Szukaj
Konto

40 pseudokibiców zaatakowało Romów w Zabrzu. Policjant oddał strzał z broni. 10 napastników aresztowanych

03.04.2017 15:26
40 pseudokibiców zaatakowało Romów w Zabrzu. Policjant oddał strzał z broni. 10 napastników aresztowanych
Źródło: Śląska Policja
Komentarzy: 0
Grupa blisko 40 śląskich pseudokibiców świętująca pod oknami aresztu śledczego w Zabrzu urodziny swego kolegi, zaatakowała w piątkowy wieczór rodziny romskie mieszkające od wielu dekad przy pobliskiej ul. Buchenwaldczyków. Zaalarmowana policja była na miejscu w ciągu kilku minut, czym wywołała prawdziwy popłoch wśród napastników. Ci – otoczeni z kilku stron przez stróżów prawa – wpadali na siebie własnymi samochodami. Jak twierdzi policja, jeden z kierowców próbował potrącić interweniującego funkcjonariusza drogówki, w związki z czym ten oddał celny strzał z broni służbowej w koło samochodu.
Zatrzymano w sumie 12 osób, zabezpieczono 8 samochodów. Przez cały weekend nad sprawą pracował specjalnie powołany zespół 7 prokuratorów oraz policjanci z sześcioma psami tropiącymi, którzy przeszukiwali mieszkania agresorów w poszukiwaniu narkotyków. Z kolei przez całą niedzielę dwóch dyżurujących sędziów tutejszego Sądu Rejonowego na zmianę decydowali o tymczasowym aresztowaniu dziesięciu spośród zatrzymanych prowodyrów.

Jak podkreśla miejscowa policja, żaden z napastników nie jest mieszkańcem Zabrza, choć kibicują także Górnikowi Zabrze, jak i GKSowi Katowice. Na co dzień mieszkają w Katowicach, Rudzie Śląskiej i Gliwicach. Tego dnia jechali jednak na mecz ROWu Rybnik do Bytomia. Zatrzymali się przed zabrzańskim aresztem, odśpiewując gromkie "sto lat" osadzonemu tu kompanowi w dniu jego urodzin. Jak wynika z nagrań monitoringu ulicznego, gdy dostrzegli w pobliżu grupę Romów, nie zaczepiani przez nikogo - ruszyli do ataku. Od uderzeń drewnianą pałką silne stłuczenia nogi odniosła 15-letnia dziewczyna, zaś obrażenia twarzy 42-letni mężczyzna.

Wszystko to działo się w centrum Zabrza około godz. 18.30 w piątkowy ciepły wieczór, kiedy to rodziny romskie tradycyjne wraz z dziećmi biesiadują na podwórkach przed swymi dość skromnymi familokami.

- Grupa mężczyzn w wieku od 22 do 32 lat, biorąc udział w zbiegowisku, dopuściła się napaści na przedstawicieli mniejszości etnicznej. W trakcie zdarzenia grupa ta stosowała przemoc i groźby, a także znieważyła napadniętych z uwagi na ich przynależność rasową. W celu udaremnienia ucieczki sprawców ataku, jeden z policjantów oddał strzał w kierunku odjeżdżającego pojazdu. W wyniku użycia broni służbowej nikt nie ucierpiał, a samochód został zatrzymany. Okazało się, że kierowca prowadził go pod wpływem marihuany i amfetaminy - informuje Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

Do późnych godzin nocnych, pod nadzorem zabrzańskiej prokuratury trwały na miejscu zdarzenia policyjne czynności i zabezpieczano ślady.
- W samochodach zatrzymanych mężczyzn znaleziono drewniane belki, siekiery, gaz pieprzowy, maczetę, a także narkotyki. Przez cały weekend policjanci wspólnie z prokuratorami prowadzili przeszukania mieszkań osób zatrzymanych z udziałem psów służbowych wyszkolonych do wyszukiwania narkotyków, a także materiałów pirotechnicznych. W ich trakcie policjanci znaleźli kolejne zabronione substancje psychoaktywne - dodaje Żyłka.

Zatrzymani mężczyźni znani są zabrzańskim policjantom. Wielokrotnie byli już zatrzymywani przez mundurowych garnizonu śląskiego. Wszyscy są związani ze środowiskiem pseudokibiców. Mają na swoim koncie liczne rozboje, bójki i pobicia. Ponadto niektórzy z nich karani byli za włamania, kradzieże pojazdów i przestępstwa narkotykowe. Dwóch z zatrzymanych posiada aktualne zakazy stadionowe. Za popełnione teraz nowe przestępstwa grozi im do 5 lat więzienia.
Przemysław Jarasz,
"Głos Zabrza i Rudy Śl."
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.04.2017 15:26