Jerzy Bukowski: Szerokie rozumienie sodomii

Jestem przekonany, że szef resortu obrony miał na myśli biblijne, a nie podręcznikowe rozumienie pojęcia sodomii.
Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak sprowokował wielką dyskusję (przelała się ona już poza granice Polski) określając na antenie Telewizji Trwam uczestników poznańskiego Marszu Równości mianem sodomitów.
Od razu podniosły się głosy protestu, ponieważ według podręcznikowych definicji tym pojęciem określa się zoofilię, czyli współżycie człowieka ze zwierzętami. Puryści językowi mają więc rację, wytykając Błaszczakowi błąd terminologiczny.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że od średniowiecza sodomitami nazywano wszelkich zboczeńców płciowych, głównie zaś homoseksualistów, zwłaszcza agresywnych, nie stroniących od gwałtu. I właśnie to znaczenie "grzechu sodomskiego" rozpowszechniło się na całym świecie. Stopniowo zaczęto nim także określać inne formy rozwiązłości seksualnej, ale na pierwszym planie pozostają związki jednopłciowe.
Jestem przekonany, że szef resortu obrony miał na myśli biblijne, a nie podręcznikowe rozumienie pojęcia sodomii. A ponieważ Polska jest krajem chrześcijańskim, zwięźle wyjaśnił w Wiadomościach TVP, o co mu chodziło:
- W narodzie polskim jest pewność tego, że to wszystko, co jest skonstruowane po Bożemu, to jest normalne. A jeżeli ktoś próbuje nam narzucić coś, co normalne nie jest, to wtedy spotyka się z oporem.
Lobby homoseksualne oraz środowiska LGBT nie darują ministrowi Błaszczakowi jednak nie tyle werbalnej nieścisłości, ile wyrażenia o nich stanowczej opinii, do której ma on prawo, a nawet obowiązek jako katolik, w dodatku sprawujący władzę.
Od razu podniosły się głosy protestu, ponieważ według podręcznikowych definicji tym pojęciem określa się zoofilię, czyli współżycie człowieka ze zwierzętami. Puryści językowi mają więc rację, wytykając Błaszczakowi błąd terminologiczny.
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że od średniowiecza sodomitami nazywano wszelkich zboczeńców płciowych, głównie zaś homoseksualistów, zwłaszcza agresywnych, nie stroniących od gwałtu. I właśnie to znaczenie "grzechu sodomskiego" rozpowszechniło się na całym świecie. Stopniowo zaczęto nim także określać inne formy rozwiązłości seksualnej, ale na pierwszym planie pozostają związki jednopłciowe.
Jestem przekonany, że szef resortu obrony miał na myśli biblijne, a nie podręcznikowe rozumienie pojęcia sodomii. A ponieważ Polska jest krajem chrześcijańskim, zwięźle wyjaśnił w Wiadomościach TVP, o co mu chodziło:
- W narodzie polskim jest pewność tego, że to wszystko, co jest skonstruowane po Bożemu, to jest normalne. A jeżeli ktoś próbuje nam narzucić coś, co normalne nie jest, to wtedy spotyka się z oporem.
Lobby homoseksualne oraz środowiska LGBT nie darują ministrowi Błaszczakowi jednak nie tyle werbalnej nieścisłości, ile wyrażenia o nich stanowczej opinii, do której ma on prawo, a nawet obowiązek jako katolik, w dodatku sprawujący władzę.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 16.08.2018 12:00
Komentarze
Rozpoczyna się XVIII Ogólnopolski Tydzień Biblijny
19.04.2026 15:26

Komentarzy: 0
Od 19 do 25 kwietnia w Kościele katolickim w Polsce już po raz 18. obchodzony jest Ogólnopolski Tydzień Biblijny. W tym roku odbywa się on pod hasłem „Odważnie głosić Ewangelię Boga”. Wydarzenie otwiera Narodowe Czytanie Pisma Świętego. Przedmiotem wspólnotowej lektury będą tym razem Pierwszy i Drugi List św. Pawła do Tesaloniczan, Pierwszy i Drugi List św. Pawła do Tymoteusza oraz List św. Pawła do Tytusa.
Czytaj więcej
Błaszczak: Osoby, które wezmą udział w pseudoślubowaniu, złamią prawo
08.04.2026 18:55
Czy judaizm dopuszcza rasizm?
09.03.2026 21:57
Błaszczak: Trzaskowski buduje „Łuk LGBT+” zamiast schronów
08.03.2026 13:24
Kandydat PiS na premiera. Błaszczak zdradził jego wiek
06.03.2026 10:26



