Elżbieta Połomska: Różaniec za granicę
06.10.2017 17:07

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Różaniec do granic odmawiamy też w centrum…
Różaniec do granic Trwa październik, miesiąc różańcowy. Kto odmawia różaniec teraz, modli się na nim często przez cały rok. Jesteśmy właśnie przed inicjatywą "Różaniec do granic", zaplanowaną na sobotę 7 października, w dzień Matki Bożej Różańcowej. Święto zostało ustanowione po wielkiej bitwie pod Lepanto. Flota chrześcijańska pokonała wówczas wielokrotnie większą flotę muzułmańską, ratując Europę przed islamizacją. Podobne rzeczy dzieją się teraz, na naszych oczach z tą różnicą, że poprawność polityczna rodem z lewackiej Brukseli, pcha całe narody w objęcia wrogich chrześcijaństwu ideologii. Polska na razie jest bezpieczna, lecz wróg nie śpi.
Z wielu historii o źródłach i dziejów różańca największe wrażenie robi na mnie jedna, tajemnicza i mistyczna. Tradycja podaje, że początek tej modlitwy wywodzi się z prywatnego objawienia św. Dominika, założyciela dominikanów. Święty, znany z gorliwości, walczył z albigensami. Używał do tego wszystkich ludzkich sposobów, ale sukcesów nie miał żadnych. Nie pomagały ani starania, ani posty. Wtedy objawiła się św. Dominikowi Matka Boża, podając mu do odmawiania różaniec. Jak można przeczytać, problemy św. Dominika skończyły się z tą chwilą i walka o dusze heretyków zakończyła się ich powrotem na łono Kościoła. Ostateczny kształt tej modlitwy został ustalony w XV w. Wtedy określono liczbę 150 "Zdrowaś Maryjo" na wzór 150 psalmów, które podzielono na dziesiątki, przeplatane modlitwą "Ojcze nasz". Z tego powodu nazywany jest on Psałterzem Maryi. Od tamtego czasu jest to pierwsza broń w duchowej walce z szatanem, największym wrogiem Kościoła. Zły duch panicznie boi się Matki Bożej i boi się też różańca - o tym wspominało wielu świętych.
W dzisiejszych czasach, kiedy czyste zło pokazuje jawnie swoje oblicze, żądając np. zabijania dzieci nienarodzonych na życzenie, nie ma innego wyjścia jak różaniec. Na wiele się nie zdadzą petycje, akcje informacyjne czy ustawy, jeśli nie będą obudowane modlitwą. Nie twierdzę, że nie są potrzebne. Są jak najbardziej. Pełnią funkcję wychowawczą i dyscyplinującą. Ale walki z szatanem nie wygrają. Gra idzie o najwyższą stawkę. O życie nienarodzonych dzieci. O zbawienie wieczne wszystkich, którzy traktują aborcję jak wyrwanie zęba i tych, którzy są współwinni barbarzyństwa. Także o zbawienie polityków i innych przedstawicieli życia publicznego, którzy nieodpowiedzialnie lub koniunkturalnie podchodzą do ochrony ludzkiego życia, od poczęcia do naturalnej śmierci. Bo im się wydaje, iż zaniechania lub poglądy, które tylko prezentują publicznie, zwalniają z odpowiedzialności. Nic bardziej mylnego. Wiedza o początkach życia ludzkiego jest powszechna. Wykłada się ją w szkole podstawowej na lekcjach biologii. Furia nienawiści, na widok plakatów ze zdjęciami poszarpanych ciał zabitych, nienarodzonych dzieci może mieć więc tylko naturę duchową: zatwardziałość serca i grzech. A sprawcą tych obu jest szatan.
Dzisiaj, tak wiele mówi się w Kościele o miłosierdziu, czasem przeinaczając jego znaczenie. Miłosierdziem nie jest przymykanie oczu na grzech i otwieranie furtek złu. Miłosierdziem jest budzenie sumień i modlitwa, by ludzie się opamiętali i nawrócili. Jednym z obrazów Kościoła na ziemi jest obraz nowego ludu Bożego. Na soborze watykańskim drugim, nazwano ten lud - ludem pielgrzymującym. Jednak klasycznym określeniem Kościoła ziemskiego jest obraz Kościoła walczącego. A walka dotyczy grzechu i szatana, by pielgrzymki ziemskiej nie zakończyć w wiecznym piekle. A taka ewentualność niestety istnieje.
Różaniec do granic odmawiamy też w centrum…
Z wielu historii o źródłach i dziejów różańca największe wrażenie robi na mnie jedna, tajemnicza i mistyczna. Tradycja podaje, że początek tej modlitwy wywodzi się z prywatnego objawienia św. Dominika, założyciela dominikanów. Święty, znany z gorliwości, walczył z albigensami. Używał do tego wszystkich ludzkich sposobów, ale sukcesów nie miał żadnych. Nie pomagały ani starania, ani posty. Wtedy objawiła się św. Dominikowi Matka Boża, podając mu do odmawiania różaniec. Jak można przeczytać, problemy św. Dominika skończyły się z tą chwilą i walka o dusze heretyków zakończyła się ich powrotem na łono Kościoła. Ostateczny kształt tej modlitwy został ustalony w XV w. Wtedy określono liczbę 150 "Zdrowaś Maryjo" na wzór 150 psalmów, które podzielono na dziesiątki, przeplatane modlitwą "Ojcze nasz". Z tego powodu nazywany jest on Psałterzem Maryi. Od tamtego czasu jest to pierwsza broń w duchowej walce z szatanem, największym wrogiem Kościoła. Zły duch panicznie boi się Matki Bożej i boi się też różańca - o tym wspominało wielu świętych.
W dzisiejszych czasach, kiedy czyste zło pokazuje jawnie swoje oblicze, żądając np. zabijania dzieci nienarodzonych na życzenie, nie ma innego wyjścia jak różaniec. Na wiele się nie zdadzą petycje, akcje informacyjne czy ustawy, jeśli nie będą obudowane modlitwą. Nie twierdzę, że nie są potrzebne. Są jak najbardziej. Pełnią funkcję wychowawczą i dyscyplinującą. Ale walki z szatanem nie wygrają. Gra idzie o najwyższą stawkę. O życie nienarodzonych dzieci. O zbawienie wieczne wszystkich, którzy traktują aborcję jak wyrwanie zęba i tych, którzy są współwinni barbarzyństwa. Także o zbawienie polityków i innych przedstawicieli życia publicznego, którzy nieodpowiedzialnie lub koniunkturalnie podchodzą do ochrony ludzkiego życia, od poczęcia do naturalnej śmierci. Bo im się wydaje, iż zaniechania lub poglądy, które tylko prezentują publicznie, zwalniają z odpowiedzialności. Nic bardziej mylnego. Wiedza o początkach życia ludzkiego jest powszechna. Wykłada się ją w szkole podstawowej na lekcjach biologii. Furia nienawiści, na widok plakatów ze zdjęciami poszarpanych ciał zabitych, nienarodzonych dzieci może mieć więc tylko naturę duchową: zatwardziałość serca i grzech. A sprawcą tych obu jest szatan.
Dzisiaj, tak wiele mówi się w Kościele o miłosierdziu, czasem przeinaczając jego znaczenie. Miłosierdziem nie jest przymykanie oczu na grzech i otwieranie furtek złu. Miłosierdziem jest budzenie sumień i modlitwa, by ludzie się opamiętali i nawrócili. Jednym z obrazów Kościoła na ziemi jest obraz nowego ludu Bożego. Na soborze watykańskim drugim, nazwano ten lud - ludem pielgrzymującym. Jednak klasycznym określeniem Kościoła ziemskiego jest obraz Kościoła walczącego. A walka dotyczy grzechu i szatana, by pielgrzymki ziemskiej nie zakończyć w wiecznym piekle. A taka ewentualność niestety istnieje.
Różaniec do granic odmawiamy też w centrum…

