Szukaj
Konto

Ekolodzy - terroryści

22.05.2023 16:00
Komentarzy: 0
Ekolodzy - terroryści

Im wszystko można. A przynajmniej: im można więcej, znacznie więcej. Jeżeli zwykły obywatel w stanie upojenia alkoholowego (na przykład) zacznie tłuc policjanta czy tłuc się z policjantem dostanie wyrok i to zwykle bez "zawiasów" - nie ma zmiłuj. Jeśli tym obywatelem jest ekolog - aaa, to już inna sprawa. Działa przecież dla "wyższych celów", dla "dobra publicznego" - przynajmniej w jego mniemaniu. W związku z tym jest świętą krową. Podobnie zresztą jak działacze KOD-u, różne babcie i wujkowie, ale także ludzie o znanych nazwiskach, którzy poniżają policjantów, szarpią się z nimi, odmawiają wylegitymowania się. Im wolno. Kowalskiemu i Nowakowi - nie. Kowalski z Nowakiem dostaną pałą i pójdą "na dołek". I nikt tego nie zaneguje, bo przecież obowiązują pewne normy współżycia społecznego, pewne reguły gry.

Ostatnio w Rzymie debile - ekolodzy (nie oceniam IQ, tylko efekt ich działania) do legendarnej Fontanny di Trevi znanej chyba wszystkim turystom, a na pewno wszystkim zakochanym wlali czarny płyn z węgla drzewnego. Turyści się wściekli. Rzymianie się wściekli. Ale ekolodzy w swoim rewolucyjnym zapale mają to w nosie (żeby nie powiedzieć gorzej). Oni reprezentują wyższe racje, do których społeczeństwo, w tym ci parszywi drobnomieszczanie, nie dorośli.

Oczywiście poza ekologami - rewolucjonistami są też ekolodzy - biznesmeni. Ci pierwsi nie są raczej, a przynajmniej wielu z nich nie jest na niczyim żołdzie - rozkapryszonym dzieciom z bogatych rodzin na Zachodzie pieniądze są mniej potrzebne niż poczucie uczestnictwa w fajnej "zadymie". Ci drudzy jakoś tak dziwnym trafem protestują wtedy, gdy dochodzi do starcia interesów. Niechlubną role odegrały różne organizacje i ruchy ekologiczne w Polsce (nie mówię, że wszystkie!), które tak jakoś "przechodząc wpadły z tragarzami", aby odwołać się do kultowego "Misia" Stanisława Barei i robiły blokady tam, gdzie było to przydatne dla interesów niemieckich. Za stary jestem: nie ma przypadków. Wszyscy wiedzą - to tajemnica poliszynela - że część ruchów ekologicznych nad Wisłą, Odrą, Wartą i Bugiem jest finansowana przez różne podmioty działające w interesie konkurentów Polski - zwykle z Zachodu, choć nie tylko. Spełniają wiec rolę ekologicznych jurgieltników.

Jestem za czystym powietrzem, rzekami, w których można się kąpać itd. itp. Jestem jednak przeciwny akcjom terroryzmu ekologicznego, które przypominają terror w imię rewolucji w czasach, gdy rewolucjoniści nie byli jeszcze władzą…

*tekst ukazał się na portalu wprost.pl (22.05.2023)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.05.2023 16:00