loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Miara moralnego upadku Kowala
Opublikowano dnia 07.08.2019 08:25
Kowal dla doraźnych korzyści politycznych jest się gotów wyprzeć dawnych ideałów (o ile je kiedykolwiek posiadał).

YT, print screen/OnetRano
           Jest tajemnicą poliszynela, że doktor habilitowany Paweł Kowal był jednym z  głównych (jeśli nie najważniejszym) pomysłodawców pochówku prezydenckiej pary Lecha i Marii Kaczyńskich w podziemiach królewskiej katedry na Wawelu. Przez wiele lat usiłował przekonywać opinię publiczną, że obojętnie jakie wybory podejmuje w polityce (zwłaszcza zmieniając partie), zawsze stara się realizować idee oraz wartości wpojone mu przez dawnego patrona.
          Teraz, kiedy dostał „jedynkę” na liście wyborczej Koalicji Obywatelskiej w Krakowie, często musi się mierzyć z pytaniem o swoją przeszłość z lat, kiedy należał do Prawa i Sprawiedliwości, a nawet był wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
          Dzisiaj rano w audycji Radia TOK FM Dominika Wielowieyska zapytała go wprost, czy nadal uważa, że decyzja o pochowaniu prezydenckiej pary w wawelskiej nekropolii była właściwa przypominając mu znaczącą rolę, jaką odegrał przy jej podejmowaniu. Mimo kilkakrotnie ponawianego pytania, Kowalowi brakło odwagi na jednoznaczną odpowiedź, której domagała się odeń dziennikarka. Kluczył, mataczył, uciekał w ogólniki zamiast jasno i wyraźnie powiedzieć „tak” albo „nie”.
          I to jest dla mnie miara moralnego upadku człowieka, który dla doraźnych korzyści politycznych jest się gotów wyprzeć dawnych ideałów (o ile je kiedykolwiek posiadał). Chcąc przypodobać się nowym politycznym sojusznikom, a jednocześnie nie tracić nadziei na głosy ze strony części elektoratu Zjednoczonej Prawicy, zachował się w radiowym studiu niegodnie, a nawet haniebnie.
         Kowal zdaje sobie sprawę, że nie jest powszechnie akceptowany przez krakowskich działaczy PO właśnie z powodu swojej przeszłości, w tym sprawy wawelskiego pochówku Kaczyńskich, robi więc wszystko, żeby pozyskać ich zaufanie, ale nie wyprzeć się do końca tego, co robił jeszcze nie tak dawno.
         Do takich ludzi idealnie pasuje rosyjskie powiedzenie: „jak zrobić, żeby i rubelka zarobić, i cnoty nie stracić”. Paweł Kowal powinien wiedzieć, że rzadko udaje się osiągnąć oba te sukcesy równocześnie, a często w życiu bywa tak, że traci się i jedno, i drugie.
 
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Fanfary i fanfaronady
Zdegustowani błazenadą, oburzeni serią bezczelnych prowokacji tęczowych agitatorów Polacy otrząsnęli się z gnuśności i wyrazili zdecydowany protest wobec ataków na katolickie świętości oraz narodowe imponderabilia, wspierając aktywne już wcześniej środowiska prolajferów, niepodległościowców, wolnościowców, prawników z Ordo Iuris.
avatar
ks. Janusz
Chyła

ks. Janusz Chyła: Dlaczego homoseksualista nie powinien być księdzem
Czy to ma jakiekolwiek znaczenie, że ksiądz jest homoseksualistą, skoro i tak zobowiązany jest do życia w celibacie? Otóż ma i to bardzo duże. Celibat nie jest bowiem tylko stanem bezżenności i odpowiednim do niego życiem w czystości seksualnej. Jest realizacją miłości oblubieńczej wobec Kościoła i duchowym ojcostwem.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Szermierka Trumpa: od Chin do Polski...
Wśród Demokratów na prowadzeniu jest były wiceprezydent (8 lat za B.H. Obamy) 76 letni Joe Biden, długoletni partyjny aparatczyk, były senator, uchodzący za przyzwoitego pierdołę plagiator, słynący z popełnianych gaf, niezręczny żigolo, którego syn zamieszany jest w tłuste afery z ukraińskimi oligarchami (tatuś mu pomagał). Za Bidenem (30,5%) plasuje się słynna 70 letnia Elizabeth Warren “Pocahontas”, (17%, niektóre sondaże plasują ją tuż za Bidenem) też senator, której kariera (naukowa i polityczna) doznała przyspieszenia od czasu podszycia się przez nią pod indiańskie dziedzictwo (z powodu wystających kości policzkowych!). W indiański kark improwizowanej profesor/senator Indianki dyszy wnuczek ziemi beskidzkiej, stary komuch i nierób (kariera polityk) 77 letni Bernie Sanders (16%), który jest swoistym wujaszkiem guru dla młodych wychowanych w komunizujących uczelniach Ameryki. Oto na dzisiaj raport super wyścigów w politycznej Ameryce…

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.