Brak pomysłu na przyciągnięcie ludzi do munduru

Należy przyznać, że sa to nie małe pieniądze i wiele obszarów dotycznych służby mundurowych zostanie w ten sposób rozwiązanych, spora część tych środków jest przeznaczonych na podwyższenie uposażeń funkcjonariuszom.
Jednak warunki zewnętrzne zmieliły się diametralnie do lat poprzednich, kiedy to z racji dość wysokiego bezrobocia i ogólnej niezbyt dobrej kondycji gospodarki praca w mundurze przyciągała rzesze ludzi, dzisiaj ten stan rzeczy zmienił się i służba w formacjach zmilitaryzowanych już tak nie przyciąga. Ponieważ w "cywilu" po prostu można teraz przyzwoicie zarobić, plus możliwość wyjazdu za nasze granice powoduje trudności w naborze i selekcji ludzi do munduru, a powinni to być najlepsi z najlepszych.
Politycy obecnie nie specjalnie dostrzegają ten delikatny i ważki aspekt, a wiąże się on z bezpieczeństwem, który na sztandarach niesie obóz rządzący.
Problem jest bardziej złożony niż nam się wydaje, ponieważ same pieniądze nie załatwią wszystkiego, przypomnę, że od 2013 roku zmieniły się zasady odejść w stan spoczynku mundurowych. Obecnie młody człowiek, który w wieku 20 lat zaciągnę się do munduru musi w nim spędzić 35 lat, w przypadku służby na pierwszej linii jest to nierealne.
Jeżeli politycy, związkowcy i specjaliści nie pochyla się głęboko nad tym tematem, to w dłuższej perspektywie nic się nie zmieni, co w konsekwencji może doprowadzić do problemów w zabezpieczeniu podstawowych zadań jakie stoją przed służbami z braku mocy przerobowych. Plan powinien być perspektywiczny nawet na 20 lat do przodu, tak aby szefowie służb mieli spokojną głowę, że ludzi im nie zabraknie.
Założenia do takiego planu:
1.Procentowy budżet dla służb - szefowie służb powinni mieć komfort właściwego zaplecza finansowego,
2.Gwarancja praw zabezpieczających funkcjonariuszom godne warunki płacowe,
3.Gwarancja ochrony prawnej funkcjonariuszy wykonujących swe obowiązki,
4.Zarządzanie wiekiem w służbie - będzie przybywać coraz starszych funkcjonariuszy, racjonalizacja zadań,
5.Jasna ścieżka rozwoju zawodowego dla funkcjonariuszy, taka aby niechętnie odchodzili ze służby.
