Grzegorz J. Kałuża: Francuska Atlantyda

Dla wielu pokoleń Polaków Francja i jej kultura były synonimem europejskości. Od napoleońskich rodzinnych legend do żartobliwej parafrazy piosenki o odlotach w dal z paryskiego lotniska Orly – czyli „Niedzieli na Głównym” Wojciecha Młynarskiego. Wśród wykształconych Polaków znajomość języka francuskiego zaczęła ustępować angielskiemu i niemieckiemu już dosyć dawno, lecz to tą pierwszą się chwalono. Angielski czy niemiecki uważano bowiem za języki praktyczne i użyteczne w życiu i pracy, natomiast to francuski miał nobilitować.
W polskim kodzie kulturowym istniała też przez pokolenia francuska literatura. Niekoniecznie ta najbardziej wyrafinowana, ale przygodówki Dumasa o dzielnych muszkieterach znał każdy. Wyobraźnię powojennych Polaków zamieszkiwała też seksbomba Bardot, obłędnie śmieszny de Funés, czy twardziel Belmondo lub Reno, a nawet komiksowy Asteriks. Jakoś się mieścili pomimo konkurencji gwiazd kina amerykańskiego. Ostatnim był arabski kierowca "supertaksówki". W tej komediowej serii etniczni Francuzi byli już tylko postaciami pierdołów - signum temporis.
Pamiętam wizytę w moim mieście ostatniego francuskiego męża stanu - jako dzieciak zobaczyłem generała de Gaulle’a na własne oczy, siedząc na ramionach Taty. Od tego nowoczesnego bonapartysty do słabszego od piwa, bo ledwie 3-procentowego prezydenta Hollande’a, Francja przebyła długą drogę. Drogę upadku w otchłań. Jej struktura społeczna to dziś wąska elita pieniądza o kosmopolitycznych poglądach, szerokie masy prekariatu zmieszanego z resztkami klasy robotniczej i wroga, trwale obca kulturowo, ludność muzułmańska.
Podstawa francuskiej nowoczesnej tożsamości narodowej - francuski mieszczanin, czasem pozujący na bywszego arystokratę, to już kasta wymierająca. Długotrwałe rządy lichych polityków i skażenie eurofederalizmem doprowadziły do zgonu trzech tradycyjnych sił politycznych tego kraju - gaullistów/republikanów, socjalistów i komunistów. W drugiej turze wyborów prezydenckich starli się kandydaci nacjonalistycznych autochtonów i kosmopolitycznych dorobkiewiczów. Po drodze Francja dokonała pozornej laicyzacji, a tak naprawdę połączenia dechrystianizacji z islamizacją. W latach 90-tych chrzczono tam 70% dzieci, dziś jedynie około 30%.
Czym więc staje się ten obszar Europy?
Jest kilka scenariuszy, a każdy paskudny. Francja opanowana przez islam to Algieria z bronią nuklearną w sercu Europy.
Francja Emmanuela Macrona to duże zaplecze gospodarcze i polityczne Niemiec, taki Luksemburg, tylko znacznie większy. Pole działania korporacji i urzędników z Brukseli, lecz dziwnie wtórne i naśladowcze wobec Bundesrepubliki.
Francja przejęta po 5 latach prezydentury Macrona przez Front Narodowy to też już nie będzie Francja z wycieczek naszych rodziców. Stosunek do Polaków tej partii nastawionej na interesy wielkoprzemysłowych robotników i drobnych przedsiębiorców nie będzie bardziej życzliwy od Macrona, a może być tak wrogi, jak rządu Vichy. W dodatku Le Pen odziedziczyła po Francuskiej Partii Komunistycznej nie tylko część elektoratu, ale też rosyjskie finansowanie. W poświęcaniu interesów Polski na rzecz świetnych stosunków z Rosją może dojść wtedy wręcz do niemiecko-francuskiego wyścigu. Poza tym łatwiej będzie deportować Polaków bez stałego pobytu we Francji niż mściwych Arabów. Co potem?
Będziemy nadal lubić dawną kulturę Francji. Będziemy, zależnie od gustów, słuchać Ravela, Debussy’ego, Fauré - albo Piaf. Będziemy oglądać malarstwo impresjonistów, albo stare filmy. Może nadal będą produkować perfumy, dobre sery, koniak i prawdziwego szampana. Może nie przebudują gotyckich katedr na meczety. Nie będzie już jednak niczego nowego i ciekawego, co zafascynuje pokolenia, bo kraj bez tożsamości przestaje być twórczy. Francja staje się z dawnej kolonialnej metropolii krajem Trzeciego Świata. Nadal ma duży przemysł, technologie kosmiczne i energetykę nuklearną. Nadal ma terytoria zamorskie - Gujanę czy Reunion. Nie ma już jednak prawdziwie europejskiego społeczeństwa, bo ono utraciło marzenia o wielkości.
Grzegorz J. Kałuża
Pamiętam wizytę w moim mieście ostatniego francuskiego męża stanu - jako dzieciak zobaczyłem generała de Gaulle’a na własne oczy, siedząc na ramionach Taty. Od tego nowoczesnego bonapartysty do słabszego od piwa, bo ledwie 3-procentowego prezydenta Hollande’a, Francja przebyła długą drogę. Drogę upadku w otchłań. Jej struktura społeczna to dziś wąska elita pieniądza o kosmopolitycznych poglądach, szerokie masy prekariatu zmieszanego z resztkami klasy robotniczej i wroga, trwale obca kulturowo, ludność muzułmańska.
Podstawa francuskiej nowoczesnej tożsamości narodowej - francuski mieszczanin, czasem pozujący na bywszego arystokratę, to już kasta wymierająca. Długotrwałe rządy lichych polityków i skażenie eurofederalizmem doprowadziły do zgonu trzech tradycyjnych sił politycznych tego kraju - gaullistów/republikanów, socjalistów i komunistów. W drugiej turze wyborów prezydenckich starli się kandydaci nacjonalistycznych autochtonów i kosmopolitycznych dorobkiewiczów. Po drodze Francja dokonała pozornej laicyzacji, a tak naprawdę połączenia dechrystianizacji z islamizacją. W latach 90-tych chrzczono tam 70% dzieci, dziś jedynie około 30%.
Czym więc staje się ten obszar Europy?
Jest kilka scenariuszy, a każdy paskudny. Francja opanowana przez islam to Algieria z bronią nuklearną w sercu Europy.
Francja Emmanuela Macrona to duże zaplecze gospodarcze i polityczne Niemiec, taki Luksemburg, tylko znacznie większy. Pole działania korporacji i urzędników z Brukseli, lecz dziwnie wtórne i naśladowcze wobec Bundesrepubliki.
Francja przejęta po 5 latach prezydentury Macrona przez Front Narodowy to też już nie będzie Francja z wycieczek naszych rodziców. Stosunek do Polaków tej partii nastawionej na interesy wielkoprzemysłowych robotników i drobnych przedsiębiorców nie będzie bardziej życzliwy od Macrona, a może być tak wrogi, jak rządu Vichy. W dodatku Le Pen odziedziczyła po Francuskiej Partii Komunistycznej nie tylko część elektoratu, ale też rosyjskie finansowanie. W poświęcaniu interesów Polski na rzecz świetnych stosunków z Rosją może dojść wtedy wręcz do niemiecko-francuskiego wyścigu. Poza tym łatwiej będzie deportować Polaków bez stałego pobytu we Francji niż mściwych Arabów. Co potem?
Będziemy nadal lubić dawną kulturę Francji. Będziemy, zależnie od gustów, słuchać Ravela, Debussy’ego, Fauré - albo Piaf. Będziemy oglądać malarstwo impresjonistów, albo stare filmy. Może nadal będą produkować perfumy, dobre sery, koniak i prawdziwego szampana. Może nie przebudują gotyckich katedr na meczety. Nie będzie już jednak niczego nowego i ciekawego, co zafascynuje pokolenia, bo kraj bez tożsamości przestaje być twórczy. Francja staje się z dawnej kolonialnej metropolii krajem Trzeciego Świata. Nadal ma duży przemysł, technologie kosmiczne i energetykę nuklearną. Nadal ma terytoria zamorskie - Gujanę czy Reunion. Nie ma już jednak prawdziwie europejskiego społeczeństwa, bo ono utraciło marzenia o wielkości.
Grzegorz J. Kałuża

