34 oskarżonych stanie przed sądem. Rozbito gang wyłudzający odszkodowania komunikacyjne
09.03.2018 21:09

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Organy ścigania rozbiły gang z Lublińca trudniący się wyłudzaniem odszkodowań na podstawie sfingowanych kolizji drogowych. W zakończonym właśnie śledztwie zdecydowano o postawieniu w stan oskarżenia przed Sądem Okręgowym w Częstochowie aż 34 osób. Działalność przestępców doprowadziła firmy ubezpieczeniowe do tzw. niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie około miliona złotych. Większość oskarżonych przyznała się do winy, część z nich wniosła o wydanie wobec nich wyroków skazujących bez przeprowadzenia rozprawy.
Akt oskarżenia opisuje 21 upozorowane kolizje drogowe, spowodowane w ramach działalności tej grupy przestępczej oraz kilkanaście innych fikcyjnych stłuczek. Kwoty wyłudzonych odszkodowań wynosiły każdorazowo od 7 tysięcy do 133 tysięcy złotych.
Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie z Centralnym Biurem Śledczym Policji oraz Biurem Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Jak ustalili śledczy, w latach 2009 - 2016 w Lublińcu oraz na terenie innych miejscowości województw śląskiego i opolskiego doszło do szeregu upozorowanych kolizji drogowych. Ich celem było wyłudzenie nienależnych odszkodowań.
Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Częstochowie z Centralnym Biurem Śledczym Policji oraz Biurem Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Jak ustalili śledczy, w latach 2009 - 2016 w Lublińcu oraz na terenie innych miejscowości województw śląskiego i opolskiego doszło do szeregu upozorowanych kolizji drogowych. Ich celem było wyłudzenie nienależnych odszkodowań.
- Do kolizji sprawcy używali tanich samochodów zarejestrowanych w Polsce oraz pojazdów drogich marek, zarejestrowanych i ubezpieczonych w Niemczech, a należących do osób pochodzących z Polski. Sprawcą upozorowanej kolizji był kierujący tanim pojazdem. Przed policją przyznawał się on do spowodowania kolizji. Następnie właściciel pojazdu zarejestrowanego w Niemczech występował do ubezpieczyciela o odszkodowanie. Uzyskiwane przez grupę korzyści majątkowe wynikały z zawyżania wysokości spowodowanej szkody
- informuje Ewa Bialik, rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej.
Jak się okazało, przestępczym procederem kierował mieszkaniec powiatu lublinieckiego Marcin W. Na co dzień był on udziałowcem i pracownikiem firmy pośredniczącej w likwidacji szkód. Do zadań innych członków grupy należało osobiste uczestniczenie oraz pozyskiwanie osób, tzw. słupów, do udziału w pozorowanych kolizjach. W grupie znajdowały się też osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie mechaniki pojazdowej, blacharstwa i lakiernictwa.
Wobec kierującego gangiem Marcina W., który nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów, zastosowano w śledztwie tymczasowe aresztowanie. Środek ten został po czasie zamieniony przez prokuratora na poręczenie majątkowe w wysokości 120 tysięcy złotych, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.
Jak się okazało, przestępczym procederem kierował mieszkaniec powiatu lublinieckiego Marcin W. Na co dzień był on udziałowcem i pracownikiem firmy pośredniczącej w likwidacji szkód. Do zadań innych członków grupy należało osobiste uczestniczenie oraz pozyskiwanie osób, tzw. słupów, do udziału w pozorowanych kolizjach. W grupie znajdowały się też osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie mechaniki pojazdowej, blacharstwa i lakiernictwa.
Wobec kierującego gangiem Marcina W., który nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów, zastosowano w śledztwie tymczasowe aresztowanie. Środek ten został po czasie zamieniony przez prokuratora na poręczenie majątkowe w wysokości 120 tysięcy złotych, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.
Przemysław Jarasz
foto: Prokuratura Krajowa
foto: Prokuratura Krajowa

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.03.2018 21:09