Leszek Nowak "S" o odwołaniu dyrektora Cezarego Morawskiego: To rujnowanie demokracji
10.02.2017 21:32

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zarząd województwa dolnośląskiego odwołał 10 lutego dyr. Teatru Polskiego Cezarego Morawskiego. Decyzja zapadła trzema głosami - Cezarego Przybylskiego, Jerzego Michalaka, Iwony Krawczyk i przy jednym sprzeciwie Tadeusza Samborskiego i nieobecności Ewy Mańkowskiej.
Przewodniczący zakładowej "Solidarności" w teatrze Leszek Nowak jest oburzony decyzją zarządu, ale jak mówi, nie załamany. Podkreśla, że urząd marszałkowski skompromitował się tą decyzją, nie uwzględniając wyników referendum, a zatem woli załogi, która jednoznacznie opowiedziała się za dyrektorem. Zarząd zlekceważył też wyniki demokratycznego konkursu, nie pozwolił dyrektorowi popracować nawet jeden sezon, a w marcu przewidziane są premiery. Nowak ocenia, że to decyzja polityczna, to efekt kontraktu między Platformą a Nowoczesną. Władze sejmiku rujnują tym samym istotę demokracji, pozwalając małemu związkowi Inicjatywie Pracowniczej robić wszystko wbrew prawu i logice. Nowak ma nadzieję, że ci członkowie zarządu i radni sejmiku, dzisiaj odpowiedzialni za ten konflikt w teatrze zostaną rozliczenie w najbliższych wyborach samorządowych.
W najbliższy poniedziałek 13 lutego odbędzie się posiedzenie Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Dolny Śląsk, na którym będzie decyzja o dalszych działaniach Związku ws. teatru - mówi Leszek Nowak. Zadaje też retoryczne pytanie, dlaczego nie ogłoszono wyników audytu, który wiele mówi o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu teatru pod rządami poprzedniego dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego.
Jeszcze przed decyzją o odwołaniu ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego wydało komunikat, w którym zauważyło, że nie ma przesłanek, by zwalniać dyr. Morawskiego. Wezwano Zarząd, by nie łamał prawa. Minister napisał m.in:
Odwołanie dyrektora Cezarego Morawskiego, powołanego na czas określony, przed upływem tego okresu jest możliwe wyłącznie: 1. na prośbę samego dyrektora; 2. z powodu choroby trwale uniemożliwiającej dyrektorowi wykonywanie obowiązków; 3. w przypadku naruszenia przez dyrektora przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem; 4. w przypadku odstąpienia przez dyrektora od realizacji podpisanej przez niego umowy o warunkach organizacyjno- finansowych działalności instytucji.
Jak widać Marszałek i zarząd jednak wcale się tym nie przejęli. Teraz, aby zwolnić dyr. musza czekać na opinię ministra, a ten ma na to 14 dni, tyle że ta opinia dla samorządu nie jest wiążąca.
Janusz Wolniak

W najbliższy poniedziałek 13 lutego odbędzie się posiedzenie Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Dolny Śląsk, na którym będzie decyzja o dalszych działaniach Związku ws. teatru - mówi Leszek Nowak. Zadaje też retoryczne pytanie, dlaczego nie ogłoszono wyników audytu, który wiele mówi o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu teatru pod rządami poprzedniego dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego.
Jeszcze przed decyzją o odwołaniu ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego wydało komunikat, w którym zauważyło, że nie ma przesłanek, by zwalniać dyr. Morawskiego. Wezwano Zarząd, by nie łamał prawa. Minister napisał m.in:
Odwołanie dyrektora Cezarego Morawskiego, powołanego na czas określony, przed upływem tego okresu jest możliwe wyłącznie: 1. na prośbę samego dyrektora; 2. z powodu choroby trwale uniemożliwiającej dyrektorowi wykonywanie obowiązków; 3. w przypadku naruszenia przez dyrektora przepisów prawa w związku z zajmowanym stanowiskiem; 4. w przypadku odstąpienia przez dyrektora od realizacji podpisanej przez niego umowy o warunkach organizacyjno- finansowych działalności instytucji.
Jak widać Marszałek i zarząd jednak wcale się tym nie przejęli. Teraz, aby zwolnić dyr. musza czekać na opinię ministra, a ten ma na to 14 dni, tyle że ta opinia dla samorządu nie jest wiążąca.
Janusz Wolniak


