Szukaj
Konto

Jan Pietrzak dla "TS": Zwycięska wiosna

05.04.2017 13:20
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Mamy radosne dni. Nasi piłkarze zza Karpat po twardej grze pokonali Czarnogórę w Alpach Dynarskich. Profesorski strzał Roberta Lewandowskiego i nieco szalony gol Łukasza Piszczka zatwierdziły pierwsze miejsce Polski w grupie E kandydatów na mistrzów świata. To krzepi, jak cukier przed wojną. Skoczkowie narciarscy też podrzucili nam na domowe kanapy ładunek optymizmu w Pucharze Świata zaklęty.
Drużyny alpejskie pokonane przez team karpacki. Świetni chłopcy - mówią o nich komentatorzy sportowi. Ja bym powiedział: dzielni mężczyźni, waleczni panowie. W swojej branży osiągnęli szczyty, jak w biznesie dyrektorzy najwyższego szczebla globalnej korporacji. Wybitni sportowcy są dyrektorami departamentów z własnego nadania. Takich pozycji nie zdobywa się jedynie talentem i pracowitością, choć są to przymioty niezbędne. Potrzebne są jeszcze cechy dodatkowe, szczególne, nie zwykłe. Kochamy mistrzów za to, czego nam kibicom, gapiącym się w telewizory, brakuje.

Za uporczywy trud, odporność na porażki, wolę walki. Przepraszam, że odwołam się do swego ego (ha, ha!). Uchodzę za człowieka pracowitego i w jakimś stopniu pewnie tak jest, ale zdecydowanie brak mi cierpliwości treningowej. Próbowali ze mnie w wojsku przez dziewięć długich lat zrobić jakiegoś zawodnika, nie dali rady. Szczytem sportowych osiągnięć była odznaka SPO (Sprawny do Pracy i Obrony!). Ale np. nie byłem w stanie codziennie godzinami odbijać piłeczki na korcie.

Przekraczało to moje możliwości, przyznaję ze wstydem, by tym bardziej okazać podziw dla ludzi kierujących się niewzruszoną konsekwencją w drodze do celu, którym w sporcie zawsze jest zwycięstwo! Oczywiście zwyciężać można w różnych dziedzinach, na różne sposoby, ale zwycięstwa sportowe mają walor specjalny. Uświadamiają osobnikom naszego gatunku na planecie Ziemia, co można zrobić z własnym organizmem. Jak się z nim dogadać, jak go przekonać do niezwykłego wysiłku. Wyznaczają granice osobistej innowacyjności (modne słowo). Wracając na nasze karpackie, wyszehradzkie podwórko: brawa dla zwycięzców tej wiosny!

Jan Pietrzak

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.04.2017 13:20