Jerzy Bukowski: "Popularny podróżnik zawiódł własny elektorat"
20.11.2018 09:02

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Raczej mało kto uwierzy, że zgadzając się na wpisanie swojego nazwiska na listę wyborczą naprawdę nie wiedział, z jakimi obowiązkami wiąże się sprawowanie mandatu radnego.
Kiedy niecnie oszukuje swoich wyborców lub kłamie w żywe oczy profesjonalny polityk nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ przyzwyczailiśmy się już od dawna, że takie zachowania są wpisane w istotę owego zawodu. Przykro robi się natomiast, gdy niepoważnie zachowuje się i zawodzi ludzi, którzy mu zaufali oddając nań głos w wyborach człowiek powszechnie znany oraz lubiany, cieszący się szacunkiem, uznaniem, poważaniem.
Ze smutkiem dowiedziałem się więc, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich podróżników 72-letni Aleksander Doba zrezygnował z mandatu radnego Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, który wywalczył z listy Bezpartyjnych Samorządowców w imponującym stylu zdobywając najlepszy wynik wśród niezależnych kandydatów (9200 głosów).
Niestety, bardzo szybko okazało się, że kariera samorządowa znaczy dla niego mniej niż podróżnicza i dlatego po niespełna trzech tygodniach od wyborów złożył mandat. Swoją decyzję tak tłumaczył na Facebooku:
Kandydowałem, bo wartości ruchu, który reprezentowałem były i są dla mnie nadal szalenie ważne. Jednak w pierwszej kolejności jestem podróżnikiem, którego kalendarz ciężko jest podporządkować sztywnym regułom pracy sejmiku. Dowodem niech będzie fakt, że obecnie jestem w podróży więc nie mogłem nawet pojawić się osobiście na sesji inauguracyjnej. Obawiam, się że takich sytuacji będzie więcej przez co nie mógłbym wywiązać się z obowiązków, a jak wiecie jeśli podejmuję się czegoś poświęcam się temu na 100 %. Dziś nadal jestem podróżnikiem, a nie politykiem i tak niech zostanie. Dlatego rezygnuję z mandatu i proszę abyście, nie mieli mi tego za złe.
Nie wiem ilu swoich wyborców przekonał powyższym wpisem, ale rozumiem, że część z nich ma prawo czuć się zawiedziona tak niefrasobliwym potraktowaniem przez globtrotera. Uzasadnienie Doby nie wygląda zbyt przekonywająco. Raczej mało kto uwierzy, że zgadzając się na wpisanie swojego nazwiska na listę wyborczą naprawdę nie wiedział, z jakimi obowiązkami wiąże się sprawowanie mandatu radnego wojewódzkiego.
Jeżeli ktoś przedkłada swoją pracę, pasję lub hobby ponad zaangażowanie społeczne, to powinien ograniczyć swój udział w polityce do wspierania bliskich sobie kandydatów zasiadając w komitetach ich poparcia i optując za nimi w mediach. Szkoda, że sympatyczny skądinąd Aleksander Doba nie pomyślał o tym wcześniej, bo decyzja, jaką właśnie podjął, nie przynosi mu splendoru.
Ze smutkiem dowiedziałem się więc, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich podróżników 72-letni Aleksander Doba zrezygnował z mandatu radnego Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, który wywalczył z listy Bezpartyjnych Samorządowców w imponującym stylu zdobywając najlepszy wynik wśród niezależnych kandydatów (9200 głosów).
Niestety, bardzo szybko okazało się, że kariera samorządowa znaczy dla niego mniej niż podróżnicza i dlatego po niespełna trzech tygodniach od wyborów złożył mandat. Swoją decyzję tak tłumaczył na Facebooku:
Kandydowałem, bo wartości ruchu, który reprezentowałem były i są dla mnie nadal szalenie ważne. Jednak w pierwszej kolejności jestem podróżnikiem, którego kalendarz ciężko jest podporządkować sztywnym regułom pracy sejmiku. Dowodem niech będzie fakt, że obecnie jestem w podróży więc nie mogłem nawet pojawić się osobiście na sesji inauguracyjnej. Obawiam, się że takich sytuacji będzie więcej przez co nie mógłbym wywiązać się z obowiązków, a jak wiecie jeśli podejmuję się czegoś poświęcam się temu na 100 %. Dziś nadal jestem podróżnikiem, a nie politykiem i tak niech zostanie. Dlatego rezygnuję z mandatu i proszę abyście, nie mieli mi tego za złe.
Nie wiem ilu swoich wyborców przekonał powyższym wpisem, ale rozumiem, że część z nich ma prawo czuć się zawiedziona tak niefrasobliwym potraktowaniem przez globtrotera. Uzasadnienie Doby nie wygląda zbyt przekonywająco. Raczej mało kto uwierzy, że zgadzając się na wpisanie swojego nazwiska na listę wyborczą naprawdę nie wiedział, z jakimi obowiązkami wiąże się sprawowanie mandatu radnego wojewódzkiego.
Jeżeli ktoś przedkłada swoją pracę, pasję lub hobby ponad zaangażowanie społeczne, to powinien ograniczyć swój udział w polityce do wspierania bliskich sobie kandydatów zasiadając w komitetach ich poparcia i optując za nimi w mediach. Szkoda, że sympatyczny skądinąd Aleksander Doba nie pomyślał o tym wcześniej, bo decyzja, jaką właśnie podjął, nie przynosi mu splendoru.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.11.2018 09:02
Nagła dymisja wiceministra
31.12.2024 13:59
Bodnar zabiera głos ws. rezygnacji Ewy Wrzosek
16.10.2024 15:16
Abp Gądecki informuje o reakcji Franciszka na złożoną przez niego rezygnację
08.10.2024 13:20

Komentarzy: 0
Abp Stanisław Gądecki poinformował w liście adresowanym do wiernych archidiecezji poznańskiej o decyzji Papieża w sprawie złożonej przez niego rezygnacji z urzędu. Rezygnacja została złożona z uwagi na zbliżające się 75. urodziny hierarchy. Obecny poznański metropolita, z woli Franciszka, będzie pełnił swoją posługę do czasu ogłoszenia nominacji następcy.
Czytaj więcej
Współzałożyciel ugrupowania Hołowni rzuca legitymacją
13.09.2024 08:23
Dzieje się w Trzeciej Drodze. Szef klubu złożył rezygnację
10.09.2024 20:33

Komentarzy: 0
Mirosław Suchoń złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Polska 2050-TD - dowiedziała się PAP w zarządzie partii. W najbliższych dniach klub wybierze spośród swoich członków nowego przewodniczącego lub przewodniczącą oraz prezydium.
Czytaj więcej


