Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Faszyz i antysemityz

26.09.2018 21:47
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Faszyz i antysemityz
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
- „Oliver [Frljić – przyp. red.], znając moje poglądy, zaproponował mi scenę, w której miałam zbierać pieniądze na zabójstwo Kaczyńskiego (…) i miałam w tej scenie zapytać was, czy chcielibyście przeznaczyć pieniądze na ten cel (…) Co się okazuje – naprawdę można znaleźć człowieka, który może to zrobić za 50 tysięcy euro, czyli tanio. No i właśnie teraz powinna być ta scena, właśnie teraz powinnam schodzić po schodkach z woreczkiem płacząc, że naprawdę żarty się skończyły i naprawdę boję się o przyszłość mojego kraju i powinnam teraz was prosić o jakieś małe wsparcie finansowe naszej kwesty, zaznaczając, jakie są wszelkie prawne konsekwencje tego działania”. Tu następuje cytat art. 255 § 3, który mówi, że „kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”, a potem kontynujacja: „No i przez to nie mogę przeprowadzić mojego eksperymentu, a moja scena marzeń została z tego spektaklu brutalnie wykreślona”.
- To jest proszę Państwa kwestia aktorki sztuki "Klątwa". Tej samej, która przez "elyty" była wynoszona pod niebiosa. W ramach wsparcia wobec ataku kołtuńskich i bezmyślnych Polaczków, "elyty" waliły na sztukę drzwiami i oknami, wyrażając demonstracyjne poparcie dla tego aktu "artystycznej prowokacji, w ramach której można było pocierać krzyżem krocze, czy odgrywać scenę seksu oralnego z figurą Jana Pawła II. Aha, no i opowiadać o zbieraniu pieniędzy na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego. To według "elyt" wolno, a nawet należy robić.

Inaczej sprawa ma się z przypadkiem blogerki naszego portalu Tysol.pl Pani Barbary Pieli. Która robi krótkie animacje z plastelinowymi figurkami stanowiącymi karykatury znanych postaci życia publicznego. Bez wątpienia złośliwe, jak to w satyrze, ale jednak ani operujące symboliczną przemocą, ani nawołujące do zabójstwa. - Jest to odhumanizowanie całkiem tej odważnej, dzielnej kobiety - mówiła o karykaturze tzw. Rudej z KOD reżyserka Agnieszka Holland. I dalej: - absolutnie faszystowski materiał (…) Karmienie faszola - dodawała. - Propagandowe zabiegi jak z lat 50. I jeszcze wątek żydowski... Co za hańba - pisał Konrad Piasecki. - I to mruganie okiem do antysemickiego elektoratu, że opozycją sterują Żydzi. Wstyd!!! - robiła za chórki Dominika Wielowieyska. - A wszystko tylko dlatego, że postać plastelinowego "Farmazona" skojarzyła im się z Żydem. Bo była na czarno ubrana i miała brodę.

No to podsumujmy. Opowiadanie o zbiórce na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego, pocieranie krocza krzyżem czy scena seksu oralnego z figurą Jana Pawła II to jest sztuka, którą przedstawiciele zwapniałych "elyt" hołubią jako dopuszczalną "artystyczną prowokację", a karykatura zwapniałych "elyt", w porównaniu z "Klątwą" grzeczna jak ministrant po spowiedzi, to jest proszę ja Was "faszyz" i "antysemityz".

Aha.

Cezary Krysztopa

P.S. Filmy Barbary Pieli do obejrzenia na Tysol.pl

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (39/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.09.2018 21:47