Prof. Romuald Szeremietiew: Kto i dlaczego nie chciał Kraba?

Nieskromnie powiem: kiedy wprowadzałem armato-haubicę Krab w 2000 r. podnosząc potrzebę uzbrojenia WP w takie działa, a byłem z tego powodu bardzo krytykowany, miałem rację. "Krab" może nam przydać się bardziej, niż nawet przedtem sądzono.
Pisałem 17 listopada 2016:
MON kupuje "działo Szeremietiewa"
Czytam w "Dzienniku" że w MON postanowiono o zakupie Krabów. W tekście na ten temat wspomniano historię działa: "Decyzje o produkcji i zakupie tego sprzętu podpisano w... 1999 r. - 18 lat temu". Pada przy tym moje nazwisko. I dalej: "Po dwóch latach dostarczono pierwsze prototypy." Byłem wtedy sekretarzem stanu w MON odpowiedzialnym za techniczną modernizację armii. Byłem też pewien, że wkrótce Kraby znajdą się na uzbrojeniu WP; pierwszy dywizjon w 2005 r., a do 2012 r. kolejne cztery dywizjony. Tak myślałem w 2001 roku. Ale "coś" się stało - gazeta podaje: "wojsku i politykom (po zmianie rządu) Kraby się odwidziały i tak naprawdę przez pięć lat przy projekcie niewiele się działo". Naprawdę trwało to dłużej - siedem lat.
Mięliśmy dwa prototypy najnowocześniejszego na świecie działa które pomyślnie przeszły sprawdziany i nagle komuś ważnemu w MON odwidziało się??? W sytuacji, gdy także dziś można przeczytać: "Według opinii wielu ekspertów Krab jest obecnie najlepszą samobieżną armato-haubicą na świecie". Jeśli jest obecnie "najlepsza", to tym bardziej była wtedy, kilkanaście lat wcześniej.
W gazecie wstrzemięźliwie opisano przypadki z Krabem. Tymczasem w tej sprawie nikomu nic nie "odwidziało się" tylko w lipcu 2001 r. zostałem wyrzucony z MON (bardzo o to starał się minister obrony Bronisław Komorowski) pod zarzutem tolerowania korupcji (w tym wielką rolę odegrało WSI nadzorowane przez Komorowskiego). Samobieżna armato-haubica 155 mm Krab była nazywana "działem Szeremietiewa" z racji mojego zaangażowania w ten program, przeprowadzenia przetargu i wspierania prac konstrukcyjnych w Hucie Stalowa Wola. Kiedy więc ja okazałem się w MON trefnym, to "moje" działo też. Rożne mądrale w sejmie, MON i rozliczni eksperci w mediach wypowiadali się, że to działo jest wojsku niepotrzebne, program powstał w wyniku mojego nacisku, a wydane na licencję i dwa prototypy działa pieniądze to "marnotrawstwo".
W miarę jak trwało postępowanie karne w mojej sprawie stawało się jasne, że byłem niewinny i program uzbrojenia wojska w artylerię 155 mm wracał do łask. W maju 2008 r. MON podpisało z HSW umowę na wystawienie do 2011 r. dywizjonu Krabów. Nic z tego nie wyszło.. Dopiero w sierpniu 2015 r. pojawiła się realna szansa wdrożenia produkcji dział. Jeśli teraz MON spręży się i podpisze z HSW umowę, to wreszcie wojsko zacznie dostawać Kraby. Na zawarcie kontraktu zostało niecałe półtora miesiąca - mam nadzieję, że MON zdąży.
Krab dysponuje działem kalibru 155 mm, jest w stanie trafiać w cel oddalony o 40 km z dokładnością do kilku - kilkunastu metrów. Armato-haubicę Krab można śmiało zaliczyć do jednych z najlepszych rozwiązań tego typu na świecie. W planach było utworzenie pięciu dywizjonów po 24 działa każdy. To naprawdę potężna siła uderzeniowa.
Artykuł w "Dzienniku" zatytułowano: "Polskie wojsko kupuje Kraby. I wyciąga wnioski z wojny w Donbasie". Nie czekaliśmy na "doświadczenia" z Donbasu i wnioski o potrzebie artylerii 155 mm dla obrony Polski wyciągnęliśmy dwadzieścia lat wcześniej. Niestety później, ci co decydowali o uzbrojeniu armii nie chcieli kupować Krabów.
Żałuję bardzo, że nie ma wśród żywych wybitnego konstruktora uzbrojenia inż. Józefa Kwiatkowskiego, który zmarł w 2012 r. Wspominając przyjaciela powiedziałem na pogrzebie: "W czasie mojej pracy w MON wiele razy korzystałem z Jego wiedzy i doświadczenia. Było to szczególnie pomocne, gdy podejmowaliśmy decyzje o programie samobieżnej armato-haubicy 155 mm "Krab". W jednym z artykułów napisano, że było to "działo Szeremietiewa". Dla mnie "Krab" był zawsze działem inżyniera Kwiatkowskiego. To dzięki Niemu powstała ta broń, a także wiele innych typów uzbrojenia, wytwarzanych przez HSW".
Pamiętam, że kiedy wreszcie MON odwiesił program armato-haubicy i zamówił pierwsze egzemplarze "Kraba" w HSW Józef zadzwonił do mnie z tą wiadomością. - Widzisz, wygrałeś - mówił.
Tak w końcu wygraliśmy, On i ja.
A do czego może nam przydać się "Krab"? Kliknij tutaj
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”: Niepodległość nie jest dana raz na zawsze

„Klapki Kubota wyrzuciłem do śmietnika...” Prof. Szeremietiew apeluje o bojkot firm wspierających aborcję
Prof. Szeremietiew zwolniony z pracy za poglądy? "Skrytykowałem LGBT-cośtam, pracownik UW stwierdził, że nie powinienem uczyć"
Prof. Romuald Szeremietiew proponuje... wspólne państwo Białorusi i Litwy