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 18.05.2017 01:10
Komentarze
Le Pen zwróci się do sądu kasacyjnego. Zamierza kandydować w wyborach prezydenckich
07.07.2026 22:07

Komentarzy: 0
Liderka francuskiej skrajnej prawicy Marine Le Pen zapowiedziała we wtorek, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w 2027 roku po tym, gdy sąd apelacyjny uznał, że nie ma ona już zakazu ubiegania się o funkcje publiczne. Le Pen zapowiedziała też, że zwróci się do sądu kasacyjnego.
Czytaj więcej
Marine Le Pen skazana. Zakaz ubiegania się o funkcje publiczne
07.07.2026 14:54

Komentarzy: 0
Liderka francuskiej prawicy Marine Le Pen została we wtorek skazana przez sąd apelacyjny w Paryżu na trzy lata więzienia, w tym dwa zawieszeniu. Sąd orzekł także wobec niej zakaz ubiegania się o funkcje publiczne na okres 45 miesięcy, w tym 30 w zawieszeniu.
Czytaj więcej
Wybuchy w Damaszku podczas wizyty Macrona
07.07.2026 10:42

Komentarzy: 0
W stolicy Syrii, Damaszku, gdzie we wtorek składa wizytę prezydent Francji Emmanuel Macron, doszło do eksplozji - powiadomiły agencje AFP i Reutera. Krótko potem Macron spotkał się w pałacu prezydenckim w Damaszku z przywódcą Syrii Ahmedem al-Szarą.
Czytaj więcej
Francuzi mają dość licznych ataków na tle pedofilskim. Wyszli na ulice ponad 110 miast
05.07.2026 13:37

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal France24, dziesiątki tysięcy ludzi protestowało w sobotę we Francji na rzecz wprowadzenia kompleksowego prawa mającego na celu zwalczanie przemocy seksualnej.
Czytaj więcej
Katastrofa cywilnego samolotu we Francji
28.06.2026 13:53

Komentarzy: 0
We Francji zginęło w niedzielę 11 osób znajdujących się na pokładzie cywilnego samolotu, który rozbił się w miejscowości Tomblaine koło Nancy na północnym wschodzie kraju. Na miejsce katastrofy udaje się szef francuskiego MSW Laurent Nunez.
Czytaj więcej