w urzędzie w tej sprawie.
- Temat ten traktuję priorytetowo, szczególnie, że podjęty został przez Radę Dzielnicy Rokitnica już ponad dwa lata temu. Podzielam w pełni pogląd, że nadanie nazwy jest nie tylko sprawą wizerunkową dzielnicy, ale przemawiają za tym względy bezpieczeństwa. Mam nadzieje, że wraz z urzędnikami UM w Zabrzu uda się w końcu wypracować możliwość upamiętnienia wielkiego człowieka - generała brygady, żołnierza niezłomnego, którego żona, syn i wnuczęta byli i są mieszkańcami Rokitnicy
- podkreśla Markisch.
Na władzę nie poradzę?
Opór zabrzańskich urzędników w upamiętnieniu Warszyca jest o tyle zaskakujący, iż od jesiennych wyborów samorządowych wiceprezydentem Zabrza nadzorującym wspomniany wydział geodezji jest Borys Borówka, szef lokalnych struktur PiS, który przecież na wielu płaszczyznach w kraju wspiera upamiętnianie żołnierzy niezłomnych.
- Prywatnie też jestem za tym, by uhonorować w Zabrzu tego słynnego dowódcę wojska podziemnego walczącego o niepodległość Polski, także z sowieckim okupantem. Nic nie poradzę jednak na to, że przepisy nie pozwalają na nadawanie nazw chodnikom i ciągom pieszym
- tłumaczy wiceprezydent Borówka i kategorycznie zaprzecza sugestiom, jakoby zabrzańscy urzędnicy byli przeciwni uczczeniu pamięci żołnierzy niezłomnych. Jak dodaje, nazwisko bohaterskiego generała trafiło do bazy propozycji nazw dla zabrzańskich ulic i być może w przyszłości miasto sięgnie po tę propozycję, np. przy tworzeniu nowej ulicy w Zabrzu - Grzybowicach, gdzie już kilka traktów poświęcono właśnie polskim generałom. Rzecz jednak w tym, że rodzina Warszyca w żaden sposób nie jest związana z tą częścią miasta.
Niestety, do propozycji Rady Dzielnicy nie odniósł się pozytywnie także zespół nazewnictwa miejskiego pod przewodnictwem radnego historyka Dariusza Walerjańskiego. I w tym wypadku posiłkowano się stanowiskiem urzędników, iż chodnikom nie nadaje się patronów i postanowiono odstąpić od opiniowania propozycji.
Niestety, do propozycji Rady Dzielnicy nie odniósł się pozytywnie także zespół nazewnictwa miejskiego pod przewodnictwem radnego historyka Dariusza Walerjańskiego. I w tym wypadku posiłkowano się stanowiskiem urzędników, iż chodnikom nie nadaje się patronów i postanowiono odstąpić od opiniowania propozycji.
- Nie mam nic przeciwko postaci generała Warszyca. Nie odnajduję w jego życiorysie niczego, co by go dyskredytowało jako patrona którejś zabrzańskiej ulicy. Musimy jednak działać w granicach prawa
- komentuje Walerjański.
Pstrowski ważniejszy?
W kontekście prawnej "niemocy" urzędników miejskich warto przypomnieć, że jak chcą, to potrafią prawdziwe cuda prawne zdziałać. Na przykład przed rokiem w Zabrzu, wbrew ustawie dekomunizacyjnej, udało się pozostawić pomnik PRL-owskiego przodownika pracy Wincentego Pstrowskiego dzięki zastosowaniu fortelu prawnego polegającego na wzniesieniu nowego pomnika Braci Górniczej, bez położenia choćby jednej cegły czy kamienia. Po prostu zmieniono tylko napis na cokole…
Dlaczego więc nie można zupełnie formalnie i legalnie przekształcić rokitnickiej promenady w drogę wewnętrzną lub ulicę z całkowitym wyłączeniem ruchu samochodowego?
Dlaczego więc nie można zupełnie formalnie i legalnie przekształcić rokitnickiej promenady w drogę wewnętrzną lub ulicę z całkowitym wyłączeniem ruchu samochodowego?
- Teoretycznie to możliwe, bo promenada ma 3 metry szerokości, a więc jest przewidziana prawem 2,5-metrowa przestrzeń na wydzielenie jezdni oraz kolejne pół metra na chodnik z boku. Tylko to by z kolei oznaczało konieczność przebudowania całej podbudowy owej jezdni na wypadek, gdyby ktoś kiedyś wpadł na pomysł, by wprowadzić tam jednak ruch samochodowy. A taka inwestycja z kolei oznacza konkretne wydatki finansowe
- tłumaczy wiceprezydent Borówka.
A czy nie można po prostu formalnie przekształcić promenady bez fizycznego budowania jezdni, skoro i tak od zawsze droga ta była deptakiem? Przecież identyczne rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje w śródmieściu Bytomia, gdzie ul. Dworcowa służy od dawna wyłącznie jako deptak…
A czy nie można po prostu formalnie przekształcić promenady bez fizycznego budowania jezdni, skoro i tak od zawsze droga ta była deptakiem? Przecież identyczne rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje w śródmieściu Bytomia, gdzie ul. Dworcowa służy od dawna wyłącznie jako deptak…
- To są kwestie wykraczające poza mój merytoryczny nadzór jako wiceprezydenta. Ale deklaruję osobiście zaangażować się w próby rozwiązania tej patowej sytuacji. Dotąd temat nie był mi bowiem bliżej znany, gdyż radny Markisch nie zwracał się z nim wprost do mnie. Po rozmowie z redakcją dostrzegam jednak o wiele klarowniej pewne możliwości
- podsumowuje wiceprezydent Borówka.
Przemysław Jarasz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.03.2019 22:21
Przerwana transmisja. Jeden głos zdecydował o przyjęciu przez radnych Zabrza uchwały przeciwko nielegalnej imigracji
26.06.2025 18:06

