Szukaj
Konto

Informacje ws śmierci dziecka odebranego matce. Nowy komunikat policji

22.06.2025 09:16
pogrzeb 4-miesięcznego Oskara
Źródło: screen YT
Komentarzy: 0
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 15 maja w Warszawie. Policja zatrzymała Magdalenę W., matkę trójki dzieci, w celu doprowadzenia jej do zakładu karnego po prawomocnym wyroku za oszustwa finansowe. Kobieta została zatrzymana w obecności dzieci – czteromiesięcznego Oskara, trzyletniej Leny i ich starszego brata.
Co musisz wiedzieć
  • Policja zabrała 3-letnią Lenę i 4-miesięcznego Oskara, gdy ich matka trafiła do więzienia za oszustwa.
  • Dzieci umieszczono w różnych rodzinach zastępczych, nie informując bliskich o miejscu pobytu.
  • Cztery dni później Oskar zmarł.
  • KSP opublikowała komunikat.

 

5 maja tego roku po odprawie do służby w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VII policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie otrzymali do realizacji nakaz doprowadzenia kobiety wydany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Pragi Południe w celu odbycia przez nią kary pozbawienia wolności w wymiarze 120 dni za czyn z art. 286 par. 1 Kodeksu karnego

- wyjaśnia KSP w komunikacie.

Na miejscu policjanci wykonali polecenie sądu i zatrzymali kobietę.

"Rodzina odmówiła opieki" - nowe informacje ws śmierci dziecka odebranego matce

Jak podkreśla Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze umożliwili kobiecie kontakt telefoniczny z rodziną.

W obecności policjantów zatrzymana kobieta skontaktowała się w trybie głośnomówiącym z ojcem dzieci i swoją matką. Osoby te odmówiły przejęcia opieki nad dziećmi. Ponadto, w trakcie interwencji, po sprawdzeniu w systemach informatycznych policji okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany za oszustwo i ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości.

- czytamy w oświadczeniu.

Matka dzieci nie chciała przekazać informacji o miejscu jego pobytu.

- podała policja we wcześniejszym komunikacie.

Prababcia poinformowała interweniujące policjantki, że matka dzieci nie przykłada wagi do okresowych badań kontrolnych maluchów, trzyletnia dziewczynka nie mówi, a mama dziecka nie starała się diagnozować przyczyn takiego stanu i konsultować ich z lekarzami. Te informacje wskazywały, że opieka nad dziećmi ze strony matki mogła być pełniona w sposób niewłaściwy, a prababcia nie miała możliwości jej polepszenia ze względu na pozostające pod jej pieczą dwie dorosłe niepełnosprawne kobiety.

- wyjaśniała dalej policja.

Osadzona Magdalena W. została skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo oszustwa z art. 286 Kodeksu karnego. Doniesienia medialne i wypowiedzi sugerujące, że przyczyną jej osadzenia były 'niezapłacone mandaty', są niezgodne z prawdą i wprowadzają opinię publiczną w błąd

- oświadczyła Służba Więzienna.

Dzieci przekazano rodzinie zastępczej

Policjanci twierdzą, że nie mieli zatem możliwości przekazania dzieci opiekunom prawnym. Kierownik Zespołu ds. Nieletnich Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII nawiązał kontakt z Warszawskim Centrum Pomocy Rodzinie informując o sytuacji. Przedstawiciele centrum przybyli na miejsce interwencji i za pisemnym potwierdzeniem przejęli od policjantów dwoje dzieci.


Wobec braku opiekuna, dzieci zostały tymczasowo umieszczone w rodzinie zastępczej za pośrednictwem Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie. Cztery dni później doszło do tragedii - czteromiesięczny Oskar zmarł.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.

Śledztwo prowadzone jest w kierunku z art. 155 Kodeksu karnego

- poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Dramat rodziny

Rodzina zmarłego chłopca oskarża instytucje o zaniedbania. Ojciec dziecka, który również zgłosił gotowość do przejęcia opieki, twierdzi, że nie został o tym poinformowany. Prababcia dzieci miała zgłaszać chęć zabrania wnuków, jednak - według relacji rodziny - odmówiono jej bez podania jasnej przyczyny.

Kontrowersje wzbudziła również forma udziału matki w pogrzebie dziecka. Magdalena W. została przywieziona na cmentarz w kajdankach. Służba Więzienna broni tej decyzji, a Policja oświadcza, że nie była odpowiedzialna za konwój osadzonej na pogrzeb dziecka.

Nie robiliśmy tego, by uprzykrzyć jej sytuację. Bardzo nam zależało, by osadzona mogła pożegnać dziecko

- tłumaczy por. Ewa Smolińska.

Trwa dochodzenie mające wyjaśnić zarówno okoliczności śmierci dziecka, jak i przebieg działań służb.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.06.2025 09:16
Źródło: polsatnews, X