Jerzy Bukowski: Czy w Krakowie pojawi się replika Okrągłego Stołu?
01.04.2019 16:35

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Sceptycznie do pomysłu odniósł się prezydent Jacek Majchrowski.
Rada Miasta Krakowa przyjęła - z inicjatywy klubu Koalicji Obywatelskiej - uchwałę kierunkową w sprawie ustawienia repliki Okrągłego Stołu w jednej z sal magistratu, aby organizować przy niej spotkania mające charakter dialogu społecznego w ważnych z punktu widzenia mieszkańców sprawach - poinformował portal KrkNews.
- Chcemy uczcić wyjątkowe wydarzenie. W tym roku przypada trzydziesta rocznica Okrągłego Stołu, który zapoczątkował demokratyzację ustroju. Dzięki bezprecedensowym obradom udała się pokojowa transformacja ustroju. Chcemy pokazać, że samorząd, albo szerzej: władze publiczne powinny stawiać na dialog, bez względu na różnice polityczne, żeby ta sala była miejscem, w którym spór byłby rozwiązywany. Nie chcemy, by była to kolejna dekoracja, a rzecz jak najbardziej funkcjonalna - wyjaśnił portalowi sens projektu uchwały radny KO Wojciech Krzysztonek.
Jego klubowy kolega Andrzej Hawranek podkreślił, że 4 czerwca jest jednym z niewielu radosnych świąt i wzorem innych krajów powinniśmy się chwalić tym, co było dobre w przeszłości, a nie martyrologicznie upamiętniać klęski.
- Niestety, teraz obowiązuje taka właśnie polityka historyczna. Osobiście wolę tego typu symbole, niż kolejny martyrologiczny pomnik postaci historycznie wątpliwej ustawiony w parku Jordana. Uważam, że nic nie stałoby na przeszkodzie, by inne samorządy w Polsce poszły w tym kierunku - powiedział w rozmowie z KrkNews.
Ten pomysł przypadł do gustu wiceprzewodniczącemu Rady Miasta z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków Rafałowi Komarewiczowi.
- Jeżeli chodzi o dialog, to okrągły stół jest najlepszy, bo nikt nie jest zmarginalizowany na rogu. Ale, chciałbym wiedzieć jaki byłby jego koszt. Pomysł na takie miejsce dialogu jest do rozważenia, bo czerwiec, to wyjątkowo ważna data. Jeżeli koszt nie byłby gigantyczny, to jestem jak najbardziej za - skomentował dla portalu.
Jacek Bednarz z tego samego klubu nie jest natomiast przekonany do owej propozycji, zwłaszcza że w magistracie jest już jeden taki stół.
- Nie wiem, czy jest potrzeba takiego wydatkowania środków. Pomysł upamiętnienia wyborów sam w sobie a nie jest zły, ale kluczowe są względy techniczne: gdzie i za ile? Z tego co wiem, to miasto przymierza się do uczczenia rocznicy wyborów, bo to ważne wydarzenie. Okrągły stół jest już w magistracie i odbywały się przy nim rozmowy. Najgorzej byłoby, gdyby okazało się, że będziemy mieli stół, który koniec końców wyląduje w kącie. Traktuję to, jako pewnego rodzaju festiwal pomysłów - wytłumaczył swoje stanowisko na stronie www.krknews.pl.
Podobne zdanie wyraził w rozmowie z portalem Mariusz Kękuś z Prawa i Sprawiedliwości:
- Rocznica wyborów to ważna data. Czy trzeba ją uczcić akurat w taki sposób? Pytanie do prezydenta: jakie byłyby tego koszty? Finanse miasta są bardzo napięte, dużo zadań powypadało z budżetu i dorzucanie nowych nie jest chyba najwłaściwsze.
Sceptycznie do pomysłu odniósł się prezydent profesor Jacek Majchrowski, który głosem swojej rzeczniczki Moniki Chylaszek stwierdził, że magistrackie sale nie są z gumy.
- Nie bardzo mamy miejsce na ustawienie takiej repliki. Okrągły stół jest w foyer. Sale reprezentacyjne służą do różnych celów i staramy się, by meble które się w nich znajdują były mobilne, bo np. ustawiamy w nich sale kinowe. Prezydent wsłucha się w głos wnioskodawców, ale sama idea raczej nie znajdzie jego poparcia - powiedziała dziennikarzowi KrkNews.
- Chcemy uczcić wyjątkowe wydarzenie. W tym roku przypada trzydziesta rocznica Okrągłego Stołu, który zapoczątkował demokratyzację ustroju. Dzięki bezprecedensowym obradom udała się pokojowa transformacja ustroju. Chcemy pokazać, że samorząd, albo szerzej: władze publiczne powinny stawiać na dialog, bez względu na różnice polityczne, żeby ta sala była miejscem, w którym spór byłby rozwiązywany. Nie chcemy, by była to kolejna dekoracja, a rzecz jak najbardziej funkcjonalna - wyjaśnił portalowi sens projektu uchwały radny KO Wojciech Krzysztonek.
Jego klubowy kolega Andrzej Hawranek podkreślił, że 4 czerwca jest jednym z niewielu radosnych świąt i wzorem innych krajów powinniśmy się chwalić tym, co było dobre w przeszłości, a nie martyrologicznie upamiętniać klęski.
- Niestety, teraz obowiązuje taka właśnie polityka historyczna. Osobiście wolę tego typu symbole, niż kolejny martyrologiczny pomnik postaci historycznie wątpliwej ustawiony w parku Jordana. Uważam, że nic nie stałoby na przeszkodzie, by inne samorządy w Polsce poszły w tym kierunku - powiedział w rozmowie z KrkNews.
Ten pomysł przypadł do gustu wiceprzewodniczącemu Rady Miasta z prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków Rafałowi Komarewiczowi.
- Jeżeli chodzi o dialog, to okrągły stół jest najlepszy, bo nikt nie jest zmarginalizowany na rogu. Ale, chciałbym wiedzieć jaki byłby jego koszt. Pomysł na takie miejsce dialogu jest do rozważenia, bo czerwiec, to wyjątkowo ważna data. Jeżeli koszt nie byłby gigantyczny, to jestem jak najbardziej za - skomentował dla portalu.
Jacek Bednarz z tego samego klubu nie jest natomiast przekonany do owej propozycji, zwłaszcza że w magistracie jest już jeden taki stół.
- Nie wiem, czy jest potrzeba takiego wydatkowania środków. Pomysł upamiętnienia wyborów sam w sobie a nie jest zły, ale kluczowe są względy techniczne: gdzie i za ile? Z tego co wiem, to miasto przymierza się do uczczenia rocznicy wyborów, bo to ważne wydarzenie. Okrągły stół jest już w magistracie i odbywały się przy nim rozmowy. Najgorzej byłoby, gdyby okazało się, że będziemy mieli stół, który koniec końców wyląduje w kącie. Traktuję to, jako pewnego rodzaju festiwal pomysłów - wytłumaczył swoje stanowisko na stronie www.krknews.pl.
Podobne zdanie wyraził w rozmowie z portalem Mariusz Kękuś z Prawa i Sprawiedliwości:
- Rocznica wyborów to ważna data. Czy trzeba ją uczcić akurat w taki sposób? Pytanie do prezydenta: jakie byłyby tego koszty? Finanse miasta są bardzo napięte, dużo zadań powypadało z budżetu i dorzucanie nowych nie jest chyba najwłaściwsze.
Sceptycznie do pomysłu odniósł się prezydent profesor Jacek Majchrowski, który głosem swojej rzeczniczki Moniki Chylaszek stwierdził, że magistrackie sale nie są z gumy.
- Nie bardzo mamy miejsce na ustawienie takiej repliki. Okrągły stół jest w foyer. Sale reprezentacyjne służą do różnych celów i staramy się, by meble które się w nich znajdują były mobilne, bo np. ustawiamy w nich sale kinowe. Prezydent wsłucha się w głos wnioskodawców, ale sama idea raczej nie znajdzie jego poparcia - powiedziała dziennikarzowi KrkNews.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.04.2019 16:35
Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
19.02.2026 08:24
W Muzeum Etnograficznym w Krakowie została zarejestrowana Solidarność
18.02.2026 11:28
Kraków czeka na zmianę. Referendum gniewu
16.02.2026 19:37

