Jerzy Bukowski: "Dwóch malców i miliony patriotów"
13.11.2018 09:05

Komentarzy: 0
Udostępnij:
I jak tu nie wierzyć w dobrą przyszłość Polski, skoro przybywa kochających ją rodaków od tych małych chłopców z ulicy Lea po świadomych już w pełni wagi narodowych imponderabiliów obywateli III RP?
Zaledwie przedwczoraj chwaliłem tutaj akcję masowego odśpiewania 9 listopada o symbolicznej godzinie 11.11 w polskich szkołach hymnu państwowego z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, a już czuję się przyjemnie zobowiązany opisać uroczą scenkę w podobnej materii ideowej, jakiej byłem mimowolnym świadkiem przy ulicy Lea w Krakowie w poświąteczny poniedziałek.
Około południa przechodziła tamtędy matka z dwójką synów. Starszy wyglądał na 5-6 lat, młodszy na 3, najwyżej 4. Obaj trzymali niewielkie, papierowe, biało-czerwone chorągiewki. Pierwszy z nich machając nią do taktu śpiewał głośno "Raduje się serce, raduje się dusza", drugi starał się powtarzać słowa refrenu. Po brawurowym wykonaniu trzech zwrotek tej zawadiackiej piosenki zabrzmiała z dziecięcych ust prawie cała "Pierwsza Brygada", a potem jakiś utwór o Ojczyźnie, którego nie znam.
Patrzyłem z zachwytem na młodych patriotów oraz na wyraźnie dumną z nich mamę i pomyślałem sobie, że ci wszyscy, którzy ośmielają się jeszcze krytykować wychowanie dzieci w duchu szacunku dla historii własnego państwa jako przejaw nacjonalizmu czy nawet szowinizmu stoją już na przegranych pozycjach.
11 listopada przez cały kraj spontanicznie przeszło kilkaset tysięcy ludzi (w samej Warszawie około ćwierć miliona) w radosnych pochodach, aby dać wyraz radości z tego, że Polska jest niepodległa. Można do nich wszystkich odnieść słowa słynnego wiersza legionowego poety Edwarda Słońskiego: "Nikt im iść nie kazał, poszli bo tak chcieli, bo takie dziedzictwo wziął po dziadach wnuk".
Znaczną część uczestników tych manifestacji stanowili młodzi ludzie, nierzadko przebrani w żołnierskie mundury z różnych okresów walk o niepodległość i z II Rzeczypospolitej. Tak ich wychowują rodzina, szkoła, organizacje młodzieżowe (przede wszystkim harcerskie i strzeleckie), Kościół. Nie wstydzą się patriotyzmu, cieszy ich każda możliwość jego publicznego zademonstrowania, co wcale nie przeszkadza im czuć się dobrymi Europejczykami i postępowymi obywatelami świata.
W chwili, kiedy zacząłem pisać ten tekst, otrzymałem esemesa od komendanta Marszu Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej Dionizego Krawczyńskiego, który poinformował mnie, że właśnie wraca ze swoimi ułanami z kieleckiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych "Jodła" z niewielkich Słomnik, gdzie na śpiewaniu pieśni patriotycznych i piosenek żołnierskich zgromadziło się blisko 500 osób.
I jak tu nie wierzyć w dobrą przyszłość Polski, skoro przybywa kochających ją rodaków od tych małych chłopców z ulicy Lea po świadomych już w pełni wagi narodowych imponderabiliów obywateli III RP? Serce rośnie!
Około południa przechodziła tamtędy matka z dwójką synów. Starszy wyglądał na 5-6 lat, młodszy na 3, najwyżej 4. Obaj trzymali niewielkie, papierowe, biało-czerwone chorągiewki. Pierwszy z nich machając nią do taktu śpiewał głośno "Raduje się serce, raduje się dusza", drugi starał się powtarzać słowa refrenu. Po brawurowym wykonaniu trzech zwrotek tej zawadiackiej piosenki zabrzmiała z dziecięcych ust prawie cała "Pierwsza Brygada", a potem jakiś utwór o Ojczyźnie, którego nie znam.
Patrzyłem z zachwytem na młodych patriotów oraz na wyraźnie dumną z nich mamę i pomyślałem sobie, że ci wszyscy, którzy ośmielają się jeszcze krytykować wychowanie dzieci w duchu szacunku dla historii własnego państwa jako przejaw nacjonalizmu czy nawet szowinizmu stoją już na przegranych pozycjach.
11 listopada przez cały kraj spontanicznie przeszło kilkaset tysięcy ludzi (w samej Warszawie około ćwierć miliona) w radosnych pochodach, aby dać wyraz radości z tego, że Polska jest niepodległa. Można do nich wszystkich odnieść słowa słynnego wiersza legionowego poety Edwarda Słońskiego: "Nikt im iść nie kazał, poszli bo tak chcieli, bo takie dziedzictwo wziął po dziadach wnuk".
Znaczną część uczestników tych manifestacji stanowili młodzi ludzie, nierzadko przebrani w żołnierskie mundury z różnych okresów walk o niepodległość i z II Rzeczypospolitej. Tak ich wychowują rodzina, szkoła, organizacje młodzieżowe (przede wszystkim harcerskie i strzeleckie), Kościół. Nie wstydzą się patriotyzmu, cieszy ich każda możliwość jego publicznego zademonstrowania, co wcale nie przeszkadza im czuć się dobrymi Europejczykami i postępowymi obywatelami świata.
W chwili, kiedy zacząłem pisać ten tekst, otrzymałem esemesa od komendanta Marszu Szlakiem Pierwszej Kompanii Kadrowej Dionizego Krawczyńskiego, który poinformował mnie, że właśnie wraca ze swoimi ułanami z kieleckiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych "Jodła" z niewielkich Słomnik, gdzie na śpiewaniu pieśni patriotycznych i piosenek żołnierskich zgromadziło się blisko 500 osób.
I jak tu nie wierzyć w dobrą przyszłość Polski, skoro przybywa kochających ją rodaków od tych małych chłopców z ulicy Lea po świadomych już w pełni wagi narodowych imponderabiliów obywateli III RP? Serce rośnie!

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.11.2018 09:05
Codzienność na kredyt. Coraz więcej Niemców musi się zapożyczać
13.09.2025 14:40

Komentarzy: 0
Pożyczki w Niemczech coraz częściej służą do pokrywania codziennych kosztów. Z badania instytutu Civey, przeprowadzonego dla banku Barclays, wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat ponad 50 proc. osób poniżej pięćdziesiątki musiało się zadłużyć. Najczęściej prosili o pomoc bliskich (44 proc.), ale wielu korzystało też z kredytów bankowych (40 proc.).
Czytaj więcej
Red. naczelny "TS" Michał Ossowski: Polska stoi przed szansą na renesans patriotyzmu i tożsamości katolickiej
19.08.2025 09:21
Wojciech Stanisławski: Kolor na gruzach
11.07.2025 10:11
Solidarność w oczach młodzieży. IV edycja konkursu rozstrzygnięta
23.06.2025 09:49

Komentarzy: 0
Konkurs plastyczny "Solidarność w oczach młodzieży" był adresowany do uczniów szkół średnich z Bielska-Białej oraz powiatów bielskiego, żywieckiego, cieszyńskiego i oświęcimskiego. Jego organizatorem był Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ "Solidarność" oraz Sekcja Regionalna Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Regionu Podbeskidzie. Patronat nad konkursem objął dyrektor katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Czytaj więcej
Imigrancka młodzież w UE się radykalizuje. Rośnie ryzyko zamachów
12.06.2025 20:23


