Szukaj
Konto

Romuald Szeremietiew: Radomski układ korupcyjny? J-23 znowu nadaje

01.10.2018 19:08
Romuald Szeremietiew: Radomski układ korupcyjny? J-23 znowu nadaje
Źródło: Bertold Kittel, screen YT
Komentarzy: 0
Z wyemitowanego 29. 09, br. w TVN programu „Superwizjer” można było dowiedzieć się, że istnieje „radomski układ korupcyjny” w którym są uwikłani znani politycy Prawa i Sprawiedliwości. Odkrycia tego „układu” dokonał zatrudniony w TVN „dziennikarz śledczy” niejaki Bertold Kittel.
W 2001 r. ten sam Kittel, wraz nieczynną dziś inną gwiazdą dziennikarstwa śledczego (schowała się w NIK) był autorem innego odkrycia - wtedy ta para "śledcza" twierdziła, że odkryła największą w historii MON aferę korupcyjną, w której rolę główną odgrywał zbierający łapówki "Kasjer w MON", mój współpracownik, a ja, zajmujący stanowisko sekretarza stanu w resorcie obrony odpowiadającego m.in. za zakupy uzbrojenia, patronowałem procederowi łapowniczemu korzystając z niego, a czego miał dowodzić mój majątek pochodzący "z niewiadomych źródeł".

Gazeta "Rzeczpospolita", gdzie pracowali owi "śledczy" zamieściła wiele napisanych przez nich artykułów pokazujących jakim jestem nikczemnikiem. Ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Stanisław Iwanicki oświadczył, że doniesienia dziennikarzy są bardzo wiarygodne i usunięto mnie w trybie natychmiastowym z MON, mój współpracownik trafił do aresztu śledczego. Prokuratura i służby tajne idąc śladami doniesień Kittela i jego osławionej koleżanki szukały dowodów moich przestępstw. Minęły lata śledztw, postępowań sądowych i okazało się, że wszystko co przedstawiali Kittel i jego koleżanka nie znalazło żadnego potwierdzenia. W 2010 r. zostałem ostatecznie prawomocnymi wyrokami oczyszczony z zarzutów, także mojego współpracownika sąd uniewinnił prawomocnie w lutym 2016 r. Przez wiele lat musieliśmy żyć z piętnem łapownictwa, straciliśmy szanse pracy dla Polski. Nie mogłem zrealizować planów modernizacji armii i zbudowania sytemu obrony kraju gwarantującego Polsce bezpieczeństwo. Natomiast w tym samym czasie "śledcza" dwójka cieszyła się sławą skutecznych niezwykle tropicieli niegodziwości popełnianych przez polityków, była wyróżniana prestiżowymi nagrodami, także finansowymi, błyszczała w mediach.

Na stronie Pressmania.pl w tekście "Bertold Kittel - medialny cyngiel z wyrokami w tle" (tekst powstał po tym, jak Kittel znalazł w jakimś zagajniku kilku "neonazistów" konsumujących z racji urodzin Hitlera wafelkowy torcik ozdobiony swastykami) możemy przeczytać, że atak na mnie (korupcja w AWS) pomógł SLD w zdobyciu władzy - afera wybuchła w lipcu 2001 r., wybory i wygrana SLD to wrzesień 2001 r. W tekście Pressmania.pl czytamy: "O ile w przypadku potwierdzenia stawianych w tekstach zarzutów (mnie i mojemu współpracownikowi - RSz) mielibyśmy do czynienia z rzetelnym i potrzebnym społeczeństwu materiałem dziennikarskim to jednak późniejsze wyroki sądów (również w czasach PO) świadczą, że zamiast dziennikarstwa była to tylko robota propagandowa." I dalej: Bertold Kittel znowu wypłynął na powierzchnię w styczniu 2018 r. Czy szykuje się powtórka z 2001 roku? Zbliżają się wybory samorządowe, za chwilę ruszy kampania. W przyszłym roku z kolei zacznie się bitwa o Sejm i Senat. Próby wyprowadzenia na ulice tłumów pod pozorem łamania przez władze podstaw demokracji okazały się niewypałem. Tymochowicz siedzi, podejrzany o jedno z bardziej ohydnych przestępstw w naszej kulturze, jednak ludzie, których przez te wszystkie lata wyuczył manipulacji społeczeństwem, pozostają aktywni. Po raz kolejny uruchomili Bertolda, bowiem pamięć o nim, jako o politycznym medialnym cynglu lewicy już przebrzmiała? Ludzie zapomnieli, że jego prawdy, które pomogły SLD wygrać wybory w 2001 r. po kilku latach okazały się bezwstydnymi kłamstwami."

W okresie PRL powstał serial "Stawka większa niż życie" w którym sympatyczny aktor Stanisław Mikulski grał paskudną rolę agenta sowieckiego NKWD podszywającego się pod oficera Abwhery Hansa Klosa. Ten Klos sprawiał Niemcom wiele kłopotów i w kolejnych odcinkach serialu dokonywał różnych bohaterskich czynów. Kiedy udawało mu się wyjść cało z jakiejś opresji wtedy natychmiast meldował gotowość wykonywania kolejnych działań. Telewidz mógł obejrzeć scenę jak gdzieś daleko od frontu, w Moskwie, rozradowany funkcjonariusz NKWD biegł do swojego naczalnika i meldował: J-23 znów nadaje.

Kiedy zobaczyłem doniesienia Kittela na temat "radomskiego układu korupcyjnego" przypominała mi się scena ze "Stawki" i pomyślałem, że agent znowu nadaje.

Romuald Szeremietiew

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2018 19:08