Grzegorz J. Kałuża: To nie ja powinienem się martwić

Mój prezydent, na którego głosowałem, zawetował dwie ustawy, autorstwa partii rządzącej – na której władzę w państwie także głosowałem. Nie jestem typowym „twardym elektoratem PiS” , bowiem w ogóle nie myślę kategoriami partyjnymi, tylko państwowymi. Nie noszę w portfelu zdjęcia Jarosława Kaczyńskiego, nie traktuję z podejrzliwością każdej, bardziej indywidualnej wypowiedzi posła czy ministra. Dwie zawetowane ustawy posiadały błędy i niechlujstwa, które powinny być skorygowane przynajmniej przez Senat. Nie rozumiałem braku konsultacji w tak istotnej sprawie, jak niezbędna reforma sądownictwa, pomiędzy większością parlamentarną, ministrem sprawiedliwości i prezydentem. Rozumiem więc merytoryczne przyczyny podjętej decyzji.
Wysłuchałem całego wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy. Początek, czyli zapewnienia o woli przeprowadzenia zmian w instytucjach wymienionych w ustawach, oraz szerzej - w polskim sądownictwie, nie wzbudziły moich zastrzeżeń. Uzasadnienie merytoryczne decyzji, jak wspomniałem, przyjąłem do wiadomości. Nie mogę natomiast pojąć przyczyny powoływania się na rzekomy dramatyzm wystąpień protestacyjnych oraz na autorytet p. Zofii Romaszewskiej.
Jeśli te demonstracje zrobiły na prezydencie wrażenie powszechnego sprzeciwu społecznego (co uważam za absurd, bo widziałem w życiu prawdziwe, masowe manifestacje), to właśnie zachęcił organizatorów z "totalnej opozycji" do dalszych wystąpień. Pierwszą reakcją na decyzję prezydenta o wecie i przyjęciu na siebie dwu ustaw były oświadczenie posłów Halickiego (PO) i Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), domagające się zawetowania trzeciej ustawy - o ustroju sądów. Poseł Halicki wyraził też żal, że prezydent nie wetował poprzednich, podpisanych przez siebie ustaw - w tym o Trybunale Konstytucyjnym. Opozycja wyraziła też za taką decyzję wdzięczność demonstrantom, nie Prezydentowi RP. Podsumowanie wygłosił też przedstawiciel Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia", zapewniając, że prezydent nie musi się trudzić nad nowymi projektami, bo oni mają lepsze i to od dawna.
A co do szacownej Pani Zofii Romaszewskiej, to rozumiem, że ponownie poprowadzi Biuro Pomocy Prawnej - tym razem dla polityków PiS aresztowanych w przyszłości przez Grzegorza Schetynę za udział w pracach Sejmu i Senatu - co tenże lider opozycji publicznie obiecał.
Jeśli ośrodki władzy, legalnie i prawomocnie wybrane przez nas, nie potrafią umiejętnie współdziałać w reformowaniu państwa, to brak im technologii sprawowania władzy. Radzę to szybko poprawić, bo to przegrani politycy opozycji powinni być zmartwieni i zatroskani o swoje kariery - a nie ja zamartwiać się o przyszłość kraju. Ja - świadomy i aktywny politycznie obywatel - zrobiłem, co trzeba!
Grzegorz J. Kałuża
Jeśli te demonstracje zrobiły na prezydencie wrażenie powszechnego sprzeciwu społecznego (co uważam za absurd, bo widziałem w życiu prawdziwe, masowe manifestacje), to właśnie zachęcił organizatorów z "totalnej opozycji" do dalszych wystąpień. Pierwszą reakcją na decyzję prezydenta o wecie i przyjęciu na siebie dwu ustaw były oświadczenie posłów Halickiego (PO) i Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), domagające się zawetowania trzeciej ustawy - o ustroju sądów. Poseł Halicki wyraził też żal, że prezydent nie wetował poprzednich, podpisanych przez siebie ustaw - w tym o Trybunale Konstytucyjnym. Opozycja wyraziła też za taką decyzję wdzięczność demonstrantom, nie Prezydentowi RP. Podsumowanie wygłosił też przedstawiciel Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia", zapewniając, że prezydent nie musi się trudzić nad nowymi projektami, bo oni mają lepsze i to od dawna.
A co do szacownej Pani Zofii Romaszewskiej, to rozumiem, że ponownie poprowadzi Biuro Pomocy Prawnej - tym razem dla polityków PiS aresztowanych w przyszłości przez Grzegorza Schetynę za udział w pracach Sejmu i Senatu - co tenże lider opozycji publicznie obiecał.
Jeśli ośrodki władzy, legalnie i prawomocnie wybrane przez nas, nie potrafią umiejętnie współdziałać w reformowaniu państwa, to brak im technologii sprawowania władzy. Radzę to szybko poprawić, bo to przegrani politycy opozycji powinni być zmartwieni i zatroskani o swoje kariery - a nie ja zamartwiać się o przyszłość kraju. Ja - świadomy i aktywny politycznie obywatel - zrobiłem, co trzeba!
Grzegorz J. Kałuża

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 25.07.2017 16:05
Komentarze
Emerytury byłych prezydentów Polski. Zobacz, ile dostają
30.11.2025 15:55

Komentarzy: 0
Andrzej Duda kilka dni temu pokazał wyciąg ze swojego konta bankowego po wpłynięciu pierwszej prezydenckiej emerytury. Kwota świadczenia opiewała na 9349 złotych. Portal rmf24 przypomniał, ile otrzymują jego poprzednicy i czy są z tego zadowoleni.
Czytaj więcej
"Najlepsze lata dla ludzi pracy". Za nami spotkanie z Andrzejem Dudą i Piotrem Dudą w Zakopanem
28.11.2025 19:16
Komentarzy: 0
Dziś w Hotelu Hyrny w Zakopanem odbyło się spotkanie promujące specjalne wydanie książki "To ja. Andrzej Duda" z rozdziałem o współpracy prezydenta z Solidarnością. Z czytelnikami spotkali się prezydent Andrzej Duda oraz Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
Czytaj więcej
"Wszystko ma swój czas". Niezwykłe spotkanie z Andrzejem Dudą i Piotrem Dudą w Miasteczku Śląskim
27.11.2025 18:47
Andrzej Duda pokazał pierwszą prezydencką emeryturę. "Zobaczcie, żeby nie było"
27.11.2025 15:45
Miasteczko Śląskie, Zakopane, Białystok. Najbliższe spotkania wokół specjalnego wydania książki „To ja. Andrzej Duda”
25.11.2025 14:08


