PiS chce wycofać Polskę z systemu ETS. Będzie projekt ustawy
Co musisz wiedzieć:
- PiS zapowiada wyjście Polski z unijnego systemu ETS i przygotowanie projektu ustawy w tej sprawie.
- Jacek Sasin twierdzi, że ETS obciąża energetykę i przemysł, a ETS 2 uderzy także w transport oraz budownictwo.
- Politycy PiS wskazują, że podstawą działań ma być uchylenie ustawy wdrażającej ETS w Polsce z 2015 r.
PiS zapowiada wyjście z ETS
ETS to system handlu prawami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS 2, czyli rozwiązanie obejmujące m.in. transport i budownictwo.
Podczas sobotniej konferencji poseł Prawa i Sprawiedliwości i były minister aktywów państwowych Jacek Sasin zapowiedział, że jego ugrupowanie chce wycofania Polski z tego mechanizmu.
– Wychodzimy z ETS. To nie jest hasło, my poważnie traktujemy deklarację naszego kandydata na premiera Przemysława Czarnka, to realny plan, który mamy – powiedział Sasin.
Dodał również, że według niego istnieje wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z czerwca 2025 r., z którego ma wynikać, że procedura przyjęcia ETS była niezgodna z konstytucją, europejskimi przepisami i traktatami europejskimi.
Projekt ustawy ma uchylić podstawę działania ETS w Polsce
Jak zaznaczył Jacek Sasin, wyrok, na który się powołuje, nie został opublikowany, ale jego zdaniem obowiązuje w Polsce.
Polityk wskazał, że ustawa wprowadzająca ETS w Polsce pochodzi z 2015 r. i to właśnie ona ma zostać usunięta z obiegu prawnego.
– Ustawa wprowadzająca ETS w Polsce jest z 2015 r. Zamierzamy złożyć projekt ustawy o wycofaniu tej ustawy z obiegu prawnego, co sprawi, że nie będzie podstaw do utrzymywania ETS w Polsce – powiedział Sasin.
Według niego taki ruch miałby pozbawić system ETS podstaw prawnych do dalszego funkcjonowania w Polsce.
- SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan
- Pilny komunikat dla klientów Alior Banku
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Komunikat dla mieszkańców
- ZUS wydał pilny komunikat
Sasin: ETS obciąża energetykę i przemysł, a ETS 2 "zniszczy Polaków"
W czasie konferencji były minister aktywów państwowych przekonywał, że obecny system handlu emisjami najmocniej uderza w energetykę oraz przemysł, zwłaszcza energochłonny.
Dodał też, że rozszerzenie systemu w postaci ETS 2 będzie szczególnie dotkliwe dla Polaków.
Z przedstawionej przez polityka argumentacji wynika, że wejście w życie ETS 2 od 2028 r. ma oznaczać objęcie nowymi regulacjami m.in. transportu i budownictwa. To właśnie ten element zmian PiS przedstawia jako szczególnie niebezpieczny z punktu widzenia kosztów i przyszłości gospodarki.
- Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski
- „Plan B” dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów
- Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu
- TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry
Tydzień wcześniej podobną deklarację złożył Przemysław Czarnek
Temat wyjścia z ETS pojawił się już tydzień wcześniej podczas konwencji PiS w Krakowie. Wówczas Przemysław Czarnek, przedstawiony przez ugrupowanie jako kandydat na premiera po kolejnych wyborach, mówił o konieczności wypowiedzenia unijnego systemu ETS, OZE i Zielonego Ładu.
– Nie mamy waszego miksu energetycznego, nie mamy żadnego Zielonego Ładu, nie mamy żadnych OZE, sr-OZE. My mamy nasz miks węglowy, bo mamy nasze bogactwa naturalne i wara wam od nich. My mamy nasz węgiel – podkreślił Przemysław Czarnek.




