Szukaj
Konto

Elżbieta Połomska: "Ojcze Święty, czy Ty śpisz?"

07.06.2017 21:28
Elżbieta Połomska: "Ojcze Święty, czy Ty śpisz?"
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Jest taka anegdota o papieżu św. Piusie X, który rozważał przez dłuższy czas dopuszczenie dzieci, do wczesnego przyjmowania Pierwszej Komunii Świętej:
Jest taka anegdota o papieżu św. Piusie X, który rozważał przez dłuższy czas dopuszczenie dzieci, do wczesnego przyjmowania Pierwszej Komunii Świętej: na audiencji w Watykanie papież siedział i i przyjmował wiernych. W pewnym momencie zamknął oczy, skłonił głowę i oparł ją na dłoniach. Wtem podbiegł do niego mały chłopiec, chwycił go za szatę i głośno krzyknął: "Ojcze Święty, czy Ty śpisz?!" Słowa te podobno, wywarły na papieżu tak niesamowite wrażenie, że uznał je za swoisty "głos z nieba" w sprawie Komunii Św. dla dzieci. W 1910 r. został ogłoszony dekret Qunam singulari - O wczesnym dopuszczeniu dzieci do Pierwszej Komunii Świętej. Wiek około 7 lat, został uznany przez papieża, jako odpowiedni do rozeznania prawdziwej rzeczywistości Komunii Św. i spowiedzi.
Maj i czerwiec to w Polsce miesiące, kiedy świętowane są w parafiach uroczystości przystępowania do Pierwszej Komunii Św. Wiele dorosłych osób, wspomina też rocznice tego wydarzenia. Ja sama, każdego 17 maja, wracam pamięcią do mojej Pierwszej Komunii. Przyjmowałam ją już po soborowej reformie liturgicznej, a więc "po nowemu", na szczęście jeszcze na kolanach, przy balaskach. Z drżeniem serca, by niczym nie obrazić Pana Jezusa. I ze strachu przed grzechem. Ot, takie tam religijne lęki, które były raczej, skutkiem dziecięcego rozeznania duchowego a nie, jakby chcieli dzisiejsi psychologowie, wyrazem traumy, czy objawem natręctwa. Bo na religii nikt mnie Panem Bogiem nie straszył, ale też nikt mi nie wmawiał, że Pan Bóg macha ręką na moje grzechy. Na religię trzeba było wdrapać się do salki na kościelną wieżę. Naszą tożsamość budowało wewnętrzne rozeznanie religijne, którego dziś się dzieciom odmawia, banalizuje i infantylizuje. Rozeznanie to nie wymagało pełnego zestawu wiedzy religijnej, bo tę wiedzę zdobywało się później. To co najważniejsze - umieć odróżnić Chleb Eucharystyczny od pszennej bułki i przyjąć Pana Jezusa z należytą pobożnością.
Tylko potem edukacja religijna powinna być stała, wierna no i katolicka. Czasem poparta dobrym przykładem rodziców, bo w rodzinach bywało różnie. Współpracująca z Bożą łaską.
Wiem, że te oczywistości brzmią dziś jak mistrzostwo świata i Himalaje możliwości. Na szczęście Bóg jest łaskaw dla swoich wiernych i nigdy ich nie opuszcza. Dlatego niezależnie od czasów, w których przyszło nam żyć, możemy do śmierci pozostać praktykującymi, rzymskimi katolikami.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.06.2017 21:28