Szukaj
Konto

Ks. Janusz Chyła: Śmierć - i co dalej?

23.07.2020 22:02
Hans Memling "Sąd Ostateczny"
Źródło: Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Jedną z cech upodabniających nas do Boga jest nieśmiertelność. Przemijamy na ziemi, ale jesteśmy stworzeni do trwania w wieczności. Celem i sensem naszego życia jest uczestnictwo w miłości trzech Osób Boskich, a skutkiem bezgraniczne szczęście.
Po śmierci, gdy dusza odłącza się od ciała, doznaje jednej z trzech możliwości bytowania. Mówimy o trzech stanach eschatologicznych (gr. eschatos - ostatni), o niebie, piekle i czyśćcu. Dokąd dusza trafia po śmierci rozstrzyga się w doczesności. Każdego dnia dokonujemy wyboru życia z Bogiem, bez Niego lub przeciw Niemu. Do głębi zna nas tylko Bóg i tylko On wie jaki jest los człowieka po śmierci.

Życie wieczne w niebie to nie tylko długość - w tej sferze można mówić jedynie o jakiejś analogicznej do naszego świata czasowości - ale nade wszystko intensywność trwania. Niebo jest nasyceniem wszelkich tęsknot. Czy nie jest w nim nudno? Oczywiście, że nie. Ponieważ tam gdzie jest miłość nudno być nie może.

Przeciwieństwem nieba jest piekło. Je także najlepiej zrozumieć w kontekście miłości. Jest ono stanem braku, totalnym odrzuceniem miłości, zamknięciem się na Boga, na ludzi, a także na spełnienie siebie. Piekło jest niezdolnością do miłowania kogokolwiek, wyborem egoistycznej samotności. Istnienie piekła nie zaprzecza miłosierdziu Bożemu. Miłość bowiem może być ofiarowana i przyjęta tylko w wolności. Bóg nie chce być miłowany pod przymusem, lecz z wolnego ludzkiego wyboru. Sam więc ponosi ryzyko rozminięcia się człowieka z celem, do którego go stworzył. Kościół nigdy nie naucza, kto odrzuca Boga w sposób ostateczny.

O czyśćcu możemy powiedzieć, że jest poczekalnią do nieba. Stanem w którym człowiek doskonali się, dojrzewa w miłości. Piekło i niebo jest wyborem definitywnym, natomiast czyściec jest stanem przejściowym drodze do nieba. Trudno mówić o statystyce eschatologicznej. Nadzieja jednak podpowiada, że w niebie będzie gwarno.

Ks. Janusz Chyła
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.07.2020 22:02