Komentarzy: 0
Wybory samorządowe w Krakowie w 2024 roku znacząco odbiegały od dotychczasowego wielkomiejskiego schematu, w którym kandydat Platformy prezydenturę zdobywał już w pierwszej turze, lub – jeśli doszło do drugiej – zyskiwał w niej bezpieczną przewagę. Tu walka toczyła się do samego końca, a wynik nie był pewny do ostatniej chwili. Popierany przez Platformę Aleksander Miszalski z niezależnym Łukaszem Gibałą po bardzo brutalnej kampanii wygrał przewagą zaledwie 5343 głosów. Dziś nie jest pewne, czy dotrwa do końca swojej kadencji, a na Kraków z kilku powodów patrzy cała Polska.
Czytaj więcej
Karol Gac: Jeśli udałoby się odwołać Miszalskiego, za Krakowem poszłyby też inne miasta.
12.02.2026 19:29

Komentarzy: 0
Zbiórka podpisów ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta nabiera tempa. Co więcej nie jest wykluczone, że włodarza stolicy Małopolski faktycznie uda się odwołać. Gdyby tak się stało, to byłby nie tylko ogromny cios w Donalda Tuska, ale również szansa na wywołanie politycznej lawiny.
Czytaj więcej
Mandat dla ministra. Żurek: „Prawnicy mówili, że wygramy to przed sądem”
11.02.2026 09:59

Komentarzy: 0
Po publikacji nagrania z jazdy Fiatem 126p krakowska policja wszczęła postępowanie, które zakończyło się mandatem dla ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka. – Prawnicy mi powiedzieli, "80 proc., że wygramy to przed sądem". Ja powiedziałem "nie" – powiedział dzisiaj w Radiu ZET Żurek.
Czytaj więcej

