loading
Proszę czekać...
W Lublinie świętowali na sportowo
Opublikowano dnia 14.11.2019 13:40
11 listopada cała Polska świętowała odzyskanie niepodległości przez nasz kraj. Na wiele sposobów można było uczcić tę wzniosłą rocznicę. Każdy mógł manifestować niepodległość na swój sposób korzystając z szerokiej oferty organizatorów różnych akcji. I tak w Lublinie po zapadnięciu zmroku, przy gwiaździstej pogodzie miała miejsce 4. Nocna Mila Niepodległości.

T. Kupczyk

Ulicami w centrum miasta, na dystansie 1609 m, pobiegły dzieci, młodzież, rodzice i nauczyciele. Zanim 555 zawodników po intensywnej rozgrzewce wystartowało po medale niepodległości – zaśpiewano wszystkie zwrotki Mazurka Dąbrowskiego. O miłości do Ojczyzny wśród uczestników świadczył fakt, że wielu z nich miało na sobie koszulki lub elementy z akcentami symboli narodowych. Trasa biegu została oznaczona kolorami flagi narodowej, lampy w nocnej aurze ozdobione biało-czerwonymi wstęgami dodawały całemu wydarzeniu uroczystego charakteru.

To była wielka manifestacja patriotyzmu, a zarazem piękna i integrująca impreza, której celem było świętowanie niepodległości. Tego dnia można było zobaczyć wiele pozytywnych emocji, radości i dumy z biało-czerwonej. Trzeba zaznaczyć, że 4. Nocna Mila niepodległości to również promocja NSZZ Solidarność, który w statucie ma zapisaną potrzebę kształtowania postaw i działań dla dobra rodziny oraz Ojczyzny.

Po zakończeniu biegów na Rynku Starego Miasta nastąpiła ceremonia wręczania nagród zwycięzcom w różnych kategoriach, m.in. nagrodzenie najliczniejszych reprezentacji szkół w kategorii szkoła podstawowa i szkoła ponadpodstawowa. W tym roku rywalizację wygrały: SZKOŁA PODSTAWOWA nr 51 im. Jana Pawła II i TECHNIKUM ENERGETYCZNO-INFORMATYCZNE W LUBLINIE.

Niespodzianką było przyznanie 3 nagród specjalnych dla najliczniejszych rodzin biegowych. Nagrody przygotował Rzecznik Praw Dziecka a przekazał rodzinom na scenie w strefie mety poseł na Sejm RP IX kadencji Jan Kanthak.

11 listopada z pewnością każdy uczestnik był bohaterem i zwycięzcą, czego wyrazem był otrzymany medal.

Jest zapotrzebowanie na tego typu imprezy, a świadczy o tym choćby fakt, że po uruchomieniu zapisów na bieg limit w błyskawicznym tempie został osiągnięty. Jak zapowiedział dyrektor Fundacji Ruchu Solidarności Rodzin Marek Wątorski, być może w 102. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, odbędzie się bieg z większą liczbą zawodników. Zaprosił jednocześnie wszystkich na czerwcowe Biegi Solidarności Lubelskiego Lipca 1980 ulicami Lublina i kolejną edycję Półmaratonu Solidarności ze Świdnika do Lublina. Warto dodać, że wymienione biegi wraz z wrześniową Milą Pamięci Ofiar Komunizmu od kilku lat stanowią Biegową Triadę Pamięci i wpisały się na stałe w kalendarz imprez cyklicznych w Lublinie.

Nie byłoby tak udanej uroczystości gdyby nie liczne zastępy wolontariuszy, którzy aktywnie włączyli się w całość wydarzenia. Szczególne podziękowania należą się uczniom Lubelskiego Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego z wychowawcą Maciejem Powałą-Niedźwiedzkim na czele oraz młodzieży Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w Lubartowie z wychowawcą Danielem Kisiewiczem.

Organizatorem 4. Nocnej Mili Niepodległości była Fundacja Ruchu Solidarności Rodzin. Do grona współorganizatorów należą Region Środkowo-Wschodni NSZZ Solidarność, Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie oraz Kuratorium Oświaty w Lublinie. Bieg uzyskał wsparcie finansowe Ministra Sportu i Turystyki oraz Miasta Lublin.

Tomasz Kupczyk

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Rozhisteryzowani sędziowie
Spora część polskich sędziów jawnie sprzeniewierza się swojemu powołaniu wygłaszając jednocześnie górnolotne i pompatyczne hasła, co ich całkowicie kompromituje.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ulica Miła w Strasburgu i Tusk na bezdrożach - antyamerykanizmu...
Chwilowo tytuł tej rubryki należałoby zmienić na „Widziane ze Strasburga”, bo kreślę te słowa właśnie w tym alzackim mieście. Mieście, którego nazwy dzielnic i nazwiska mieszkańców przypominają te niemieckie, choć Alzatczycy Niemców z powodów historycznych bardzo nie lubią. Piszę w nocy, po zakończeniu przedostatniej w tym roku sesji europarlamentu. Jeśliby zawrzeć ją w telegraficznym skrócie, to powiem tak: „Vivat nowa Komisja Europejska”! Umarł król, niech żyje król. Juncker „et consortes”, odchodzą 1 grudnia.
avatar
Andrzej
Hrehorowicz

[Tylko u nas] Teoria widzenia Andrzeja Hrechorowicza: Miesiąc "cudów"
Od lat obserwowałem co z wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego robiły media, i od lat narastała we mnie potrzeba pokazania, że to nie jest prawda.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.