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.10.2017 17:07
Zamieszki w Kirgistanie. Jest prośba o modlitwę za polskich jezuitów
19.05.2024 13:17

Komentarzy: 0
W Biszkeku w nocy z piątku na sobotę kilkaset osób wzięło udział w wiecu przeciwko pracownikom migrującym, który przerodził się w zamieszki. Interweniowała policja, rannych zostało 29 obcokrajowców. Jezuita o. Wojciech Ziółek SJ poprosił o modlitwę za polskich jezuitów przebywających w Kirgistanie.
Czytaj więcej
Współpracowniczka słynnego rzymskiego egzorcysty: Polacy, jesteście wyjątkowi!
15.05.2024 17:44

Komentarzy: 0
- Kiedy jestem na Jasnej Górze albo nawet kiedy pomyślę o tym miejscu, łzy napływają mi do oczu, mimo że jestem Włoszką, a nie Polką. Jest w was wiele wiary i powagi, wciąż traktujecie Boga serio - mówi siostra Angela Musolesi, tercjarka franciszkańska, długoletnia współpracowniczka O. Gabriela Amortha, oficjalnego egzorcysty watykańskiego, w rozmowie z portalem Tysol.pl.
Czytaj więcej
Powrót nabożeństw majowych przy miejskich kapliczkach?
07.05.2024 18:47

Komentarzy: 0
W Warszawie już od kilku lat obserwuje się fenomen powrotu nabożeństw majowych pod kapliczki w przestrzeni miejskiej. Z inicjatywą wychodzą coraz liczniejsze parafie, ale także oddolnie osoby świeckie, np. od kilku lat w środy pod figurą Matki Bożej Passawskiej na Krakowskim Przedmieściu.
Czytaj więcej
O wolność od lęku i nienawiści. 37-tygodniowe czuwanie modlitewne przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki
05.03.2024 10:50
Komentarzy: 0
– Szczególnie ważnym aspektem jego życia w kontekście naszej rozmowy dla portalu Tysol.pl są relacje księdza Jerzego z ludźmi pracy. Był bardzo blisko nich, mówił prostym językiem, rozumiał ich problemy, a oni rozumieli i przyjmowali jego przesłanie. Czuli przy nim swoją godność i podmiotowość, tyle razy szarganą przez władze komunistyczne – mówi Paweł Kęska, dziennikarz, specjalista w Muzeum, Ośrodku Dokumentacji Życia i Kultu oraz Sanktuarium Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
Czytaj więcej
Podlaska Solidarność modliła się za duszę ks. Stanisława Andrukiewicza
29.02.2024 09:19