Komentarzy: 0
Tym razem nie udał się - już raz zastosowany - plan zbojkotowania obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej przez większość Rady Miasta w Zabrzu. W zasadzie brak jednego głosu w kluczowym głosowaniu zdecydował, iż zostało podjęte stanowisko przeciwko przyjmowaniu w mieście uchodźców z dalekich krajów czy tworzenia specjalnych ośrodków w ramach przymusowej relokacji zarządzonej przez Unię Europejską.
Czytaj więcej
Red. Przemysław Jarasz z Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej uniewinniony
01.06.2025 18:24

Komentarzy: 0
30 maja b.r. Sąd Rejonowy w Zabrzu ogłosił wyrok w procesie przeciwko red. Przemysławowi Jaraszowi, dziennikarzowi śledczemu Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej. Sąd uniewinnił dziennikarza i potwierdził, że informacje zawarte w artykule „Nielegalne papierosy” były prawdziwe i rzetelnie zweryfikowane, a stawiane w nim pytania prasowe były zasadne. Dziennikarza pozwała w trybie karnym z art. 212 kk Anna Sosnowska, radna klubu KO–Nowe Zabrze. CMWP SDP objęło monitoringiem tę sprawę w lutym 2025 r. CMWP SDP apelowało o umorzenie postępowania w tej sprawie oraz o uwolnienie red. Przemysława Jarasza od zarzutów związanych z profesjonalnym wykonywaniem przez niego zawodu dziennikarza.
Czytaj więcej
Zabrze: Kandydat na prezydenta Rumunii George Simion przybył na wiec Karola Nawrockiego
13.05.2025 19:21

Komentarzy: 0
Kandydat na prezydenta Rumunii George Simion zachęcał we wtorek w Zabrzu do głosowania na Karola Nawrockiego. Popierany przez PiS obywatelski kandydat podczas wiecu gratulował też mieszkańcom Zabrza, że w niedzielnym referendum odwołali popieraną przez KO prezydent miasta.
Czytaj więcej
Prezydent Zabrza odwołana ze stanowiska. Posłowie PiS: To jest jasny i czytelny sygnał
12.05.2025 12:19
To już oficjalnie. Prezydent Zabrza z rekomendacji Koalicji Obywatelskiej odwołana w referendum
12.05.2025 11:38