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.02.2017 21:32
Podpisz apel dolnośląskiej "S" w obronie dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu Cezarego Morawskiego
24.02.2017 13:25

Komentarzy: 0
Panie Marszałku! My, niżej podpisani Obywatele, żądamy honorowania wyników konkursu na dyrektora Teatru Polskiego, a tym samym dania możliwości normalnego funkcjonowania zespołowi teatru przygotowującego na marzec premiery kilku przedstawień teatralnych. Zwracamy się do Pana i Zarządu Województwa Dolnośląskiego, by nie ulegał szantażowi małej grupy ludzi, dla której nie liczy się dobro wspólne, a jedynie własny interes. Chcemy wierzyć, że weźmie Pan poważnie pod uwagę te społeczne, obywatelskie głosy. - czytamy w apelu w obronie dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu Cezarego Morawskiego
Czytaj więcej
Sytuacja w Teatrze Polskim we Wrocławiu: Morawski musi odejść, ale czy na pewno?
20.02.2017 11:52

Komentarzy: 0
O Teatrze Polskim we Wrocławiu głośno w całym kraju, ale tym, którym zależy na jego dobru, nie chodzi o taką popularność. Oby jak najprędzej mówiono o wrocławskim przybytku sztuki jedynie ze względu na jego artystyczne dokonania. Tyle, że nie wszystkim na tym zależy.
Czytaj więcej
Feudałowie kultury czują się zagrożeni przez prof. Glińskiego
16.02.2017 22:21
Wrocławska aktorka ostro o sytuacji w TP we Wrocławiu: Za chwilę sobie wszyscy popodrzynamy gardła
16.02.2017 10:22

Komentarzy: 0
- O jaką demokrację walczymy? Przecież dyrektor został wybrany demokratycznie. W prokuraturze zostało złożone zawiadomienie o tym, że konkurs rzekomo był ustawiony. Mam więc pytanie. Jak prokuratura rozstrzygnęła tę sprawę? Jeżeli jesteśmy w państwie prawa to szanujmy to prawo, choćby było nie wiem jak kulawe. Bo jeżeli nie będziemy szanować choćby tego kulawego prawa, to za chwilę sobie wszyscy popodrzynamy gardła. Tak się to skończy. - mówi o sytuacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu dla portalu niezalezna.pl, wrocławska aktorka Monika Bolly.
Czytaj więcej
Jarosław Kaczyński w sejmie:Żadnej kukły [Wałęsy] nie paliłem. To historia,która miała zniszczyć opozycję
02.12.2016 13:08

Komentarzy: 0
- Otóż pan w tym momencie zapomniał o pewnym fakcie. W roku pańskim 93 mój świętej pamięci brat był prezesem Najwyższej Izby Kontroli i w żadnych demonstracjach nie uczestniczył. I oczywiście ja też żadnej kukły nie paliłem. A skądinąd to tego rodzaju wydarzenia, jeżeli ktoś zna praktyki państw demokratycznych w świecie i przedtem i potem się wielokrotnie zdarzały. A w Polsce zrobiono z tego niebywałą historię, po prostu po to żeby niszczyć jedyna opozycję, która walczyła o uczciwą Polskę - mówił w sejmie Jarosław Kaczyński odpowiadając na zarzuty posła Nowoczesnej Mieszkowskiego o rzekomym paleniu kukły Wałęsy
Czytaj więcej
